8°C

11
Powietrze
Wspaniałe powietrze!

PM1: 4.27
PM25: 6.83 (27,33%)
PM10: 8.25 (16,49%)
Temperatura: 7.58°C
Ciśnienie: 1016.91 hPa
Wilgotność: 97.63%

Dane z 16.10.2021 10:05, airly.eu

Szczegółowe dane meteoroliczne z Mińska Maz. są dostępne na stacjameteommz.pl


facebook

Narodowy Mińsk Mazowiecki na Marszu Niepodległości

13.11.2013 Opracowanie: Narodowy Mińsk Mazowiecki, fot.: Narodowy Mińsk Mazowiecki, Adam Zawadzki

W poniedziałkowym Marszu Niepodległości w Warszawie udział wzięły również osoby z Narodowego Mińska Mazowieckiego. Jak ich oczami wyglądał marsz - przedstawili nam w specjalnej relacji.


"Około 50 osób wzięło udział w Mińskim wyjeździe na Marsz Niepodległości. Mimo obaw o utrudniony wyjazd przez służby mundurowe (co miało miejsce w poprzednich latach w całej Polsce) spokojnie udaliśmy się do Warszawy.

Pierwsze co ujrzeliśmy pod Pałacem Kultury to morze biało czerwonych flag. Kilkadziesiąt tysięcy patriotów kierowało się w stronę ronda Romana Dmowskiego skąd zaraz miał ruszać Marsz. Trwały jeszcze ostatnie przemówienia organizatorów oraz zaproszonych gości. Po kilkunastu minutach ruszyliśmy.

W odróżnieniu od lat poprzednich porządek na trasie na prośbę organizatorów miała zapewnić nie policja, a specjalnie powołana Straż Marszu Niepodległości, co według nas było bardzo dobrym pomysłem. I tak w najbliższej okolicy Marszu poza kilkoma patrolami w niebieskich kamizelkach nie widzieliśmy policji "szykującej się na wojnę". W Straży Marszu oraz zabezpieczeniu medycznym znaleźli się także nasi koledzy z Narodowego Mińska. Kilka słów o ich pracy tego dnia będzie można przeczytać na naszym profilu.

Marsz spokojnie i dumnie przechodził przez Warszawę. Cały czas skandowaliśmy tradycyjne hasła "Bóg, Honor, Ojczyzna" czy "Cześć i chwała Bohaterom". Przypominaliśmy także o Armii Krajowej, Narodowych Siłach Zbrojnych i Żołnierzach Wyklętych. Co jakiś czas z głośników puszczane były patriotyczne piosenki, wśród których pojawiła się też Rota, którą śpiewała większość uczestników Marszu.

Niestety na trasie Marszu doszło do jednego incydentu - podpalenie polskiej budki wartowniczej za ambasadą Rosji i rzucanie różnych przedmiotów na jej teren. Po chwili jednak pojawiła się w tym miejscu Straż Marszu i opanowała sytuację. Marsz szedł dalej. Dostaliśmy informację, że czoło Marszu jest już na Agrykoli. My dotarliśmy tam godzinę później co pokazuje jak dużo ludzi wzięło udział w Marszu Niepodległości. Według organizatorów było to około 100 tysięcy polskich patriotów!

Po wejściu na ulicę Belwederską pierwszy raz zobaczyliśmy policję, która ochraniała budynek wspomnianej już ambasady od przodu. Przed nią stała Straż Marszu, wszyscy spokojnie szliśmy pod górkę. W pewnym momencie policjanci bez powodu wbiegają kordonem na ulicę, taranują ludzi i blokują przejście. Część z nich używa pałek. Zrobiło się spore zamieszanie, część osób zaczyna uciekać, część czeka na rozwój sytuacji. Na szczęście kolejny raz Straż Marszu staje na wysokości zadania i szybko oddziela manifestujących od policji i uspokaja sytuację, a policja po chwili wraca pod płot ambasady. Czemu miała służyć ta interwencja mundurowych nikt nie wie, tym bardziej, że kilka minut później robi dokładnie to samo. Tym razem trwa to dłużej, ale w końcu policja znowu schodzi z drogi. Wiemy, że takich interwencji było więcej...

Gdy doszliśmy do pomnika Romana Dmowskiego, okazało się, że Marsz Niepodległości został bezprawnie rozwiązany przez ratusz (władze Warszawy nie powiadomiły o tym fakcie organizatorów, przez co naraziły bezpieczeństwo manifestujących osób). Policja przygotowała w okolicy kilka tysięcy funkcjonariuszy w celu pacyfikacji nielegalnego już zgromadzenia. Mimo tego organizatorzy spokojnie kierowali ludzi na Agrykolę, gdzie za chwilę zaczynał się pomarszowy wiec (osobne, legalne zgromadzenie).

Na przygotowanej scenie pojawili się wszyscy liderzy Ruchu Narodowego, a także zaproszeni goście min z Węgier. Ponad 10 tysięcy osób wysłuchało ciekawych przemówień oraz na koniec odśpiewało Mazurka Dąbrowskiego. Kolejny raz przeszliśmy!" 


Inne aktualności

OK