8°C

29
Powietrze
Dobre powietrze.

PM1: 10.63
PM25: 17.30 (69,18%)
PM10: 21.04 (42,08%)
Temperatura: 7.71°C
Ciśnienie: 1001.73 hPa
Wilgotność: 90.38%

Dane z 05.05.2021 23:05, airly.eu

Szczegółowe dane meteoroliczne z Mińska Maz. są dostępne na stacjameteommz.pl


facebook

Forum

"Wolność nie jest nam dana raz na zawsze"

19102 postów
Żabodukt Postów: 47853
kumak
Żabodukt, postów: 47853
Wtorek, 27 kwietnia 2021 19:25:39
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Czy politycy przestaną nas terroryzować? W Polsce też doczekamy się małżeństw LGBT [KOMENTARZ]
Pary homoseksualne, które chcą wziąć ślub, będą miały bliżej. To gorzki żart. Bo dla Polaków, którzy kochają osobę tej samej płci, wciąż nie zmienia się nic.
Wzruszam się słuchając obrad Bundestagu – mówi Arek Kluk z Grupy Stonewall. Od lat przygląda się sytuacji osób homoseksualnych i – o dziwo – jest optymistą. - Niemcy to jeden z największych krajów w Europie, nasz najbliższy sąsiad, to nie może zostać bez wpływu na sytuację w Polsce – podkreśla aktywista LGBT. Jego zdaniem fakt, że coraz więcej krajów w Europie legalizuje związki tej samej płci, nie tylko daje przestrzeń dla związków partnerskich, ale całkowicie zrównuje prawa obywateli, musi w końcu zaowocować zmianą w naszym kraju.

- Wiele z tych krajów, to kraje katolickie. I to najlepszy argument za tym, że nic nie zagraża małżeństwu rozumianemu jako związek kobiety i mężczyzny. Widzimy to i nikt nie zakłamie rzeczywistości. Czy w Irlandii stała się jakaś tragedia? – pyta retorycznie Kluk.

Po co wychodzicie na ulice? Śpijcie, z kim chcecie, ale nie obnoście się ze swoim gejostwem – to częste argumenty krytyków LGBT. "Nie zgadzam się na małżeństwa jednopłciowe ani nie widzę powodu, by legalizować związki partnerskie" – prezydent Andrzej Duda jednoznacznie określił swoje stanowisko. To stawia Polskę w szeregu państw takich jak Bułgaria, Litwa, Rumunia czy Słowacja. Ale wszystko wskazuje na to, że zmiana naszej, społecznej mentalności jest nieodwracalna, i tylko kwestią czasu jest, gdy politycy będą gotowi to wykorzystać. Tak jak sytuację wykorzystała Angela Merkel, która wcale nie była przychylna parom jednopłciowym. Niemiecka kanclerz sama zagłosowała przeciwko ustawie, ale zdjęła z polityków CDU dyscyplinę partyjną. Oczywiście, to ruch w stronę wyborców. Ale to najlepszy argument za tym, by wychodzić na ulice i głośno domagać się swoich praw. Merkel, starając się o poparcie, sięgnęła do badań, które pokazywały, że 75% Niemców popiera pełną równość dla osób LGBT. Skoro tak – należy dać społeczeństwu to, czego oczekuje. Można być przeciw, ale nie blokować całego społeczeństwa? Można.

W Polsce sytuacja pod tym względem też nie wygląda najgorzej. Ostatni sondaż przeprowadzony przez IPSOS dla OKO.press pokazuje, że "większość (52 do 43%) opowiada się za przyznaniem gejom i lesbijkom prawa do zawierania związków partnerskich, a 38% (przy 57% niezgody) zgodziłaby się nawet na małżeństwa. Tylko zgoda na adopcję dzieci jest podobnie niska jak zwykle (16% na "tak", 80% "nie")". To wielka zmiana, której politycy nie będą mogli ignorować w nieskończoność. Nie zatrzyma tego skrajna i PiS-owska prawica (stereotypowo przeciwna gejom i lesbijkom). Tego samego zdania jest Arek Kluk: - Nie da się tego procesu zatrzymać, bez względu na to, co robi prawica i jak głośno krzyczy. Może to chory optymizm, ale to, co dzieje się na Zachodzie jest nie do powstrzymania i musi oddziaływać na Polskę. Do tego dochodzi element popkulturowy. Firmy, które na Zachodzie wspierają ruch LGBT, także w Polsce dostrzegają zwiększone poparcie dla praw tej grupy. To nie jest tak, że zachodnie firmy lansują u nas prawa gejów. To większa społeczna wrażliwość na te kwestie sprawia, że firmy tak samo, jak na Zachodzie, także w Polsce zaczynają wprowadzać kampanie, uwzględniając elementy kultury LGBT, np. zamieszczając kolorowe logo na swoich produktach. Nawet w serialach TVP pojawiają się homoseksualni bohaterowie. To działa w dwie strony – wszystko się normalizuje – mówi szef poznańskiej Grupy Stonewall.
Co jest symbolem tej normalności? Nie antygejowskie hasła na prawicowych marszach i nie hejterskie wpisy na FB. Ostatnio przygotowania do gejowskiego ślubu pokazała TVN-owska śniadaniówka. Pewnie taki sam temat nie pojawi się w najbliższym czasie w analogicznym programie w TVP, ale to pokazuje, że ślub dwóch chłopaków nie budzi już w narodzie zgorszenia. Małymi krokami dojdziemy do momentu, gdy coming out nie będzie budził zainteresowania. Na razie wspieranie ruchu LGBT jest koniecznością.

Nie wiem, czy polscy politycy oglądają DDTVN, kilku widziałam na ostatniej Paradzie Równości. Czy to coś zmienia? Nie łudzę się, że do zmiany prawa w Polsce wystarczy zmiana władzy, bo PiS nie jest jedynym hamulcem w kwestii praw gejów i lesbijek. Nic nie wskazuje także na to, że partia rządząca weźmie przykład z Angeli Merkel i zagłosuje przeciwko swoim przekonaniom, odbierając w ten sposób głosy lewicy - co sugerował niedawno Łukasz Mężyk, prawicowy dziennikarz, który niedawno dokonał coming outu. Ale przykład Niemiec pokazuje, że na polityków warto naciskać. "Wielkie gratulacje dla naszych sąsiadów i pozostaje nam czekać na pierwsze śluby polskich par... w Berlinie" – skwitował zmianę prawa Hubert Sobecki z Miłość Nie Wyklucza. Cieszymy się ze zmiany w Niemczech, ale przede wszystkim czekamy na zmianę w Polsce.

Źródło:
Noizz.pl ( http://noizz.pl/)
Mińsk Mazowiecki Postów: 40949
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 40949
Środa, 28 kwietnia 2021 10:01:47
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Żródło : https://noizz.pl/)

nie ma takiej strony
Mińsk Mazowiecki Postów: 40949
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 40949
Środa, 28 kwietnia 2021 10:02:43
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Wielka góra nielegalnych odpadów wjechała z Niemiec do Polski. To mieszanina gruzu i ziemi z elementami azbestu

O nielegalnym przewozie odpadów z Niemiec do Polski poinformował w środę Główny Inspektorat Ochrony Środowiska. Dodano, że ze wstępnych ustaleń kontrolerów wynika, że łącznie trafiło ok. 20 tys. m sześc. nielegalnych odpadów: mieszaniny gruzu i ziemi z elementami azbestu.

„20 kwietnia zatrzymano cztery transporty odpadów wysłane z Niemiec do Polski. Wytypowano je na podstawie ustaleń Inspekcji Ochrony Środowiska. Dokumenty przewozowe transportów, które zawierały odpady w postaci ziemi wymieszanej z kamieniami, gruzem i innymi zanieczyszczeniami, wskazywały, że odpady miały zostać wyładowane w miejscowości Rzepinie” – dodano w komunikacie GIOŚ.

Firma odpowiedzialna za transport, jak podano, wysyłała również odpady do innej miejscowości w woj. lubuskim – miały one trafić do Boczowa. Oba miejsca zostały objęte działaniami kontrolnymi Inspekcji Ochrony Środowiska.

„Inspekcja Ochrony Środowiska ujawniła nielegalny przewóz odpadów z Niemiec do Polski we współpracy z Komendą Wojewódzką Policji i Lubuskim Urzędem Celno-Skarbowym w Gorzowie Wielkopolskim” – poinformowano.

Zaznaczono, że w trakcie kontroli użyto dronów, które pozwoliły na zmapowanie ilości nielegalnie przewiezionych odpadów.

Ze wstępnych ustaleń kontrolerów wynika, że „łącznie do obu miejscowości nielegalnie trafiło około 20 tys. metrów sześciennych odpadów – mieszaniny gruzu i ziemi z elementami azbestu”.

GIOŚ poinformował, że Centralne Laboratorium Badawcze GIOŚ pobrało również próbki odpadu do dalszych badań laboratoryjnych, mających na celu ustalenie, czy w tej mieszaninie mogą znajdować się substancje niebezpieczne.

Jak podkreślono, o ustaleniach zawiadomiono odpowiedni urząd w Niemczech, zawnioskowano też o zwrot wykrytych nielegalnych transportów do kraju ich pochodzenia.

Niemiecki urząd potwierdził, że przedmiotem transportów były odpady i poinformował, że planuje zakazać niemieckiej firmie kolejnych wysyłek do Polski.

Dodano, że dalsze działania w sprawie są prowadzone przez niemieckie i polskie służby śledcze.

Zgodnie z polskim Kodeksem karnym czyn tego rodzaju zagrożony jest karą pozbawienia wolności do lat 5, a działalność – karą administracyjną w wysokości do pół mln zł, która może być nałożona na podmiot odbierający nielegalne odpady.

NCzas/PAP
https://nczas.com/2021/04/28/wielka-gora-nielega...
Żabodukt Postów: 47853
kumak
Żabodukt, postów: 47853
Czwartek, 29 kwietnia 2021 06:48:23
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Lotnisko w Modlinie ma umrzeć. PiS forsuje układ radomski.

Sprawa lotniska w Modlinie bulwersuje mieszkańców Warszawy oraz samorządowców, którzy wydali na nie ogromne pieniądze. Modlin stał się dla Polaków bramą do Europy dzięki tanim liniom lotniczym, jednak PiS nie chce tego lotniska i zdaje się robić wszystko, by ono kompletnie zamarło.
Sprawa lotniska w Modlinie rozpatrywana jest obecnie, niestety!, na niwie politycznej a nie merytorycznej. Partia Kaczyńskiego nie chce rozmawiać o argumentach (bo to by przegrała) tylko woli działać z pozycji siły. Chce uciąć finansowanie temu lotnisku po to, aby forsować chorą koncepcję lotniska w Radomiu, które położone jest daleko od Warszawy i nie ma szans na realny sukces komercyjny.
PiS blokuje utrzymanie Modlina także z powodu CPK. Jeśli uda się zniszczyć port w Modlinie, wtedy nie będzie już szans na stworzenie tzw. duoportu, czyli lotniska Chopina połączonego szybką koleją z Modlinem. Rozwiązanie to, znacznie tańsze od CPK, byłoby bowiem ogromną konkurencją dla idei CPK.

Więc co robią pisowskie kadry?
Żabodukt Postów: 47853
kumak
Żabodukt, postów: 47853
Czwartek, 29 kwietnia 2021 06:51:51
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
https://www.google.com/amp/s/noizz.pl/opinie/w-niemcz...
Post edytowany
Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Mińsk Mazowiecki Postów: 40949
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 40949
Czwartek, 29 kwietnia 2021 11:19:14
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
DUTKA, czyli dlaczego najbogatsi finansują lewaków

Dlaczego wielkie korporacje, gdzieś wysoko z Himalajów kapitalizmu, finansują hojną ręką różne lewackie ruchy, organizacje, pogramy, protesty, manifestacje, instytuty, konferencje, publikacje i portale internetowe, byle tylko były jak najbardziej na lewo od zdrowego rozsądku?
Odpowiedź jest prostsza, niż się może wydawać.
Czy wiecie, co to jest dutka?
Dutka jest to - jak informuje Wikipedia - "przyrząd do poskramiania koni składający się z dwóch kawałków drewna połączonych ze sobą zawiasowo, między które ujmuje się górną wargę konia i ją zaciska (...)". Niewygoda powodowana dutką skutecznie odwraca uwagę zwierzęcia i "pozwala na wykonanie zabiegów leczniczych".
Te "zabiegi lecznicze" to nierzadko żadne działania leczące, tylko po prostu kastracja. Koń jest wielki, silny i kopie do tyłu. Próby kastracji, które wymagają podejścia do konia właśnie od tyłu, wywołują u niego najsilniejsze z możliwych kopnięć. Dlatego trzeba stosować dutkę.
Gdy na wardze konia zaciska się te kawałki drewna, koń po prostu baranieje. Zastyga w oburzeniu i zdziwieniu. "Dlaczego zaciśnięto mi na wardze jakieś idiotyczne dwa kawałki drewna? Czy ktoś tu zwariował?" - prawdopodobnie myśli koń. Absurd tych dwóch patyków, sprawiających mu ból i szokujących swoim bezsensem, powoduje, że konia można szybko i skutecznie wykastrować, a on tego nawet nie zauważa. Dzięki dutce.
Lewica w najszerszym rozumieniu, szczególnie jej lewackie skrzydło, które ją coraz silniej unosi wysoko ponad Ziemię, zapomniało już dawno takich słów jak proletariat, masy pracujące, wartość dodatkowa, kapitał - i wszystkie inne, skompromitowane określenia marksistowskiego slangu.
Lewica zajmuje się obecnie nie robotnikami, ale gejami, lesbijkami, transgenderowcami, osobami niebinarnymi i queer, walczy o równość seksualną, wiedzie bój z nierównością menstruacyjną jako formą dyskryminacji płciowej, przewodzi batalii - tam gdzie jeszcze jej nie wygrała - o tzw. "równość małżeńską", prowadzi wojnę o uwolnienie mniejszości, szczególnie amerykańskich Murzynów, z jarzma rzekomego "systemowego rasizmu" (BLM). Akurat to ostatnie przekłada się w Polsce na walkę z neutralnym słowem "Murzyn" i z wierszykiem Juliana Tuwima "Murzynek Bambo", ale trzeba być wyrozumiałym, bo to przecież nie lewicy wina, że Polska nie podbiła przed 300 laty Konga lub Zanzibaru.
To zastąpienie robotników mniejszościami seksualnymi i rasowymi, oraz odstąpienie lewicy od niegdysiejszych, klasycznie marksowskich celów (obalenie kapitalizmu), a uznanie za cel obalenie tradycyjnej rodziny, małżeństwa i płci - jest właśnie dutką.
Im bardziej oderwane od rzeczywistych problemów są te żądania dotyczące mniejszościowych, marginalnych, niszowych grup oraz im bardziej fikcyjne, wydumane są problemy, z którymi lewica w imieniu tych grup walczy - tym lepiej. "Czy ktoś tu zwariował?" - takie właśnie ma pojawiać się pytanie. Dutka musi być absurdalna - ma zaciskać się na wardze i odwracać całkowicie uwagę swoją niedorzecznością od rzeczy naprawdę ważnych, które dzieją się gdzieś z tyłu.
A jakie są te ważne sprawy, o których miliony ludzi Zachodu nie wiedzą i nie chcą wiedzieć, skupiając się na uciążliwym idiotyzmie dutki, którą im założono, żeby odwrócić uwagę?
Na przykład to, że według danych z trzeciego kwartału 2019 roku "dolne" 50% społeczeństwa USA posiadało majątek wart zaledwie 1.67 biliona dolarów (tryliona w nomenklaturze USA), czyli około 1.6%, podczas gdy "górne" 10% społeczeństwa było właścicielem aż 74.5 biliona dolarów, czyli około 70% bogactwa.
W 2014 roku 1% Amerykanów był właścicielem niebotycznych 40% bogactw kraju, a "dolne" 80% - marnych 7%.
Majątek "górnych" 10% społeczeństwa USA (liczony w dolarach z roku 2013) wynosił w roku 1989 około 30 bilionów, a obecnie - od ponad 10 lat - przekracza stale 70 bilionów. Czyli zwiększył się ponad dwukrotnie. W tym samym czasie, majątek "dolnych" 50% społeczeństwa - przez całe te 32 lata - oscyluje niezmiennie w okolicy 1%.
Natomiast majątek "dolnych" 40% społeczeństwa nigdy nie przekracza nawet 1% bogactw kraju.
10% ma siedemdziesiąt razy więcej niż grupa pięciokrotnie większa! Najbogatsi zwiększają stale swoje bogactwo. "Dolne" 50% społeczeństwa nic nie zyskuje (pewną poprawę w dochodach tej grupy odnotowano w trakcie prezydentury Trumpa).

I taka właśnie sytuacja doskonale wyjaśnia potrzebę stosowania dutki. Nie da się bez niej kastrować wszystkich i przez cały czas. To są miliony ludzi, którym trzeba złapać świadomość w "zaciskające się kawałki drewna", żeby odwrócić ich uwagę od tych przerażających (dla nich) liczb. A przede wszystkim od ich konsekwencji w życiu tych ludzi.
Dlatego wielkie korporacje nie liczą się z pieniędzmi wydawanymi na lewicę i lewicowe idee. To są śmieszne drobniaki za realizowanie dwóch wielkich celów: założenia na te dolne 50 procent skutecznej dutki i jednocześnie zajęcia lewicy zakładaniem tego prymitywnego gadżetu, co powoduje, że trwale zapomina ona o Marksie. Z kolei lewica entuzjastycznie się skomercjalizowała. Za Marksa nikt by lewicy tyle nie płacił. A za walkę o prawa osób niebinarnych - jak najchętniej! Im głośniej i bardziej widowiskowo to się dzieje - czyli im bardziej egzotyczne, dziwaczne, marginesowe są idee, cele, hasła i działania lewicy - tym lepsza jest dutka. Tym skuteczniejsza.
I nie ma tu ani spisku, ani konspiracji, ani międzynarodowej zmowy najbogatszych. To po prostu elementarny rozsądek, którym miliarderzy zarządzający korporacjami przecież dysponują: płaćmy tym lewackim awanturnikom i popierajmy ich tak długo, jak długo będą prowadzić za nasze pieniądze swoje wojny - byle nadal były równie oderwane od realiów, dla większości nieistotne i żeby ich absurdalność budziła niezmiennie powszechne, silne i w niczym nam niezagrażające emocje.
"Niczym nam niezagrażające" - to jest sedno.
Koń z założoną dutką nie kopie.
Opublikowano: 29 kwietnia 2021, 04:45 ; Ostatnia aktualizacja: 29 kwietnia 2021, 07:19

https://www.salon24.pl/u/jedrzejewski/1130604,dutka-c...
Mińsk Mazowiecki Postów: 40949
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 40949
Czwartek, 29 kwietnia 2021 11:20:22
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Organizacje LGBT dostaną prawie 2 mld euro. Parlament Europejski zatwierdził program

Parlament Europejski ostatecznie zatwierdził program Obywatele, Równość, Prawa i Wartości na lata 2021-2027, w ramach którego m.in. organizacje LGBT dostaną 1,5 mld euro. Ma on służyć dofinansowaniu organizacji broniących demokracji i praworządności, a także wsparciem LGBT. Fundusze będą mogły być przyznawane bez zgody rządu.

Na 27 krajów UE tylko Polska i Węgry nie poparły programu
Kuhnke o programie: Wsparcie środowisk LGBT, szczególności w krajach, gdzie powstają tzw. strefy wolne od LGBT
Polska delegacja w Europejskiej Partii Ludowej chciała zwiększenia budżetu na program
Zobacz także: Imigranci masowo kupują fałszywe dyplomy. „Są nie do rozróżnienia”

Program Obywatele, Równość, Prawa i Wartości na lata 2021-2027 stał się rzeczywistością. Parlament Europejski ostatecznie zatwierdził we wtorek tę inicjatywę, która z pominięciem rządów wesprze między innymi LGBT. Unia uznała potrzebę finansowania ochrony wartości i praw, w szczególności niedyskryminacji i równości.

Szwedzka eurodeputowana Alice Kuhnke z Grupy Zielonych, sprawozdawczyni raportu w tej sprawie, mówiła, że chodzi między innymi o wsparcie dla środowisk LGBT. W szczególności w krajach, gdzie powstają tzw. strefy wolne od LGBT, co było czytelną aluzją do Polski. – Możemy zmienić sytuację tych osób, bo jest prowadzona wobec nich wroga polityka, są tworzone strefy wolne od LGBTQ. Jest coraz większa dyskryminacja i nienawiść, dlatego trzeba stworzyć przeciwwagę w społeczeństwie – mówiła Kuhnke.

Okazuje się, że na 27 krajów UE tylko Polska i Węgry nie poparły programu. Z tego budżetu będą również mogły korzystać organizacje feministyczne czy organizacje walczące z przemocą domową.
Środki będą mogły być uruchamiane z pominięciem rządu

Kuhnke przypomniała, że w trakcie negocjacji udało się uprościć procedury przyznawania funduszy. Oznacza to, że środki będą mogły być przyznawane bez zgody władz danego państwa. Funduszem ma bezpośrednio zarządzać Komisja Europejska. Zaś organizacje będą mogły starać się o przyspieszoną procedurę, jeżeli sytuacja w ich kraju będzie się pogarszać.

Hiszpański eurodeputowany Juan Fernando López Aguilar, autor słynnego krytycznego raportu nt. stanu praworządności w Polsce, powiedział, że przyjmując ten program PE pokazuje, iż UE nie jest tylko wspólnym rynkiem, ale wspólnotą wartości, która broni zasad praworządności.

Komisja Europejska w 2018 zaproponowana ten program, jednak w wersji bardzo skromnej. Polska delegacja w Europejskiej Partii Ludowej, czyli eurodeputowani PO i PSL chcieli zwiększenia budżetu, który został ostatecznie potrojony. Zainicjowali też pracę nad wpisaniem możliwości wspierania organizacji broniących praworządności.

– To wielki sukces demokracji, to także sukces tych wszystkich, którzy stoją po stronie praworządności i po stronie podstawowych praw obywatelskich – powiedział podczas debaty eurodeputowany PO Andrzej Halicki. Wyraził on „satysfakcję”, że środki będą mogły być uruchamiane z pominięciem rządu.

rmf24.pl
https://medianarodowe.com/2021/04/28/organizacje-lgbt-do...
Mińsk Mazowiecki Postów: 40949
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 40949
Czwartek, 29 kwietnia 2021 11:22:14
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
"To wielki sukces demokracji, to także sukces tych wszystkich, którzy stoją po stronie praworządności i po stronie podstawowych praw obywatelskich "

te słowa POwinny być jakoś uwidocznione na biurze poselskim pana Halickiego w MM
Mińsk Mazowiecki Postów: 40949
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 40949
Sobota, 1 maja 2021 06:46:23
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
w pierwszomajowym czynie towarzysz kumacz niezłomnie zaPOdał kilkadziesiąt nowych bździn za przykładem bohaterskich hejterów radzieckich

z cyklu kiedyś było lepiej :
Post edytowany
Żabodukt Postów: 47853
kumak
Żabodukt, postów: 47853
Sobota, 1 maja 2021 08:53:46
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
tak było

POLSKA W UNII (z archiwum MKWD - początek pierwszego programu). Aktualne?

Witam w szopce! Welcome w shopie!
Wszak jesteśmy już w Europie!
Niech się święci 1 Maja!
Polska w Unii? Będą jaja!

Wczoraj - komunizm, wybacz, Europo!
Dziś Polska w Unii. I znów masz kłopot.

Kącik kulinarny. Kuchnia polska (specialite de la maison):
Kaczka w buraczkach, dwa kartofelki,
Rydzyki w sosie i głąb z brukselki.

© MKWD (Muzyczny Kabaret Wojtka Dąbrowskiego)
Post edytowany 3 razy
Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Mińsk Mazowiecki Postów: 40949
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 40949
Niedziela, 2 maja 2021 09:29:06
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
a tak się bawią faszyści , ci czerwoni ...

https://www.tvp.info/53605782/niemcy-skrajna-lewica...
Żabodukt Postów: 47853
kumak
Żabodukt, postów: 47853
Niedziela, 2 maja 2021 12:13:56
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
tak należy składać flagę https://www.facebook.com/watch/live/?v=939091760255285&...
Post edytowany
Żabodukt Postów: 47853
kumak
Żabodukt, postów: 47853
Poniedziałek, 3 maja 2021 08:29:08
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
chwalona 3 maja 1791 roku ustawa regulująca ustrój prawny Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Powszechnie przyjmuje się, że Konstytucja 3 maja była pierwszą w Europie i drugą na świecie (po konstytucji amerykańskiej z 1787 r.) spisaną konstytucją.
Post edytowany
Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Mińsk Mazowiecki Postów: 40949
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 40949
Poniedziałek, 3 maja 2021 08:33:42
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
wy kumacz zajmijcie się Rzeszowem za przykładem waszych mocodawców, POdobno chcą żeby fiołki tam zakwitły
Żabodukt Postów: 47853
kumak
Żabodukt, postów: 47853
Poniedziałek, 3 maja 2021 08:37:39
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Przecież oni zrobili święto maryjne i już ok
Post edytowany 2 razy
Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Mińsk Mazowiecki Postów: 40949
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 40949
Poniedziałek, 3 maja 2021 08:39:49
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
To już 17 lat. Chcieliście Unii? No to ją macie!

Unijna polityka klimatyczna coraz bardziej będzie uderzała w konkurencyjność polskich firm i coraz bardziej zubożała polskie społeczeństwo. To wina naszych polityków, którzy zgadzają się na realizację tej szkodliwej polityki. Oni z kolei nie mogliby tego robić, gdyby nie zostali wybrani przez wyborców, a wcześniej gdyby ci ostatni nie zagłosowali za przystąpieniem naszego kraju do Unii Europejskiej.

Nie żal mi tych, którzy w referendum akcesyjnym w 2003 roku głosowali za wstąpieniem Polski do Unii Europejskiej, by potem narzekać na wzrost cen paliw i papierosów, a teraz narzekają na podwyżki cen energii elektrycznej, ciepła i odbioru odpadów.

Nie żal mi tych, którzy głosowali na PiS (wcześniej na PO czy lewicę) i narzekają na wysokie podatki, inflację i spadającą siłę nabywczą ciężko zarabianych pieniędzy. Żal mi natomiast tych mniejszościowych wyborców, którzy w referendum głosowali przeciwko wejściu do UE, a w wyborach za opcją, która postulowała obniżki podatków, a mimo to za towary i usługi muszą płacić coraz wyższe ceny i coraz więcej zabiera im fiskus. Tylko dlatego, że mamy demokrację, a głosująca większość jest głupia.
Ostrołęka C

Kontrolowane przez państwo koncerny Energa i Enea zrezygnowały z kontynuacji budowy gotowego w 20 proc. bardzo nowoczesnego bloku energetycznego na węgiel kamienny Ostrołęka C. Budowa pochłonęła 1,3 mld złotych z planowanych 6,76 mld złotych. Teraz do tego dojdą koszty rozbiórki. Rezygnacja z budowy elektrowni w Ostrołęce to pomnik głupoty polskich polityków, ale i Unii Europejskiej, która po trupach promuje absurdalną politykę klimatyczną, za którą MY musimy płacić! To, co się stało w Ostrołęce, to zniszczenie potencjału całego społeczeństwa. Żaden prywatny inwestor by się na coś takiego nie zgodził, nigdy by czegoś takiego nie zrobił.

Natomiast ponieważ wpływy z podatków są niczyje, to państwo pozwala sobie na takie marnotrawstwo. Najpierw inwestuje gigantyczne pieniądze, a potem to zaprzepaszcza. Co więcej, zrezygnowano z budowy wydajnego bloku energetycznego (sprawność prawie 50 proc., podczas gdy funkcjonujące jeszcze bloki budowane w latach siedemdziesiątych mają sprawność na poziomie 30 proc.), mimo że z roku rok w Polsce coraz bardziej brakuje energii elektrycznej i coraz więcej się jej importuje z zagranicy. Dla porównania – jak informował na kanale Tomasz Sommer Extra zmarły niedawno inżynier Marek Zadrożniak – wybudowanie farm wiatrowych, które dostarczyłyby takiej samej ilości energii, kosztowałoby… 66 mld złotych. Dziesięć razy drożej!

Polscy politycy, którzy zgadzają się na unijną politykę energetyczną, to destruktorzy, którzy powinni zostać ukarani za to, że zgodzili się na realizowanie takiej totalnie antypolskiej polityki. Polityka ta jest nie tylko destrukcją polskiego górnictwa i sektora polskiej energetyki węglowej, ale jednocześnie uderza i niszczy całą gospodarkę, bo przecież cała gospodarka korzysta z energii elektrycznej i cieplnej. Wzrost jej cen powoduje utratę konkurencyjności, co jednocześnie odczuje całe społeczeństwo, bo i ceny wszystkich produktów będą wyższe. Polityka ta zuboża całe społeczeństwo. Tak jak zubożyło Polaków wynegocjowanie swego czasu przez polityków wysokich cen gazu sprowadzanego z Rosji. – Według badania GFK Purchasing Power Europe 2020, poziom zamożności Polaków sytuuje nas na 28 miejscu w Europie. Według ostatnich danych Eurostatu, pod względem zarobków netto Polacy są na ósmym miejscu od końca! Mamy gigantyczną inflację, gigantyczny wzrost cen, który widać właściwie wszędzie – powiedział podczas konferencji prasowej poseł Konfederacji Artur Dziambor. – To jest miara tego, jak ten rząd rządzi – dodał polityk.

Jeszcze zanim weszliśmy do Unii, rząd Jerzego Buzka zlikwidował około jednej trzeciej istniejącego wtedy górnictwa węgla kamiennego. Potem zamiast prywatyzować, kolejne rządy zamykały następne kopalnie. Efekt tej absurdalnej unijno-polskiej polityki jest taki, że Polska wyrzeka się taniego surowca, którego ma pod dostatkiem, a tym samym rezygnuje z niezależności energetycznej. Co więcej, ostatnie decyzje rządu PiS na temat całkowitego pozamykania kopalń oznaczają, że konieczny będzie coraz większy import węgla z zagranicy. Czy na tym polega budowa bezpieczeństwa energetycznego, by bez żadnych wątpliwości przyjmować wszystko, czego żąda Bruksela? Tłumaczy to na swoim blogu ekspert energetyczny Andrzej Szczęśniak: „Dzisiaj decyzje o losach dużych inwestycji, a już szczególnie branż strategicznych, takich jak energetyka, zapadają w Brukseli. To w końcu największe zgromadzenie lobbystów, grup wpływu i nacisku. A układ sił wygląda tam nieciekawie dla nas: źródła odnawialne dominują absolutnie, mają po swojej stronie prawie wszystkich polityków, potrafili zmienić te ułomne źródła generacji w swoisty przedmiot kultu. Nic więc dziwnego, że ciągle słyszymy stamtąd hymny na cześć energii odnawialnej”. Tymczasem będąca już poza UE Wielka Brytania planuje właśnie budowę nowej kopalni węgla.
Spekulacja CO²

Były kandydat na prezydenta RP i wegetarianin Szymon Hołownia domaga się, by do roku 2050 Polska była krajem tzw. neutralnym klimatycznie. Ludzie nie mają pojęcia, z czym się to będzie wiązało – i będą na niego głosowali. Gdyby wiedzieli, nie dostałby złamanego głosu jako wielki szkodnik, który chce zdewastować finanse każdej polskiej rodziny. Dlaczego uczciwie nie powie: „Domagam się, by Polacy płacili znacznie wyższe rachunki za prąd!”? Bo to będzie skutkiem doprowadzenia do urojonej neutralności klimatycznej. Jak oszacował Krajowy Ośrodek Bilansowania i Zarządzania Emisjami, w 2020 roku statystyczne gospodarstwo domowe za emisję dwutlenku węgla płaciło w swoich rachunkach za energię elektryczną 226 zł, a w 2030 roku będzie to już 893 zł! – Kapitulacja kosztuje. Kapitulacja w sprawie unijnej polityki klimatycznej. Kapitulacja, którą rząd w Warszawie przeprowadził wobec zamierzeń Brukseli, będzie kosztowała każdego Polaka, każdą Polską rodzinę – stwierdził poseł Konfederacji Robert Winnicki.

To rezultat przede wszystkim wdrożonego przez Unię Europejską systemu handlu uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla. Celem było zmniejszenie konkurencyjności energetyki węglowej wobec odnawialnych źródeł energii. Jednak jak na portalu solidarnosckatowice.pl zauważa prof. dr hab. inż. Władysław Mielczarski z Instytutu Elektroenergetyki Politechniki Łódzkiej, Komisja Europejska „straciła kontrolę nad cenami CO2, które dzisiaj kształtują spekulanci. W założeniu system ETS miał wspomagać i stymulować transformację energetyczną. Rzeczywiście mógłby odgrywać taką rolę, gdyby ceny uprawnień emisyjnych były umiarkowane. Jednak obecne ceny są niszczące dla europejskich gospodarek. (…) Jeśli ta bańka nie zostanie jak najszybciej przekłuta przez Komisję Europejską, konsekwencje gospodarcze będą katastrofalne. Idea transformacji energetycznej i przemysłowej legnie w gruzach, bo po prostu nie zostanie nic, co można by transformować”.

Pozwolenia na emisję dwutlenku węgla, które na początku 2018 roku kosztowały poniżej 10 euro/t, w marcu br. sięgnęły 43 euro/t. Przy tej cenie ich udział w hurtowej cenie energii elektrycznej wynosi ok. 70 proc.! W efekcie koncerny energetycznie nie mają pieniędzy na rzeczywiście potrzebne inwestycje. Prof. Mielczarski dodaje, że jeśli na koniec 2021 roku pozwolenia na emisję CO2 będą kosztować – jak prognozują fundusze hedgingowe – 100 euro/t, to energia zdrożeje o około 150 procent.
Destrukcja klimatyczna

Każdy kraj członkowski UE może starać się minimalizować szkodliwe skutki unijnych absurdów regulacyjnych albo dolewać oliwy do ognia, nie oglądając się na interes własnych obywateli. Może mieć podstawową stawkę VAT na najniższym dopuszczonym przez Brukselę poziomie 15 proc. lub go windować, jak Polska, do 23 proc. Może zgodnie z unijnymi wymogami organizować recykling, ale tak, by było to jak najmniej szkodliwe dla naszych kieszeni, a nie dodatkowo de facto komunalizować i monopolizować całą branżę (dzieło PO), co jest najgorszym rozwiązaniem z możliwych. Akcyzę od paliw i energii elektrycznej może zostawić na najniższym dozwolonym przez Brukselę poziomie i stosować wszelkie dopuszczalne redukcje i ulgi podatkowe, jak w tym drugim przypadku robią Niemcy, lub do akcyzy dołożyć jeszcze inne podatki, jak robi to Polska (np. opłata mocowa w energii elektrycznej czy opłata paliwowa i opłata emisyjna w paliwach).

W ten sposób przez politykę energetyczno-klimatyczną Unii Europejskiej, grzecznie wdrażaną przez polskie rządy, poziom życia całego społeczeństwa jest znacznie niższy, niż mógłby być bez tych przepisów, a wkrótce będzie to wyglądało jeszcze gorzej. Do tego dochodzą inne szkodliwe unijne regulacje, które uderzają praktycznie w każdy sektor gospodarki. Już w ramach przygotowań do członkostwa w Unii Europejskiej i dostosowywania się do unijnego prawa wprowadzono w Polsce VAT i podnoszono akcyzę na paliwa i papierosy. To wszystko po to, by gospodarki krajów Europy Środkowej, które wchodziły do Unii i miały przewagę w niższych kosztach pracy, straciły tę konkurencyjność wobec firm z Europy Zachodniej poprzez rosnące koszty energii i wyższe opodatkowanie.

Można powiedzieć: „Chcieliście Unii? No to ją macie!”. Należy jednak zadać też pytanie, czy destrukcja polskiej energetyki węglowej była w traktatach unijnych, kiedy wchodziliśmy do Eurokołchozu. Otóż już w 1993 roku Unia Europejska ratyfikowała Konwencję Klimatyczną, a w Traktacie o Funkcjonowaniu UE znalazł się przepis o obowiązku „promowania na płaszczyźnie międzynarodowej środków zmierzających do rozwiązywania regionalnych lub światowych problemów w dziedzinie środowiska, w szczególności zwalczania zmian klimatu”. Czy polscy politycy namawiający do Anszlusu informowali Polaków przed referendum akcesyjnym o tym niebezpieczeństwie? Nie! Wręcz przeciwnie! W Unii widzieli wyłącznie pozytywy, a ci, co krytykowali Unię albo tylko przedstawiali prawdziwy stan rzeczy, byli brutalnie uciszani. Przykładem na to był choćby dr hab. Andrzej Misiołek, nauczyciel akademicki, były lider śląskich struktur i członek władz centralnych UPR, który został zwolniony z dwóch uczelni za… zorganizowanie konferencji eurosceptycznej.

1 maja 2021 roku przypada 17. rocznica przystąpienia Polski do Unii Europejskiej.
https://nczas.com/2021/05/01/to-juz-17-lat-chcie...
Żabodukt Postów: 47853
kumak
Żabodukt, postów: 47853
Poniedziałek, 3 maja 2021 08:42:43
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Post edytowany
Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Mińsk Mazowiecki Postów: 40949
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 40949
Poniedziałek, 3 maja 2021 08:45:42
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Prokuratura, PZPN, Legia. Stalinowiec Ryba, któremu wciąż płacimy

Temu stalinowcowi płacimy miesięcznie 6 tys. złotych emerytury. Z jakiego tytułu? Jako ubek, a potem komunistyczny prokurator wojskowy Marian Ryba prześladował polskich niepodległościowców. IPN próbował go ścigać za jakieś drobne uchybienia, ale i tak sąd szybko umorzył proces ze względu na stan zdrowia oskarżonego. Czy dlatego, że Ryba był potem prezesem PZPN?

– Pan nie żył w tamtych czasach, pan jest za młody, aby tamte czasy oceniać – mówił mi Marian Ryba, kiedy przychodziłem na jego proces przed Wojskowym Sądem Okręgowym w Warszawie. Tryskał nie tylko zdrowiem, ale dowcipami. Np. takimi, że Polska Rzeczpospolita Ludowa była państwem wolnym i… fajnym. Chociaż dla Ryby na pewno tak…
Ułomne prawo

I choć w stalinizmie Ryba podżegał do wielu zbrodni sądowych, Instytut Pamięci Narodowej oskarżył go tylko o stosowanie bezprawnych aresztów. Takie ułomne prawo mamy w Polsce do dziś – pozwala ono nawet największych zbrodniarzy stawiać przed sądem tylko wówczas, gdy złamali obowiązujące przepisy. III RP uznaje tym samym komunistyczne prawo za legalne.

I tak pion śledczy IPN oskarżył Mariana Rybę o wspomniane już drobiazgi, czyli niedopełnienie obowiązków. Te formalne uchybienia prokuratorskie skutkowały jednak bezprawnym pozbawieniem wolności 17 działaczy niepodległościowych w latach 1951-1954. I właśnie z tych drobiazgów ułomne polskie prawo wysnuwa wniosek, że Ryba dopuścił się zbrodni komunistycznej, będącej jednocześnie zbrodnią przeciw ludzkości. W ten sposób prokurator IPN Małgorzata Kuźniar-Plota żądała dla stalinowskiego prokuratora kary trzech i pół roku więzienia.
Prokuratura, PZPN, Legia

Z lakonicznych informacji procesowych można było się jedynie dowiedzieć, że R. jest emerytowanym generałem brygady i prawnikiem. W latach 1956-1968 był Naczelnym Prokuratorem Wojskowym. Równolegle do kariery wojskowej pracował w Polskim Związku Piłki Nożnej (1960-1978 wiceprezes; 1978-1981 prezes; w 1960 roku został także wiceprezesem CWKS „Legia” Warszawa), a w latach 1981-1986 w Urzędzie Rady Ministrów. W stan spoczynku przeszedł w 1987 roku.

Tymczasem Marian R. to słynny generał Marian Ryba, w stanie wojennym wiceszef Centralnej Komisji do Walki ze Spekulacją oraz przewodniczący Centralnej Komisji Specjalnego Postępowania Porządkowego. 13 grudnia 1981 roku jako specjalny wysłannik tow. gen. Jaruzelskiego poinformował abp. Józefa Glempa o zarządzeniach władz. Wcześniej, w latach 1971-1981, w Sztabie Generalnym WP zajmował się „sprawami specjalnymi”, m. in. „problematyką rozbrojenia”. W latach 1969-1970 był w Korei, a w 1973 roku w Wietnamie. Oczywiste należał do PPR, a następnie PZPR.

Żądał najwyższego wymiaru kary

Ryba urodził się w 1919 roku w Sosnowcu. W czasie hitlerowskiej okupacji przebywał w kilku obozach pracy przymusowej w Niemczech. We wrześniu 1945 roku zgłosił się ochotniczo do UB. Po kursach w Centralnej Szkole Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w Łodzi został funkcjonariuszem UB w tym mieście. W styczniu 1946 roku przeszedł do prokuratury wojskowej, pracując w Katowicach, Warszawie, Łodzi i Bydgoszczy. Jako wyjątkowo dyspozycyjny był wyznaczany (obok np. Feliksa Aspisa, Kazimierza Graffa, Henryka Ligięzy, Czesława Łapińskiego czy Henryka Szweda) do oskarżania w sprawach politycznych – pisze Joanna Żelazko w książce „Ludowa sprawiedliwość. Skazani przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Łodzi 1946-1955”): „Zazwyczaj gorliwie wypełniali oni swoje obowiązki, żądając dla oskarżonych wysokich kar. Potwierdzają to sformułowania znajdujące się w stenogramach rozpraw sądowych łódzkiego WSR. Bez długich przemówień, zwięźle, ale stanowczo prokuratorzy wojskowi wnioskowali o „najwyższy wymiar kary” albo o „surowe i przykładne ukaranie wszystkich oskarżonych”.

Podczas procesu oddziału żołnierzy antykomunistycznego Konspiracyjnego Wojska Polskiego działających na terenie powiatu sieradzkiego por. Marian Ryba prosił sąd o wymierzenie kary śmierci dla Władysława Ograbka i najwyższy lub przynajmniej surowy wymiar kary dla jego sześciu współtowarzyszy. Żołnierz niepodległości Władysław Ograbek ps. „Łokietek” został zamordowany w październiku 1947 roku.
Krwawe żniwo

Ryba brał również udział w sesjach wyjazdowych Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie (często pod przewodnictwem krwawego sędziego Mieczysława Widaja). Nawet za drobne przewinienia wymierzano – w trybie doraźnym – drakońskie wyroki, z karą śmierci włącznie. I tak np. 13 stycznia 1947 roku w Ostrowi Mazowieckiej Ryba oskarżał Władysława Kornelewskiego ps. „Grunt”, „Orlicz”, żołnierza Narodowej Organizacji Wojskowej i Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, oraz jego adiutanta Henryka Olczaka ps. „Lew”, skazanych następnie na karę śmierci. Oprawcy wykonali wyrok już następnego dnia – 14 stycznia 1947 roku o godz. 11.00. W ten sposób nawet stalinowskie „prawo” zostało pogwałcone, bo oskarżonym odebrano możliwość wystąpienia do Bieruta o łaskę.

19 listopada 1951 roku w Staroźrebach Ryba żądał najwyższego wymiaru kary dla Edwarda Szałańskiego, żołnierza NZW. Wyrok wykonano 22 grudnia 1951 roku o godzinie 21.50 w więzieniu w Płocku.

Ryba jako Naczelny Prokurator Wojskowy wychowywał też następne pokolenia krwawych prokuratorów. Jego uczniami byli m.in. inni: Józef Chomętowski, Zbigniew Domino czy Eugenia Kempara.
„Czarna dziura”

„Pierwsze 25 lat mojego życia nazwałem „czarną dziurą” – zwierzał się „Gazecie Wyborczej” w październiku 2010 roku, a dziennikarze periodyku nie drążyli tematu. Dalej Ryba opowiadał, jaka przed wojną w domu była bieda, a jego ciągnęło do wielkiego świata – grał w teatrzyku, śpiewał w chórze, kochał książki, a nade wszystko piłkę nożną. I tak po latach trafił do PZPN.

A proces Mariana Ryby został oczywiście umorzony. Na nic zdały się argumenty prokurator IPN, która przekonywała, że jako wykształcony prawnik R. był świadomy zarówno bezprawności swoich działań, jak i tego, że były one w okresie stalinowskim powszechne – służyły represjonowaniu przeciwników politycznych…
https://nczas.com/2021/04/30/marian-ryba-stalino...
Żabodukt Postów: 47853
kumak
Żabodukt, postów: 47853
Poniedziałek, 3 maja 2021 10:51:14
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Krzyże jak śmieci. Upamiętniali ofiary wirusa, policja ściga ich za zaśmiecanie miasta
Technicy policyjni mierzyli i fotografowali miejsce "zbrodni" złożone z krzyży i kwiatów. "Rząd nie chce, byśmy pamiętali o ofiarach. To mają być tylko statystyki" - mówi OKO.press uczestniczka wydarzeń
https://oko.press/upamietniali-ofiary-wirusa-pol...
W niedzielę 2 maja Brygada wraz z organizacją Cień Mgły i przyjaciółmi składali na warszawskim pl. Piłsudskiego – tam gdzie Grób Nieznanego Żołnierza i pomnik upamiętniający ofiary katastrofy smoleńskiej – tekturowe krzyże i kwiaty upamiętniające osoby, które podczas pandemii zmarły w Polsce na COVID-19. Upamiętnienie przerwała policja – uczestnicy byli filmowani i legitymowani, funkcjonariusze chcą ukarać ich za udział w nielegalnym zgromadzeniu i… zaśmiecanie miasta.

Później na miejsce przyjechali specjaliśi policyjni, którzy miejsce upamiętnienia potraktowali jak miejsce zbrodni, skrupulatnie mierząc krzyże i robiąc im zdjęcia.
Post edytowany 2 razy
Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Postów: 3028
Zolnierz
postów: 3028
Poniedziałek, 3 maja 2021 11:39:31
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
A co to za POpaprancy POwyzej? Twoi towarsysze kumak?
Towarzyszy się dobiera- więc nie ma się czym chwalić.

Zaloguj się aby uczestniczyć w dyskusji oraz uzyskać dostęp do większej ilości wątków na tym forum.

Aktualności

OK