10°C

32
Powietrze
Dobre powietrze.
Możesz bez obaw wyjść na zewnątrz.

PM1: 13.95
PM25: 18.99 (75,97%)
PM10: 25.39 (50,79%)
Temperatura: 10.13°C
Ciśnienie: 1017.26 hPa
Wilgotność: 84.29%

Dane z 17.10.2019 10:40, airly.pl


facebook

Posłanka Anna Grodzka w Mińsku

12.02.2013 oprac. Dariusz Mieczysław Mól

To miała być wielka debata o tolerancji pomiędzy posłankami Anną Grodzka i Krystyną Pawłowicz. We wtorek, 12 lutego w Miejskim Domu Kultury była tylko Anna Grodzka i zaproszeni przez Miński Klub Palikota goście – dr Maria M. Pawłowska i Lalka Podobińska.

Od razu na początku spotkania padło pytanie, czy pani poseł Pawłowicz była zapraszana na debatę i
czy organizatorzy mieli świadomość, że m.in. na Facebooku oświadczyła ona dużo wcześniej, że się na niej nie pojawi?

Pani poseł Pawłowicz była zapraszana do udziału w debacie przez lokalnych przedstawicieli PIS, ale w miniony piątek ustalenia się zmieniły i dowiedzieliśmy się, że pani poseł nie będzie – wyjaśnił prowadzący spotkanie Bartosz Mendyk z Mińskiego Klubu Palikota.

Rozpoczęło się ono od krótkiego wykładu dr Marii M. Pawłowskiej, zajmującej się tematem gender, zdrowiem seksualnym i seksualnością, absolwentki Uniwersytetów w Cambridge i w Genewie. Przedstawiła ona z naukowego punktu widzenia zagadnienia transseksualizmu. Podkreśliła, że kwestie płciowości i seksualności, „to dwie zupełnie różne kategorie, niemające ze sobą nic wspólnego niestety, nagminnie mylone”. Odnosząc się do wcześniejszych wypowiedzi posłanki Krystyny Pawłowicz zapewniła, że mózg jest tak samo biologiczny, jak genitalia, a płeć mózgu, jest płcią biologiczną.

Żaden z biologicznych czynników nie daje nam jasnej odpowiedzi, jaka jest płeć danej osoby, bo ludzie to coś więcej niż ich materiał biologiczny, niż ich DNA, szczególnie w przypadku płci. Jest tylko jedna osoba, która może stwierdzić płeć danej osoby – ona sama. Wydaje się nam, że mamy pomysły na to, jak inni mają żyć swoje życie. Tymczasem powinniśmy pozwolić im, aby mogli sami o sobie stanowić, a nie im tego odmawiać – powiedziała dr Maria M. Pawłowska.

Z kolei Lalka Podobińska, prezeska Fundacji Trans-Fuzja przedstawiła problemy z jakimi borykają się osoby transpłciowe, problemy zarówno medyczne, jak i rodzinne czy prawne.

Chciałabym państwu też powiedzieć, że osoby transpłciowe są wokół nas i często nie zdajemy sobie nawet z tego sprawy, mijając je na ulicy, w pracy, w szkole. I nie jest ich wcale mało – zapewniła.

Po teoretycznym wprowadzeniu głos zabrała posłanka Anna Grodzka.

Nie jestem biolożką i naukowcem, ale zawsze uważałam, że dusza, osobowość, tożsamość jest dla człowieka najważniejsza. Jesteśmy tym, kim się czujemy. Ale wciąż słyszę od wielu ludzi, że tak nie jest. Tymczasem wszyscy jesteśmy różni. I mamy prawo do tego, żeby być sobą. A to, co każe nam tak mówić to właśnie tożsamość. Kiedy przechodziłam swoją transformację widziałam, jak ludzie się dziwili. I mieli prawo. Bo w naszej kulturze osoby transpłciowe się nie ujawniają. Nasza kultura dała nam niejako przepis na człowieka, a takiego przepisu nie ma. To w różnorodności jest siła, która popycha nas do lepszego życia – powiedziała. – Na wiedzę, nigdy nie jest za późno. Tysiące osób transpłciowych w Polsce cierpią. Nie wiemy, nie rozumiemy tych, którzy tkwi w nie swoim ciele. Ale to nie znaczy, że nie możemy im pozwolić żyć wokół nas. Dlatego trzeba o tym  mówić. Uważam też, że tak naprawdę nasza sfera życia osobistego nie powinna być regulowana przez Państwo, o ile nie jest tak, że w przepisach prawa ktoś jest krzywdzony i stawiany na marginesie życia społecznego – dodała.

Posłanka mówiła także o ustawie o uzgadnianiu płci, jaką złożyła w Sejmie.

Dzisiaj, osoba która chce skorygować swoją płeć fizyczną i zmienić prawną, musi „oskarżyć” przed sądem rodziców. Tymczasem ustawa proponuje rozstrzyganie tego aspektu w trybie nieprocesowym. Tylko na zasadzie badania przez biegłych i specjalistów, czy niezgoda na własną płeć ma charakter trwały i transeksualny – wyjaśniła Anna Grodzka.

Uczestnicy spotkania zadawali też pytania – nie tylko dotyczące kwestii płci, ale też, np. gospodarki.

W moim przekonaniu najważniejsze tu i teraz są w Polsce problemy związane z biedą i brakiem możliwości startu ludzi młodych. Ponad 30% rodzin żyje w niedostatku. I dla mnie, jako posłanki są to rzeczy bardzo ważne. Trzeba radykalnie zmienić obecną politykę ekonomiczną. Nie chodzi o stopy procentowe, tylko o to, aby przywrócić władzę człowiekowi. Trzeba wspierać inwestycje i uwolnić od biurokracji małe i średnie przedsiębiorstwa. Ale to już temat na zupełnie inną debatę. Myślę, że kolejne spotkanie możemy poświęcić właśnie gospodarce. Chętnie przyjadę do Mińska i porozmawiam na ten temat – zapewniła Anna Grodzka.

Mimo wielu przedebatowych kontrowersji, samo spotkanie w MDK odbyło się w spokojnej atmosferze.

Inne aktualności

OK