Wirtualny Mińsk Mazowiecki

REKLAMA

AKTUALNOŚCI

Aktualności serwisu
Aktualności z innych stron
Wszystkie Urząd Miasta Powiat Miński Komenda Policji Kronika Strażacka 23. Baza Lotnicza

OSTATNIO DODANE AKTUALNOŚCI

BIAŁY KAPEĆ TV

OSTATNIO DODANE WPISY NA BLOGACH

GUTOWSKIE(J) GAWĘDY

Sobota, 19.06.2010 .

Specjalnie dla portalu www.minskmaz.com Małgorzata Gutowska - Adamczyk opowiada, dlaczego warto zmienić swoją codzienną, wydeptaną do znudzenia szarą ścieżkę codzienności i zabłądzić na dłużej do Gutowa,  próbując rożnych obliczy słodkości, które kryje tajemnicza „Cukiernia Pod Amorem"...


Autor: MICHAŁ GOŁĘBIOWSKI (m.golebiowski@minskmaz.com)

 


Małgorzta Gutowska-Adamczyk
fot. Marta Celej

„Pragnę bowiem uchwycić ten szczególny rodzaj mimowolnej gawędy, rozkwitającej czasami przy stole, gdy starsi członkowie rodu odsłaniają przed młodymi jego dzieje, mity i punkty zwrotne. W opowieściach pojawiają się familijni herosi, kobiety upadłe, dobre żony i utracjusze, zbuntowana młodzież, miłostki, śluby, narodziny i zgony. Codzienność i święto, czas nieustającego stawania się, trwania pokoleń, które nas poprzedziły, dzięki którym jesteśmy."

Tak charakteryzuje swoją nową książkę, pt: „Cukiernia Pod Amorem" Małgorzata Gutowska - Adamczyk. Pochodząca z Mińska autorka wielu poczytnych książek, tym razem postanowiła sprawdzić się w nowym, poważniejszym, niż dotychczasowe powieści dla młodzieży, gatunku. Czy jej się powiodło? Zarówno ze strony krytyków jak i czytelników spływają niemal same pochlebne komentarze - „Przeczytałam jednym tchem, zagłębiając się w niepowtarzalną atmosferę mazowieckiego miasteczka, dworków szlacheckich, balów, folwarków, panien służących, hrabiowskich dziedziców, umizgów, nieszczęśliwych miłości, spadkobierców i... czegóż tam nie ma!" - w świetle podobnych recenzji, tym bardziej, nie należy pozostawać wobec tej pozycji obojętnym.

 

Specjalnie dla portalu mińskmaz.com pani Małgorzata opowiada, dlaczego warto zmienić swoją codzienną, wydeptaną do znudzenia szarą ścieżkę codzienności i zabłądzić na dłużej do Gutowa,  próbując rożnych obliczy słodkości, które kryje tajemnicza Cukiernia Pod Amorem...

Michał Gołębiowski: Znana jest Pani, jak dotąd, jako autorka szeroko pojętych powieści dla młodzieży, jednak czytając rozmaite opinie i recenzje „Cukierni Pod Amorem" można odnieść wrażenie, że jest to coś bardziej na kształt sagi rodzinnej, osadzonej w powieści przygodowej, jak Pani określiłaby charakter tej książki?

Małgorzata Gutowska - Adamczyk: Dokładnie tak. „Cukiernia" to saga rodzinna. Jednak nieco przewrotna, bo śledzę losy potomków mojego bohatera z nieprawego łoża.

MG:       W czym powieść „Cukiernia Pod Amorem" jest lepsza od pozostałych, rzez Panią napisanych, czym szczególnym się wyróżnia?

MGA:    Przede wszystkim rozmiarem. Objętość każdego z trzech tomów będzie równa mniej więcej dwóm powieściom dla młodzieży. Kieruję ją też do innego, bo dorosłego czytelnika. Czy jest w czymkolwiek lepsza, nie mnie to oceniać.

MG:       Kto jest potencjalnym czytelnikiem „Cukierni Pod Amorem"? Komu i dlaczego by ją Pani szczególnie poleciła?

MGA:    Tytuł sugeruje czytelnika damskiego i romans, ale myślę, że jej treść nie urąga męskiej inteligencji.

MG:       Mówi się, aby nie oceniać książki po okładce, ale jeżeliby założyć, że przeciętny czytelnik w księgarni czy bibliotece, tak właśnie dobiera sobie lektury, to kogo może przyciągnąć hasło „Cukiernia Pod Amorem"? Można się tu spodziewać motywu właśnie sielskiego romansidła, czy jest to tytuł przewrotny?

MGA: Jest przewrotny, ale o tym może się przekonać tylko ten, kto da powieści szansę i przynajmniej zacznie ją czytać.

MG: Ponoć każdy autor mimowolnie przemyca do swoich książek sporą część siebie. Czy i jakie wątki autobiograficzne można odnaleźć w losach bohaterów „Cukierni pod Amorem"?

MGA:  Żadnych, ale zgadzam się w całej pełni z tym twierdzeniem. Jednak przecież to nie muszą być całe wątki, prawda? „Styl to człowiek" - jak powiedział Dionizjusz z Halikarnasu, a skoro tak, możemy powiedzieć, że powieść w pewnym sensie równa się autor.

MG:  Wielu mińszczan lubuje się w utożsamianiu książkowego Gutowa właśnie z Mińskiem. Czy to doszukiwanie się podobieństw jest uzasadnione, czy czysto przypadkowe?

MGA: Każdy ma prawo do własnej interpretacji, ale nie myślałam o Mińsku, pisząc. Z jednym wyjątkiem - Celina Hryć ma pewne cechy Haliny Kolasińskiej. Zawsze podziwiałam moją ciotkę i tą powieścią składam hołd jej pamięci.


MG: Z racji licznych retrospekcji, fabuła książki obejmuje znaczny przedział czasu, czemu jednak zdecydowała się Pani umieścić jej czas rzeczywisty w 1995r?

MGA:    Bo to jednocześnie teraźniejszość i historia. Tamte czasy zasadniczo się różnią od dzisiejszych: nie mieliśmy jeszcze powszechnie telefonów komórkowych. Czy jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, że ktoś nas ich pozbawia? Jak byśmy funkcjonowali?

MG:       Mimo, że teoretycznie główna bohaterką jest Iga, to w powieści przewija się również szereg postaci kobiecych z przeszłości, na pierwszy rzut oka różnych od siebie, mających jednak ze sobą bardzo wiele wspólnego. Czy posiadają one jakiegoś  konkretnego protoplastę (jeżeli tak, to kogo?), czy jest to bardziej model „kobiety z epoki"?

MGA:    Zdecydowanie są to różne typy „kobiet z epoki".

MG:  W wielu opiniach na temat „Cukierni Pod Amorem", spotkałem się z iście gastronomicznymi cytatami, zachęcającymi do lektury, typu „Jak smakują najlepsze praliny w malowniczym Gutowie? (...) ich receptura obejmuje nie tylko lukrowaną słodycz, ale i dziwną historię rodziny Zajezierskich" czy „współczesność i przeszłość splatają się jak warkocz drożdżowej chałki. Jest (...) pierścień, i mumia, i jagodzianki". Czy i jak, dla Małgorzaty Gutowskiej - Adamczyk, ważne jest tło dla opowiadanej historii i jakie ono jest w „Cukierni Pod Amorem"?


MGA:    Tło w powieści historycznej jest niezwykle ważne. Ludzie są przecież w bardzo znacznym stopniu kształtowani przez epokę, w której żyją. To, na przykład, jakim dysponują środkiem lokomocji, mówi wiele o horyzoncie ich świata. Nasze czasy zdominował chociażby szybki przepływ informacji. Niektórzy twierdzą, że gdyby nie on, ludzie byliby znacznie szczęśliwsi, bo media wciąż nas karmią rozmaitymi okropieństwami. Dlatego powieść historyczna musi oddawać klimat epoki. Mam nadzieję, że mi się to chociaż w minimalnym stopniu udaje.

MG:  „Cukiernię Pod Amorem" czyta się, jakby układało się puzzle, ilekroć wydaje się, że już wiadomo, jaki będzie ostateczny obraz, pojawia się nagle nowy, element, który zupełnie nie pasuje do reszty i zmusza do szukania od początku. Czy w pierwszej części, rozwikłana zostanie zagadka rodziny Zajezierskich, czy też będziemy musieli zaczekać do jesieni, kiedy wydana zostanie druga część?

MGA:  Gdybym wszystko powiedziała w pierwszej części, po cóż bym miała pisać kolejne dwie? Raczej nie, w drugim tomie co prawda dowiemy się wielu nowych rzeczy o znanych nam już bohaterach, poznamy też jednak innych, którzy w pierwszym tomie jeszcze się nie urodzili. 

MG: Zdradzi Pani choć trochę o czym będzie i czym zaskoczy druga część?

MGA: Nie bardzo mogę to zrobić, powiem jednak, iż bohaterowie będą bardzo dużo podróżowali.

MG: Dziękuję za rozmowę i życzę szerokiego grona fanów „Cukierni Pod Amorem" zarówno wśród nowych i stałych Pani czytelników.

MGA:    Bardzo dziękuję! Mam nadzieję, że czasu spędzonego w Cukierni Pod Amorem moi czytelnicy nie uznają za stracony. Pozdrawiam mińszczan i wszystkich gości portalu www.minskmaz.com!




Niniejszy serwis jest strona prywatną i nie jest oficjalną stroną miasta Mińsk Mazowiecki. Wszystkie treści i komentarze napisane przez użytkowników są ich własnością, autor serwisu nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Autor serwisu: Leszek Siporski © 2003-2011
Designed by: MindOpen

PRZYJACIELE SERWISU

CS dyziek.com ranczo.org Elitmat Rectime sNik
Wydrukowano ze strony "Wirtualny Mińsk Mazowiecki" www.minskmaz.com w dn. 2012-02-09 03:06:39 z adresu IP: 38.107.179.223