16°C

6
Powietrze
Wspaniałe powietrze!

PM1: 2.45
PM25: 3.58 (14,31%)
PM10: 4.36 (8,72%)
Temperatura: 15.75°C
Ciśnienie: 1021.73 hPa
Wilgotność: 89.50%

Dane z 26.09.2021 12:20, airly.eu

Szczegółowe dane meteoroliczne z Mińska Maz. są dostępne na stacjameteommz.pl


facebook

Forum

"Wolność nie jest nam dana raz na zawsze"

19616 postów
Mińsk Mazowiecki Postów: 43413
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 43413
Sobota, 25 września 2021 16:57:37
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Krokodyle łzy uczestników Strajku Kobiet? Atakowali kościoły i wiernych, a dziś żałują

W Sądzie Rejonowym w Koszalinie w piątek rozpoczął się proces czworga oskarżonych o złośliwe przeszkadzanie we mszy św. i w nabożeństwie różańcowym w katedrze poprzez wyjście przed ołtarz z transparentami o aborcji. Do zdarzenia doszło 25 października 2020 r., gdy w kraju odbywały się manifestacje po orzeczeniu TK.

Na rozprawę w Sądzie Rejonowym w Koszalinie stawili się z obrońcami wszyscy czworo oskarżeni 34-letni Tomasz Mroczkowski (zezwolił na publikację swoich danych osobowych), 21-letnia Anita S., 22-letnia Iga G. i 22-letni Kornel P. Nie było natomiast oskarżyciela publicznego.

Sędzia Anna Sikorska-Obtułowicz nie wyłączyła jawności rozprawy. Chciała tego obrona Anity S., Igi G. i Kornela P, powołując się na ważny interes prywatny oskarżonych, na ich młody wiek i początek drogi zawodowej. Przeciwskazań do udziału publiczności, w tym mediów, nie widziała obrona Tomasza Mroczkowskiego.

Na sali rozpraw pozostała posłanka Lewicy Małgorzata Prokop-Paczkowska. Do sądu nie wpuszczono natomiast ze względów epidemicznych m.in. przedstawicielek Ery Kobiet (nie złożyły stosownego wniosku).

Czworo oskarżonych stanęło przed sądem pod zarzutem popełnienia czynu z art. 195 par. 1 kodeksu karnego. 25 października 2020 r. w Koszalinie przy ul. Bolesława Chrobrego działając wspólnie i w porozumieniu z innymi ustalonymi osobami mieli złośliwie przeszkadzać publicznemu wykonaniu aktu religijnego w kościele pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny w Koszalinie poprzez wejście przed ołtarz główny z transparentem prezentującym treści na temat praw kobiet do aborcji, przerywając w ten sposób mszę świętą i nabożeństwo różańcowe.

Na sali rozpraw żadna z osób oskarżonych nie przyznała się do winy. Wszyscy zdecydowali się na składanie wyjaśnień. Odpowiadali na pytania sądu i obrońców.

– Z moją partnerką udaliśmy się do koszalińskiej katedry, weszliśmy, gdy zakończyła się msza i nie rozpoczęło się jeszcze nabożeństwo różańcowe. Stanąłem twarzą do ludzi siedzących w kościele, w rękach trzymałem transparent z napisem „Piekło kobiet”. Po ok. 1 minucie zostałem zaatakowany przez osobę funkcyjną z kościoła. Dołączyły do niej trzy lub cztery osoby. Szarpiąc mnie, próbowały siłą usunąć z kościoła. Prosiłem o zachowanie dystansu ze względu na pandemię, próbowałem uspokoić sytuację. Wróciłem na miejsce. Dołączyło do mnie sześć lub siedem osób. Zdecydowaliśmy się opuścić kościół. Wezwano policję – mówił Tomasz Mroczkowski.

Zaznaczył, że wszedł do kościoła, bo liczył na otwartą dyskusję, ale „nikt nie próbował ze mną rozmawiać”. Uznał, że skoro „kościół wypowiada się na temat praw ludzi, to mam prawo pokazać brak akceptacji dla tej decyzji”.

Jednocześnie podkreślił, że nikogo nie prowokował, baner z napisem „Piekło kobiet” nie zawierał wulgaryzmów.

– Nie miałem na celu przeszkadzania we mszy czy nabożeństwie. Moim zdaniem, gdy wszedłem do kościoła, msza nie trwała. Wierni klęczeli lub siedzieli. Nie słyszałem, by wierni śpiewali, nie pamiętam, czy słyszałem dźwięk muzyki kościelne” – mówił w sądzie.

Oskarżony Mroczkowski zaznaczył, że na protest w kościele z nikim się nie umawiał. Jak twierdził, kilka osób dołączyło do niego spontanicznie, gdy został zaatakowany.

Anita S., Iga G. i Kornel P. potwierdzili w swoich wyjaśnieniach, że nie znali wcześniej Tomasza Mroczkowskiego. W kościele znaleźli się spontanicznie, przyjechali przed katedrę po strajku samochodowym. Mieli protestować przed kościołem, ale ostatecznie weszli do niego. Wszyscy byli przekonani, że w świątyni nie trwa msza św. czy też nabożeństwo różańcowe.

Zgodnie mówili w sądzie, że gdyby mieli świadomość odprawianego aktu religijnego, to nie weszliby do kościoła. Byli zaskoczeni agresją, która spotkała w świątyni Tomasza Mroczkowskiego, a następnie ich, gdy po tym ataku podeszli przed ołtarz.
„Nie wiem dlaczego trzymałam plakat. Żałuję tego, co zrobiłam”

Anita S. mówiła w sądzie, że żałuje tego, co zrobiła. W kościele była z plakatem „Wybór, nie zakaz”.

– Nie wiem, dlaczego go trzymałam. Nie ja go zrobiłam. Żałuję tego, co zrobiłam, jestem chrześcijanką, tylko nie zgadzam się ze zdaniem kościoła w sprawie aborcji. To była incydentalna sytuacja w moim życiu. Nie miałam zamiaru iść pod ołtarz – powiedziała na sali rozpraw.

Sąd na piątkowej rozprawie zaplanował także przesłuchanie świadków.

25 października 2020 roku w wielu miastach w Polsce odbyły się protesty związane z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego w sprawie przepisów o dopuszczalności aborcji. 22 października 2020 r. TK w pełnym składzie orzekł, że przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest zgodny z konstytucją.
https://nczas.com/2021/09/25/krokodyle-lzy-uczes...
Mińsk Mazowiecki Postów: 43413
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 43413
Sobota, 25 września 2021 16:58:33
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
„Nie możemy dłużej milczeć!” Manifest intelektualistów przeciw transpłciowej indoktrynacji dzieci

Jak podaje Vatican News, francuscy lekarze, sędziowie, adwokaci, intelektualiści, nauczyciele i rodzice wystosowali apel zdecydowanie sprzeciwiający się transpłciowej indoktrynacji dzieci. Piszą w nim o „kradzieży dzieciństwa” i „robieniu towaru z ciała” nieletnich coraz częściej indoktrynowanych do zmiany płci. Mediom zarzucają, że świadomie promują ideologię gender, mimo iż znane są jej zgubne skutki.

Oficjalne media francuskie apelu nie zauważyły. Sprawa jest jednak ważna dla wszystkich krajów, bo na fali ideologii gender zapanowała swoista moda na zmianę płci, która jest źródłem także wielu późniejszych tragedii osobistych.

W tej sprawie obudzili się lekarze i naukowcy, od Szwecji, po Wielką Brytanię. Echa protestów zawędrowały i nad Sekwanę, tym bardziej, że tutejsze media promują takie przypadki.

„Nie możemy dłużej milczeć wobec tego, co uważamy za poważne wypaczenie w imię emancypacji «dziecka transpłciowego» (które twierdzi, że nie urodziło się we «właściwym ciele»). Radykalne dyskursy legitymizują żądania zmiany płci na podstawie zwykłej percepcji, przedstawianej jako prawda. Ale dzieje się to za cenę dożywotniego leczenia, a nawet zabiegów chirurgicznych (usunięcie piersi lub jąder) na ciałach dzieci i młodzieży” – piszą sygnatariusze apelu.

Wskazują, że ideologiczna indoktrynacja, której współwinne są też media, przyczynia się do gwałtownego wzrostu liczby dzieci i nastolatków pragnących zmienić płeć.

Jako przykład podają region Ile-de-France, gdzie dekadę temu takich próśb było dziesięć rocznie, a obecnie… dziesięć miesięcznie. Wskazują, że takie dzieci stają się ofiarami na całe życie: stają się dożywotnimi niewolnikami środków hormonalnych sprzedawanych przez firmy farmaceutyczne oraz kolejnych operacji w pogoni za chimerycznym marzeniem o wymarzonym ciele.

Sygnatariusze apelu wskazują na coraz większą presję społeczną wywieraną na osoby, które nie popierają ideologii gender. Towarzyszy temu wykluczająca zmiana języka, która jest cechą kontroli ideologicznej.

„Panuje zamęt, w dużej mierze utrzymywany w celu manipulowania ludzkością w jej najgłębszym podłożu” – czytamy w dokumencie. Jak dramatyczne przynosi to skutki świadczą zmiany zachodzące w prawie.

W Szkocji rząd wydał w sierpniu nowe wytyczne dotyczące integracji LGBT, zgodnie z którymi dzieci będą mogły zmieniać imię i płeć w szkole od podstawówki bez zgody rodziców.

W Wielkiej Brytanii sędziowie zamiast chronić dzieci stwierdzili, że odpowiedzialność za decyzję, czy są one wystarczająco kompetentne i dojrzali, aby poddać się nieodwracalnym i eksperymentalnym zabiegom hormonalnym w celu zmiany płci, spoczywa wyłącznie na lekarzach.

W tej samej Wielkiej Brytanii leki blokujące dojrzewanie podawano nawet nieświadomym niczego 8-latkom. Najmłodsze dziecko poddane terapii konwersyjnej miało zaledwie 3 lata. Sygnatariusze apelu nt. transpłciowej indoktrynacji dzieci podkreślają, że brak możliwości jasnej i otwartej debaty na ten temat jest współczesną tyranią i nową formą represji.

Artykuł o proteście we Francji ukazał się jednak tylko w polskojęzycznej wersji Vatican News. Nie podaje bliższych informacji o sygnatariuszach apelu. Co ciekawe, nie ma tej informacji na stronach francuskojęzycznych. Jakiś „znak czasów”?
https://nczas.com/2021/09/24/nie-mozemy-dluzej-m...
Żabodukt Postów: 52422
kumak
Żabodukt, postów: 52422
Dziś, 4 godz. temu
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
- Umiem mówić o synu otwarcie, nie tylko się go nie wstydzę, ale wręcz jestem z niego bardzo dumna, bo jest człowiekiem niezwykłym, odważnym, otwartym, o wyjątkowej osobowości - mówi Joanna, mama 33-letniego transpłciowego Eliasza
"Swoją transpłciowość odkryłem w wieku prawie 30 lat. Wcześniej brakowało mi wiedzy" https://noizz.pl/wywiady/transparentni-swoja-tr... Przez wiele lat myślałam, że mam córkę lesbijkę. Dopiero, kiedy Eliasz wprost powiedział, że jest transpłciowy, zrozumiałam temat. Początkowo to był szok, potem akceptacja, a teraz nastąpiła zmiana także na poziomie moich macierzyńskich uczuć. Umiem mówić o synu otwarcie, nie tylko się go nie wstydzę, ale wręcz jestem z niego bardzo dumna, bo jest człowiekiem niezwykłym, odważnym, otwartym, o wyjątkowej osobowości - mówi Joanna, mama 33-letniego transpłciowego Eliasza.
Postów: 3720
Zolnierz
postów: 3720
Dziś, 3 godz. temu
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
I zakładam, że 33-letni koń nigdzie nie pracuje, żyje z dochodów matki i pieprzy bzdury o "prześladowaniach LGBT ".
TyPOwy lewak.
Żabodukt Postów: 52422
kumak
Żabodukt, postów: 52422
Dziś, 3 godz. temu
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
@
I zakładam, że 33-letni koń nigdzie nie pracuje, żyje z dochodów matki i pieprzy bzdury- mylisz sie...na pewno nie jest narodowcem
Mińsk Mazowiecki Postów: 1661
Totamto
Mińsk Mazowiecki, postów: 1661
Dziś, 2 godz. temu
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Po co nam program

https://niezalezna.pl/humor/7218-po-co-nam-program

Zaloguj się aby uczestniczyć w dyskusji oraz uzyskać dostęp do większej ilości wątków na tym forum.

Aktualności

OK