9°C

30
Powietrze
Cóż... Bywało lepiej.

PM1: 11.08
PM25: 17.90 (119,33%)
PM10: 21.44 (47,64%)
Temperatura: 9.36°C
Ciśnienie: 1007.28 hPa
Wilgotność: 100.00%

Dane z 02.10.2022 08:25, airly.eu

Szczegółowe dane meteoroliczne z Mińska Maz. są dostępne na stacjameteommz.pl


facebook
REKLAMA

Festyn z „Mlecznymi Skrzatami”

05.08.2013 Dariusz Mieczysław Mól

W niedzielę, 4 sierpnia w amfiteatrze i w parku na tyłach Pałacu Dernałowiczów odbył się rodzinny festyn „Mleczne skrzaty” zorganizowany przez Miejski Dom Kultury. Dopisała pogoda i nie brakowało atrakcji, więc wszyscy dobrze się bawili przez cały dzień...

skrzaty

Imprezę prowadziła Ciotka Klotka, czyli Ewa Chotomska, która zadawała dzieciom wiele zagadek na każdą literę alfabetu. Pracownicy MDK przebrali się za postacie z bajek, m.in. klauna, pirata, Czerwonego Kapturka, Kopciuszka, czarodzieja. Rozdawali upominki i zapraszali najmłodszych do udziału w konkursach, np. dotyczących produktów mlecznych i dbania o zdrowy styl życia, czy rysowania zwierzątek kredą na chodniku lub malowania na papierach, którymi były owinięte drzewa w parku. Można też było pojeździć na kucykach, zagrać w szachy, strzelać z łuku, pozjeżdżać na dmuchanych zjeżdżalniach. Był też paintball i kule Zorbing. A nawet osada słowiańska zorganizowana przez Bractwo Rycerskie Kerin. Jego członkowie opowiadali dużym i małym o rycerskich obyczajach, strojach i dawnych wierzeniach. Można też było posłuchać starych pieśni, wybić sobie pamiątkową monetę, czerpać papier, ugotować sobie coś pod okiem rycerskiego kucharza, wyplatać z wikliny, a nawet wejść do drewnianego domku i zobaczyć, jak się dawniej żyło. Na śmiałków czekał również kat, aby zakuć w dyby, ale chętnych do takiej niewoli nie było zbyt wielu :)

Sporą sensację wzbudził Wannolot.

To latający pojazd wykorzystany w piątym tomie „Tytusa, Romka i Atomaka”, a strona nostalgia.pl chciała przy okazji tego bajkowego festynu przypomnieć także bohaterów komiksu Pacia Chmiela i ich wynalazki – powiedział portalowi minskmaz.com Michał Culek, założyciel strony nostalgia.pl, który zapraszał chętnych do wejścia do oryginalnego pojazdu.

Dużo działo się też na scenie. Wystąpiła grupa „Zabawiątka”, która zabrała dzieci w bajkową podróż. Potem można było posłuchać Kasi Klich, która zaprezentowała piosenki ze swojej multimedialnej książki „Bajkowa drużyna”, a także kilka utworów dla starszej publiczności, m.in. swój słynny przebój „Lepszy model”.

„Bajkowa drużyna” to książka, którą wydałam dwa lata temu, do której dołączona jest płyta. Na koncercie nie wykonałam wszystkich piosenek, bo chcieliśmy zagrać też coś dla rodziców. Wszystkim bardzo spodobał się przebój „Cukierki, cukierki”. I choć projekt „Bajkowa drużyna” sprawdza się najlepiej w zamkniętych pomieszczeniach, to podczas imprezy plenerowej też było wspaniale. Dzieci to publiczność, której nie da się oszukać. Aż miło było patrzeć, jak pięknie tańczyły i śpiewały. Były fantastyczne – zapewniła portal minskmaz.com Kasia Klich.

Uczestnicy festynu bardzo ciepło przyjęli też występ Dave'a Nilaya, pochodzącego z Wenecji wokalisty, kompozytora i autora tekstów piosenek, który zaśpiewał wiele standardów muzyki rozrywkowej, m.in. słynne „Volare”. Jego koncert odbył się w ramach wakacyjnego cyklu MDK – „Mińskie granie, czyli muzyka na podwieczorek”.

Wszystkich zaskoczył Krzysztof Antkowiak, który na festyn w Mińsku przygotował znane i lubiane piosenki z „Akademii Pana Kleksa”, np. „Witajcie w naszej bajce”, „Kaczka dziwaczka”, czy „Księżyc raz odwiedził staw”.

Nigdy nie śpiewałem piosenek dla dzieci, bardziej dla młodzieży, jak np. „Zakazany owoc”. Ale skoro jest to piknik rodzinny, to wpadłem na pomysł, że wykonam piosenki z „Akademii Pana Kleksa” i sam chętnie je sobie przypomnę – stwierdził Krzysztof Antkowiak, który zaprezentował także dwie piosenki ze swojego nowego anglojęzycznego projektu „Simple Fileds” (płyta ukaże się na jesieni). Zaśpiewał też piosenkę Stinga.

Dziękujemy, że zechcieliście się bawić z nami i mam nadzieję, że wszyscy będziemy ten dzień bardzo dobrze wspominać – żegnała uczestników festynu Ciotka Klotka.

Ale to jeszcze nie był zupełny koniec. Bowiem wojownicy z Bractwa Rycerskiego Kerin przedstawili inscenizację rycerskiej bitwy, która wyglądała bardzo realistycznie, a szczęk mieczy i dudnienie tarcz niosło się po stawie.

– Bardzo fajnie się bawiłem, dostałem też czapeczkę i walczyłem z rycerzami. Byłem z mamą, tatą i młodszą siostrą. Szkoda, że się już skończyło – westchnął Michał, który spieszył się, by zdążyć na dobranockę.

Inne aktualności

OK