6°C

38
Powietrze
Dobre powietrze.
Idealny dzień na sport na świeżym powietrzu!

PM1: 15.20
PM25: 22.84 (91,34%)
PM10: 30.66 (61,31%)
Temperatura: 5.62°C
Ciśnienie: 1023.32 hPa
Wilgotność: 67.65%

Dane z 19.03.2019 15:40, airly.pl


facebook

Forum

Co to jest Fura Anca?

19.10.2017

Na co dzień zajmuje się projektowanie domów, mieszkań i wnętrz w swojej firmie ANCu DESign. I jest w tym dobry. Ale kręci go coś jeszcze – stare samochody, a właściwie jeden model – Volkswagen Garbus. Mińszczanin Damian Anc opowiada nam o swojej „garbusowej” pasji...

Ponoć od zawsze chciałeś mieć Garbusa, ale zacząłeś od innych samochodów?

Damian Anc (D. A.) – Jak każdy młody człowiek w dawnych czasach zaczynałem od Fiata 126p. Mój był w kolorze niebieskim. Nie miałem kasy na przeróbki, więc tankowałem go i jeździłem. Dopiero po studiach postanowiłem spróbować odrestaurowywać stare samochody. Pierwszym autem była Nysa 522 i tak się to wszystko zaczęło. Jednak od 4-5 lat skupiłem się na marce Volkswagen, a w szczególności na starszych Garbusach.

Jak stałeś się właścicielem swojego pierwszego białego „Garba”?

D. A. – Z „Białasem” to była ciekawa historia. Przyjechałem wspomnianą Nyską 522 na miński „Warkot” i na nim poznałem swojego rówieśnika Piotrka, który był właścicielem białego Garbusa. Na dodatek okazało się, że urodziliśmy się w tym samym miesiąca i dniu. Pierwszą osobą, którą  zapytał czy nie chce kupić jego auta byłem ja. Trochę marudziłem na kolor i nie mogłem się zdecydować, ale w końcu pomyślałem, że szkoda go oddać w obce ręce. „Białas” jest ze mną do dzisiaj i ma się dobrze :)

W jakim był stanie?

D. A. – Mechanicznie i blacharsko zrobiony był dobrze. Chciałem, żeby był Customowym Klasykiem. Zainwestowałem w nowy środek, zmieniłem deskę rozdzielczą, kierownicę, wstawiłem pneumatyczne zawieszenie i kilka smaczków wizualnych. Silnik został oryginalny, ponieważ ze zwiększeniem mocy trzeba by było przerabiać również hamulce.

I nadałeś mu oryginalnego sznytu...

D. A. – Starałem się  tylko w delikatny sposób podrasować oryginalny wygląd. Podstawowym elementem, który chciałem zmienić było klasyczne koło z deklem VW. Udało się je kupić na rynku wtórnym, razem z opaskami. Kolejnym etapem była tapicerka, którą zrobiłem na zamówienie. Wydawało mi się też, że elegancko będzie pasowała do niego whisky Jack Daniels i takie dodatki  dostosowywałem do swoich potrzeb. W następnych sezonach mam zamiar zastąpić bagażnik na tylną klapę torbą z kijami golfowymi...

Jak ci się jeździ „Białasem” i  jak ludzie na niego reagują?

D. A. – Odbieram same pozytywne gesty – nie miałem ani jednego przypadku braku sympatii. Często ludzie robią mu zdjęcia i uśmiechają się na trasie. Raz nawet, dzięki „Białasowi”, udało mi się anulować jeden mandat :)

Żona i córka podzielają twoją „garbusową” pasję?

D. A. – Czasem się zastanawiam, czy nie przesadzam z czasem spędzonym przy tych samochodach, ale żona stara się być tolerancyjna. Szanuje moją pasję i też lubi jeździć białym Garbusem. Co do córki to już zapowiedziała, że „Białas” ma być jej :) Na pewno któryś z samochodów podaruję jej na osiemnaste urodziny.

Czyli masz więcej „Garbusów”?

D. A. –  Mam już trzy: biały, o którym opowiadałem, czarny, który właśnie powoli składamy, a trzeciego zostawiam sobie na przyszłość.

Jaki masz pomysł na tego czarnego?

D. A. – Myślą przewodnią tego projektu jest Joker, którego zagrał Heath Ledger w filmie o Batmanie. „Czarnuch”, bo taką ma nazwę, jest już polakierowany w kolorze Jaguara. Ma przygotowaną deskę surfingową na dach i kilka dodatków, żeby był bardziej zadziorny. Jeżeli ktoś chciałby śledzić postępy prac nad Garbusami zapraszam na profil na Facebooku Fura Anca. Znajdują się tam fotki z postępu robót i ze zlotów.

To może na większą skalę zajmiesz się projektowaniem samochodów?

D. A. – Może kiedyś o tym pomyślę, jak będę chciał radykalnie odmienić swoje życie. Na razie to moje hobby. Póki co dobrze mi w projektowaniu domów i wnętrz :)

Inne aktualności

OK