19°C

36
Powietrze
Dobre powietrze.
Lepiej być nie może ;)

PM1: 15.71
PM25: 21.55 (86,2%)
PM10: 29.53 (59,06%)
Temperatura: 18.82°C
Ciśnienie: 1015.33 hPa
Wilgotność: 70.24%

Dane z 20.10.2019 13:15, airly.pl


facebook

Targowisko Sztuki

23.01.2013 Dariusz Mieczysław Mól

Obrazy, grafiki, ceramikę, biżuterię, rękodzieło, meble oraz wyroby z filcu i skóry można było oglądać i kupić podczas „Targowiska Sztuki”, zorganizowanego w miniony weekend w Murillo Art & Design Pracowni Artystycznej w kamienicy przy ul. Warszawskiej 140.

Z jednej strony chciałam, aby jak najwięcej ludzi dowiedziało się, że działa już pracownia Murillo Art & Design, a z drugiej, zależało mi na promocji znakomitych mińskich artystów, a także zaprzyjaźnionych ze mną twórców z innych miejscowości, którzy mogliby pokazać i sprzedać swoje prace – powiedziała portalowi minskamaz.com Beata Sajewska, właścicielka pracowni.

Na targowisku można było podziwiać, np. grafiki rysowane długopisem przez mińszczanina Waldemara Pskieta, prace Kingi Nowickiej (współorganizatorki imprezy), Michała Skrzyńskiego (grafiki), Małgosi Wąsik, Marioli Kucińskiej (wyroby z filcu), Olgi Dźwigały (obrazy), Mariana Osieckiego (obrazy), Teresy Kaczor (rękodzieło) oraz meble i lampy stworzone przez Biga Design. W trakcie targowiska dzieci i dorośli mogli też wziąć udział w warsztatach ceramiki oraz szycia (takie warsztaty odbywają się w pracowni już regularnie).

Chciałabym, aby „Targowisko Sztuki” było imprezą cykliczną i odbywało się raz w miesiącu lub raz na dwa miesiące. Owszem, przygotowanie takiej imprezy jest dosyć czasochłonne, ale spotkała się ona z ogromnym zainteresowaniem, zarówno ze strony artystów, jak i osób, które odwiedziły pracownię. Twórcy sprzedali trochę swoich prac, ale też nawiązałam nowe kontakty i narodziły się nowe pomysły na kolejne aktywności. Usłyszeliśmy wiele dobrych słów i gratulacji, co potwierdza, że warto robić takie spotkania – stwierdziła Beata Sajewska.

Prace pokazane na „Targowisku” prezentowały wysoki, artystyczny poziom. Widać, że były wyselekcjonowane przez organizatorów, ale atmosfera panująca w pracowni nie onieśmielała snobizmem, tylko stwarzała przestrzeń do rozmów, np. z artystami, do wypicia herbaty, a nawet do zrobienia czegoś własnymi rękami. To bardzo cenne doświadczenie i mam nadzieję, że takie imprezy będą się odbywały częściej – powiedziała pani Maria, która na „Targowisko” przyszła razem z mężem.

Inne aktualności

OK