Na stronie głównej popularnego serwisu z "ciętymi ripostami" mistrzowie.org pojawił się...
Pokaz offowych filmów animowanych oraz wystawa prac mińskich artystów złożyły się...
4:0 Mazovia Mińsk Mazowiecki wygrała z Victorią Kałuszyn w sobotnim derby...
Muzykę filmową, estradową oraz elementy folkloru zaprezentował w minioną niedzielę licznie...
Porozkładane na siedzeniach kurtki, szaliki, teczki i inne akcesoria to coraz częstszy widok, jaki zastają pasażerowie Kolei Mazowieckich wsiadający do pociągu. Jest to dobrze im znany element „zajmowania miejsc”, który budzi mnóstwo kontrowersji.

Scenariusz w większości przypadków jest podobny - osoba, która wsiada wcześniej rozkłada wszelkie możliwe rzeczy na okolicznych siedzeniach i ich pilnuje aby zaznaczyć innym wsiadającym, że miejsca są zajęte i należy poszukać sobie innych. Sytuacje takie mają miejsce w coraz „ciaśniejszych" pociągach stąd też niejednokrotnie dochodzi do kłótni między pasażerami i ostrej wymiany argumentów.
Czemu poruszamy ten temat? Otóż biorąc pod uwagę ilość pociągów, jaka kursuje w godzinach szczytu do i z Warszawy oraz ich zapełnienie - można zdecydowanie stwierdzić, że w stolicy pracuje i regularnie dojeżdża tam kilka tysięcy mińszczan. Problem zajmowania miejsc ostatnio narasta i budzi dużo kontrowersji, stąd też postanowiliśmy wyjaśnić, czy takie działania są „legalne" i kto ma rację w tych często głośnych sporach. O stanowisko i wyjaśnienia poprosiliśmy „Koleje Mazowieckie".
W otrzymanej odpowiedzi dowiedzieliśmy się, że zajmowanie miejsc w opisany sposób reguluje Regulamin odprawy oraz przewozu osób, rzeczy i zwierząt przez „Koleje Mazowieckie - KM" (RP-KM), wydany z upoważnienia art. 4 ustawy z dnia 15 listopada 1984r. (Dz. U. z 2000r. Nr 50, poz.601 z późn. zm.) i tak:
Jak więc wynika z powyższych zapisów - zajmowanie miejsc w pociągach na zasadach, jakie zwykle są stosowane jest zabronione. Fakt takiego postępowania pasażerów tłumaczyć można albo ich niewiedzą ale zapewne też brakiem szacunku dla przepisów i innych podróżnych.
Czy osobom zajmującym w taki sposób miejsca grozi jakaś odpowiedzialność karna? Tak, jednak kierownik pociągu może jedynie zwrócić uwagę i nie może nałożyć kary. Do nakładania mandatów za nieprzestrzeganie przepisów w obszarze kolejowym, w tym w pociągach KM, mają z upoważnienia ustawy z dnia 28 marca 2003r. o transporcie kolejowym (Dz. U. z 2007r. Nr 16, poz. 94 zpóźn. zm.) funkcjonariusze straży ochrony kolei.
Warto w tym miejscu też zaznaczyć, że każdy podróżny oprócz praw ma również obowiązki. Jednym z nich jest stosowanie się do poleceń władz administracyjnych przewoźnika.