Proszę czekać,
trwa ładowanie danych.
Zaloguj Zarejestruj Zaloguj
przez FB
Szukaj Radio
minskmaz.com
0°C

Co, gdzie, kiedy?

18.11.2018 (dziś) 13.30
Koncert Requiem W. A. Mozarta

Forum

"Wolność nie jest nam dana raz na zawsze"

(Postów: 11743)


kumak Żabodukt Postów: 18104
Piątek, 14 września 2018 19:57:22
-1
0 -1
Tylko dla zalogowanych użytkowników
https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/komentatorzy-uwazaja-dzialania-polski-ws-kozlowskiej-za-kompletny-brak/2m5ntd5
się w problematyce międzynarodowej komentator Witold Jurasz powiedział: – Skoro Niemcy usłyszeli wcześniejsze oświadczenie Stanisława Żaryna, że w stosunku do kierowanej przez Ludmiłę Kozłowską fundacji pojawiły się zaledwie "wątpliwości", a nie dowody, a niemieckie służby nie otrzymały od polskich żadnych materiałów, to Berlin miał prawo uznać, że polskie sankcje w stosunku do Kozłowskiej mają wątłe podstawy. Gdyby zresztą były mocne to Kozłowską by aresztowano, a nie wydalono. Jeśli założyć, że polskie służby miały podstawy, by prowadzić rozpracowanie Kozłowskiej, to jej wydalenie przerwało jedynie tę operację. Albo więc mamy do czynienia z polityczną presją, która uniemożliwiła dokończenie działań śledczych i aresztowanie szpiega, albo polityczną presję, w wyniku której wydalono osobę, w stosunku do której nie ma żadnych dowodów.
kumak Żabodukt Postów: 18104
Piątek, 14 września 2018 20:13:52
-1
0 -1
Tylko dla zalogowanych użytkowników
W dniu dzisiejszym otrzymałem z kancelarii Pana Prezydenta pismo, którego fotografię niżej zamieszczam, a z którego wynika, iż Pan Prezydent stwierdza, że z dniem 12 września 2018 r. przestaję być sędzią czynnym i przechodzę w stan spoczynku. Jest mi niezmiernie smutno, że Prezydent mojej Ojczyzny nie poczekał z podjęciem decyzji na stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w przedmiocie zgodności rozwiązań wewnętrznych, dotyczących przenoszenia na sędziowską emeryturę 65-latków orzekających w Sądzie Najwyższym, ze standardami unijnymi w zakresie niedyskryminowania ze względu na wiek oraz w zakresie takich granic ingerencji organów władzy ustawodawczej i wykonawczej w niezależność sądów i niezawisłość sędziów, która nie naruszałaby unijnych standardów praworządności. W związku z doręczonym mi dokumentem uważam za konieczne przedstawić moim Koleżankom i Kolegom sędziom z Sądu Najwyższego, ale także i z sądów powszechnych, jak również szerszym kręgom społeczeństwa, swoje stanowisko. Ci wszyscy, którzy słuchali moich dotychczasowych wystąpień, w tym także na forum Senatu RP lub zapoznawali się z fragmentami rozmów i wywiadów ze mną lub z moimi publikacjami, znajdą w nim jedynie potwierdzenie dotąd zaprezentowanych poglądów.
Po pierwsze, nadal uważam, że Pan Prezydent dysponował podstawą prawną do tego, aby w dowolnej chwili odwołać mnie ze stanowiska prezesa Sądu Najwyższego, kierującego pracami Izby Karnej i posunięcie takie nie stałoby w kolizji z unormowaniami Konstytucji RP, w świetle przepisów której tylko kadencja Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego jest szczególnie chroniona. Odrębną kwestią jest jednak to, czy odwołanie takie znajdowałoby uzasadnienie faktyczne, odpowiadające którejkolwiek z ustawowych podstaw odwołania ze stanowiska prezesa Izby.
Po drugie, nadal uważam, że rozwiązania ustawy, które posłużyły Panu Prezydentowi za podstawę prawną stwierdzenia mojego przejścia w stan spoczynku są – w odniesieniu do tych sędziów, którzy swoją służbę w Sądzie Najwyższym rozpoczęli przed wejściem w życie nowej ustawy o SN – niezgodne z konstytucyjną zasadą nieusuwalności sędziów, odczytywaną prawidłowo, to jest w połączeniu z konstytucyjnymi wzorcami niezależności władzy sądowniczej od dwóch pozostałych władz i niezawisłości sędziów. Szerszą argumentację tego poglądu, a w szczególności zapatrywania na relację art. 180 ust. 1 i art. 180 ust. 4 Konstytucji RP zawarłem w innych swych wypowiedziach (w tym także i wpisach na FB), a zatem nie ma potrzeby jej powielania. Dlatego też będę czuł się do dnia 5 lipca 2020 roku, to jest do dnia ukończenia 70. lat, de iure sędzią w stanie czynnym, a nie sędzią w stanie spoczynku. Od osobistych przekonań prawnych należy jednak odróżnić sferę uwarunkowań faktycznych i prawnych, wynikających z treści dokumentu, który mi dzisiaj doręczono. Jestem zatem w tym miejscu winien wyjaśnienie, dlaczego pomimo poglądu, który wyżej przypomniałem, poddaję się rygorowi wskazanemu w piśmie, którego fotografia jest załączona. Na wstępie wypada wskazać, że pismo to uważam za rozstrzygnięcie w indywidualnej sprawie, chociaż nie jest nazwane tak, jak powinno być nazwane, czyli – zgodnie z art. 142 ust. 2 Konstytucji RP – postanowieniem. Nie chcę domniemywać, dlaczego Pan Prezydent stroni od użycia tej formy. Istotniejsze jest bowiem to, że taki charakter pismo to posiada. Zawiera ono elementy uregulowania statusu jego adresata, wskazanie podstawy prawnej oraz datę i oznaczenie osoby je wydającej oraz podpis Pana Prezydenta. Gdyby zresztą pisma tego nie uznawać za postanowienie, brak byłoby możliwości zaskarżenia rozstrzygnięcia w nim zawartego i brak byłoby jednocześnie drogi do wyegzekwowania wydania rozstrzygnięcia, a więc przyjęcie założenia przeciwnego odcinałoby adresata tego rozstrzygnięcia od możliwości skorzystania z drogi sądowej. Z kolei należy wskazać, że miałbym prawo zakwestionować niekonstytucyjność przepisów, które zostały w piśmie tym wskazane, jako podstawa rozstrzygnięcia, tylko wówczas, gdybym to ja działał w formie orzeczniczej, rozpoznając – używając obrazowego skrótu myślowego – jako „sąd Zabłocki” sprawę osoby trzeciej potraktowanej w analogiczny sposób. Nadal bowiem podtrzymuję także pogląd prawny o dopuszczalności stosowania przez sądy tzw. rozproszonej kontroli konstytucyjności ustaw, polegającej nie na usunięciu z polskiego systemu prawnego, z powodu jej sprzeczności z wzorcami konstytucyjnymi, określonej normy prawnej (w tym właśnie, ale tylko w tym zakresie jedynie uprawnionym jest Trybunał Konstytucyjny), ale na odmowie jej zastosowania w konkretnej sprawie. Nie mam jednak takiego prawa, działając w formie nie-orzeczniczej, to jest odnosząc jako osoba fizyczna, a nie organ władzy sądowniczej, taką normę do własnej osoby, i to niezależnie od stopnia przekonania co do jej niekonstytucyjności. Tego bowiem mógłby dokonać jedynie właśnie inny sędzia, działający w indywidualnej sprawie w formie orzeczniczej, czyli „jako sąd”, albo – w formie obowiązującej erga omnes, gdyż usuwając w ogóle tę normę z polskiego systemu prawnego – Trybunał Konstytucyjny. W ostatniej kolejności wypada wreszcie wskazać, dlaczego zmuszony jestem poddać się rozstrzygnięciu zawartemu w piśmie podpisanym przez Pana Prezydenta, pomimo zawartego w postanowieniu składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 2 sierpnia 2018 r. tzw. orzeczenia zabezpieczającego. Otóż, znając poglądy przeciwne, jako prawnik mam osobiście poważne wątpliwości co do zakresu działania tego zabezpieczenia, a ściśle rzecz ujmując co do jego granic podmiotowych. Moim zdaniem, bardziej przekonująca jest teza, że dotyczy ono jedynie dwóch sędziów 65-latków, którzy zasiadali w składzie orzekającym w dniu 2 sierpnia b.r. (szersza motywacja tego zapatrywania zawarta jest w powszechnie dostępnej analizie, pióra pana dra Tomasza Zalasińskiego, opublikowanej na łamach Dziennika-Gazety Prawnej, a więc nie byłoby celowe powielanie tu także tych argumentów). Nadto, gdyby przyjąć pogląd przeciwny, iż zabezpieczenie to działa wobec wszystkich 65-latków z Sądu Najwyższego, powinno ono działać nie tylko wobec mnie, ale także i wobec czterech moich kolegów – sędziów z Izby Karnej, którym Pan Prezydent już wcześniej doręczył pisma o charakterze postanowień stwierdzających datę ich przejścia w stan spoczynku i którzy nadto są za sędziów w stanie spoczynku traktowani - według wiadomości, które pozyskałem - także przez władze Sądu Najwyższego. Uważałbym za wysoce niestosowne, a nawet nieetyczne przyznanie sobie prawa do odmiennego traktowania własnej osoby. Dlatego – na tym etapie postępowania zmuszony jestem poddać się rozwiązaniu, które co prawda uważam za niekonstytucyjne i wątpliwe w świetle standardów unijnych, ale których to jego cech nie mam prawa sam wobec siebie stwierdzać. Wiem, że wskazane tu uwarunkowania są dość trudne do zrozumienia dla nie-prawników, ale z kolei dla mnie, jako prawnika i państwowca, są one oczywiste, niezależnie od tego, jak głęboko nie zgadzam się z rezultatami ich przyjęcia do wiadomości.
Po trzecie, nie mogę na razie odpowiedzieć na pytania kierowane do mnie, czy będę w związku z sytuacją, w której zostałem postawiony, poszukiwał ochrony prawnej przed sądami krajowymi lub trybunałami międzynarodowymi. Nie mogę odpowiedzieć na te pytania, gdyż nie podjąłem jeszcze w tej materii decyzji. Zapewne dlatego, że całe dziesięciolecia prawniczej praktyki nauczyły mnie, aby nie podejmować decyzji pod wpływem impulsu chwili, a szczególnie bez odpowiedniego emocjonalnego wyciszenia. Potrzebuję jeszcze trochę czasu na podjęcie takiej decyzji i znalezienie odpowiedzi na pytanie, czy bardziej będzie mi zależało na dowiedzeniu nieprawidłowości podjętego wobec mojej osoby rozstrzygnięcia, czy nad tę istotną rację przedłożę rację inną, to jest tę sprowadzającą się do pytania: czy ja, sędzia, chcę procesować się z moim Państwem, w imieniu którego przez całe lata sam wymierzałem sprawiedliwość. O jednym jestem przekonany już dziś. Gdybym nawet podjął decyzję „na tak” i skorzystał np. ze skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, idąc drogą wytyczoną w sprawie Baka przeciwko Węgrom, z absolutną pewnością mogę już dziś zadeklarować, że każdego ewentualnie przyznanego mi eurocenta przekazałbym na szlachetny cel społeczny. W tej materii już dziś mogę złożyć przyrzeczenie publiczne. Nie o odszkodowanie i zadośćuczynienie walczyłbym bowiem w tej sytuacji, a jedynie o to, aby prawo było stosowane w sposób prawy.
Na koniec nawiązanie do słów, do których już nieraz nawiązywałem w swoich wystąpieniach z tej przyczyny, że uważam je za jedno z najważniejszych ewangelicznych wskazań dla sędziów: „Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie" (Mt.5.37). Trzeba być konsekwentnym. Trzeba społeczeństwu dawać jasne sygnały. Nie można zatem biernie przyglądać się temu, że źle się dzieje z polskim systemem prawnym, niezależnie od tego, czy jest się sędzią w stanie czynnym, czy też sędzią w stanie spoczynku. W konsekwencji, zamierzam młodszym Koleżankom i Kolegom sędziom zawsze służyć, w miarę swych sił, radą i pomocą w tych trudnych dla prawa i dla prawników czasach. Gdyby zaś w wyniku np. ewentualnych orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej polskie władze zmieniły stanowisko wobec sędziów 65-latków w Sądzie Najwyższym i uczyniły to w takiej perspektywie czasowej, która pozwoliłaby mi w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej powrócić do orzekania, gotów jestem to bez żadnych dodatkowych warunków uczynić, bowiem zawód sędziego uważam za najpiękniejszy z zawodów prawniczych i w ogóle za jeden z najbardziej fascynujących zawodów, a wymiar sprawiedliwości jest – bez popadania w zbytni patos – wielką miłością mego życia.

Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników

sailor Mińsk Mazowiecki Postów: 17131
Piątek, 14 września 2018 20:43:38
+1
+1 0
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Czy obrońcy demokracji z EU to widzieli? Tak niemiecka policja likwiduje protest ekologów, broniących puszczy przed wycinką (wideo)

https://niezlomni.com/czy-obroncy-demokracji-z-eu-to-widzieli-tak-niemiecka-policja-likwiduje-protest-ekologow-broniacych-puszczy-przed-wycinka-wideo/
sailor Mińsk Mazowiecki Postów: 17131
Piątek, 14 września 2018 20:44:52
+1
+1 0
Tylko dla zalogowanych użytkowników
sailor Mińsk Mazowiecki Postów: 17131
Piątek, 14 września 2018 20:45:34
+1
+1 0
Tylko dla zalogowanych użytkowników
"Kasta" walczy z rządem za nasze pieniądze! Gersdorf wciąż otrzymuje wynagrodzenie I prezesa SN, czyli ponad 29 tys. zł miesięcznie

https://wpolityce.pl/polityka/412281-kpina-z-polakow-gersdorf-dostaje-wynagrodzenie-i-prezesa-sn
sailor Mińsk Mazowiecki Postów: 17131
Piątek, 14 września 2018 20:53:23
0
0 0
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Prawdziwa twarz lewicy

Jean-Cloud Juncker przeszedł do historii w środę, 12 września 2018 roku. Tego dnia bowiem rządząca od lat Unią Europejską tzw. lewica pomarcowa oficjalnie rozpoczęła ofensywę przeciwko wolności europejskich narodów.

http://pressmania.pl/prawdziwa-twarz-lewicy/
kumak Żabodukt Postów: 18104
Piątek, 14 września 2018 20:53:46 Post edytowany 2 razy
-1
0 -1
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Gersdorf legalnie bierze kasę za pracę



Berlin

Załączone wideo




sailor Mińsk Mazowiecki Postów: 17131
Piątek, 14 września 2018 20:55:42
+1
+1 0
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Bezczelne żądania ambasadora Ukrainy: Polacy mają odbudować pomniki bandytów z UPA

https://www.magnapolonia.org/bezczelne-zadania-ambasadora-ukrainy-polacy-maja-odbudowac-pomniki-bandytow-z-upa/
sailor Mińsk Mazowiecki Postów: 17131
Piątek, 14 września 2018 20:58:32
+1
+1 0
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Tak fałszuje się historię na wniosek Rosji! Agencja usuwa fragment o diabelskim sojuszu Niemców i ZSRS

https://nczas.com/2018/09/14/tak-falszuje-sie-historie-na-wniosek-rosji-agencja-usuwa-fragment-o-diabelskim-sojuszu-niemcow-i-zsrs/
sailor Mińsk Mazowiecki Postów: 17131
Piątek, 14 września 2018 21:00:02
+1
+1 0
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Internet komentuje: Skoro elektorat PiS to babcie-dewotki i ciemnota, to jak boty miały na nie wpłynąć?

https://www.tysol.pl/a23799-Internet-komentuje-Skoro-elektorat-PiS-to-babcie-dewotki-i-ciemnota-to-jak-boty-mialy-na-nie-wplynac -
sailor Mińsk Mazowiecki Postów: 17131
Piątek, 14 września 2018 21:03:21
+1
+1 0
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Gdyby wybory parlamentarne odbywały się we wrześniu PiS (wraz z Solidarną Polską i Porozumieniem) uzyskałoby 43 proc. poparcia osób deklarujących udział w głosowaniu; na PO zagłosowałoby 18 proc., na ruch Kukiz‘15 - 7 proc.; do Sejmu weszłyby tylko trzy ugrupowania

— wynika z sondażu CBOS.

Pozostałe ujęte w sondażu partie nie przekroczyłyby progu wyborczego: SLD otrzymałoby 4 proc., PSL 4 proc., Nowoczesna 3 proc. głosów, a partia Wolność Janusza Korwin-Mikkego oraz Partia Razem po 2 proc.

Niezdecydowanych, któremu ugrupowaniu udzieliliby poparcie, było 16 proc. respondentów deklarujących udział w wyborach.

Gdyby wybory parlamentarne odbywały się w pierwszej połowie września wzięłoby w nich udział 71 proc. ankietowanych; do urn nie poszłoby 14 proc., a niezdecydowanych było 15 proc.

Sondaż został przeprowadzony w dniach 6-13 września na liczącej 1064 osób grupie dorosłych mieszkańców Polski.

ems/PAP
https://wpolityce.pl/polityka/412257-nowy-sondaz-cbos-pis-miazdzy-konkurentow
sailor Mińsk Mazowiecki Postów: 17131
Piątek, 14 września 2018 21:12:32
+1
+1 0
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Czy spoliczkowanie to pobicie ?

Coż za eskalacja ekscytacji zupełnie nieproporcjonalna do rangi wydarzenia i ignorująca jego kulturową symbolikę. Oto przez wszystkie media przetoczyła się dyskusja na temat spoliczkowania kodomitki przez panią z prawicy. W dyskusji posunięto się nawet do tego, że mówiono o "pobiciu". Muszę przyznać, że choć to mało znaczący incydent, to temat wykracza poza codzienne ramy i wkracza na teren filozofii i nauki.

Jestem zaskoczony, że nawet poważni publicyści popadają w przesadę usiłując zakwalifikować ten incydent jako użycie przemocy. Przemoc, jak samo brzmieie tego słowa wskazuje, to jest przemoc. Może być fizyczna jak i werbalna i decyduje o niej ładunek siły fizycznej i emocji. W przypadku policzkowania mamy raczej do czynienia z zimnym wyrachowaniem niż z emocjami. Czasami przecież klapiemy kogoś po policzkach, by go ocucić.

Szum wokół sprawy pokazuje, że nasze wyczucie przyzwoitości zostało zdominowane i zdeprawowane przez inwazję prostackiej politycznej poprawności. Zniknęła gdzieś zdolność dokonywania subtelnych rozróżnień i wszystkich można w tej manierze ogłaszać "faszystami".

Fakt spoliczkowania owej pani nie jest równoznaczny z pobiciem i ma istotny aspekt kulturowy, mający swoją historyczną, zapomnianą praktycznie, jak widać, tradycję. Podobnie dzieje się w przypadku klapsa. Występuje uzasadniony opór przed uznaniem klapsa za bicie, jako że jest on interwencją przerywającą narastanie pewnego stanu emocjonalnego i towarzyszącego mu zachowania dziecka. Mam na ten temat własną koncepcję, ale nie jest to koncepcja wydumana, lecz oparta na interpretacji wiedzy neurobiologicznej. Emocje są związane z ciałem, a nie tylko z umysłem, więc ich kodowanie i rozkodowywanie wiąże się z ciałem z definicji. Tymczasem nasze rozważania na temat nagannych ludzkich zachowań wiążą się wyłącznie z werbalnym moralizowaniem, co się wydaje kompletnie oderwane od rzeczywistości poznawczo-uczucowej.

Możemy skorzystać z nadarzającej się okazji i zastanowić się, gdzie się w tym procesie wymierzania kar podziało ciało ? Trochę materializmu bardzo by się tu nam przydało. Antropolodzy ewolucyjni rozpatrując kwestię cech rywalizacyjnych i kooperacyjnych w ludzkim genomie mówią o eliminacji genów szkodzących wspólpracy przez zabijanie lub ostracyzm wobec osobników naruszających ustalone reguły gry obowiązujące w społeczności. Nie wspominam o zabijaniu po to by nakłaniać do wznowienia takich praktyk, lecz by przywrócić właściwą perspektywę.

Tak więc kary za naganne zachowania nie mogą ignorować związku emocji z ciałem. Tu się przypomina hipoteza markera somatycznego znanego amerykańskiego neurobiologa, Antonio Damasio. Wydaje mi się, że jest to temat do dyskusji dla naukowców. A dla normalnych ludzi konieczność debaty o przywróceniu właściwej rangi kindersztubie.


Źródło: http://niepoprawni.pl/blog/zetjot/czy-spoliczkowanie-to-pobicie

©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :).
sailor Mińsk Mazowiecki Postów: 17131
Piątek, 14 września 2018 21:14:04
+1
+1 0
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Czy Ludmiła Kozłowskaja to członek PIS – rzecz o debilizmie Bundestagu.

Europejskie Imperium Głupoty

http://niepoprawni.pl/blog/norwid/czy-ludmila-kozlowskaja-to-czlonek-pis-rzecz-o-debilizmie-bundestagu
sailor Mińsk Mazowiecki Postów: 17131
Piątek, 14 września 2018 21:16:05
+1
+1 0
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Afera Botgate. Detektyw Czuchnowski na tropie

Dzięki Gazecie Wyborczej i u nas jest nareszcie jak w Stanach Zjednoczonych. Zawsze uważałem, że dla naszego politycznego progresu, dla budowania silnej demokracji, organ Michnika znaczy więcej niż dla Nikity Chruszczowa znaczyła uprawa kukurydzy....

https://www.salon24.pl/u/siukumbalala/895073,afera-botgate-detektyw-czuchnowski-na-tropie
kumak Żabodukt Postów: 18104
Piątek, 14 września 2018 22:08:44
-1
0 -1
Tylko dla zalogowanych użytkowników
"Cóż bowiem oznacza wysłuchanie Krymskiej Rosjanki, obywatelki Ukrainy która gromi Państwo Polskie" takiego pieprzenia dawno nie czytałem.Na Ukrainie zawsze żyło sporo nacji a Ludmiła jest obywatelką Ukrainy nie KRYMU. poprosze o jeden PRZYKŁAD ugodzenia przez LUDMILE PASTWA POLSKIEGO ...nie ma czego szukać bo nic nie znajdziecie- wszystko to brednie

Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników

Aron Mińsk Mazowiecki Postów: 2261
Piątek, 14 września 2018 22:42:06
+4
+4 0
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Czy ruscy agencji wpływają na innw kraje?
kumak Żabodukt Postów: 18104
Piątek, 14 września 2018 22:44:40
-4
0 -4
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Aronie masz wyżej klip z Berlina- tam wszystko na talerzu podane
Aron Mińsk Mazowiecki Postów: 2261
Sobota, 15 września 2018 07:42:37
+4
+4 0
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Dziwnym trafem kodomici milczą o Acta2. Przypadek?
sailor Mińsk Mazowiecki Postów: 17131
Sobota, 15 września 2018 15:29:58
0
0 0
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Brutalne starcie niemieckiej policji z ekologami. Brukselo, gdzie jesteś?! WIDEO

http://niezalezna.pl/236033-brutalne-starcie-niemieckiej-policji-z-ekologami-brukselo-gdzie-jestes-wideo
sailor Mińsk Mazowiecki Postów: 17131
Sobota, 15 września 2018 15:30:39
0
0 0
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Niemcy cały czas wzburzeni. Tysiące ludzi wyszły na ulice. Nienawidzą Merkel

https://wolnosc24.pl/2018/09/15/niemcy-caly-czas-wzburzeni-tysiace-ludzi-wyszly-na-ulice-nienawidza-merkel/

Zaloguj się aby uczestniczyć w dyskusji.

Niniejszy serwis jest strona prywatną i nie jest oficjalną stroną miasta Mińsk Mazowiecki. Wszystkie treści i komentarze napisane przez użytkowników są ich własnością, autor serwisu nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.
Ta strona wykorzystuje cookies, więcej informacji.

© 2004-2018 "Wirtualny Mińsk Mazowiecki - minskmaz.com"
Do góry