Pokaz offowych filmów animowanych oraz wystawa prac mińskich artystów złożyły się...
4:0 Mazovia Mińsk Mazowiecki wygrała z Victorią Kałuszyn w sobotnim derby...
Muzykę filmową, estradową oraz elementy folkloru zaprezentował w minioną niedzielę licznie...
19 maja 2012, podobnie jak w wielu miastach Polski również i...
czyli spotkania młodych gitarzystów odbyły się już po raz drugi. Tym razem w Miejskiej Bibliotece Publicznej. Sala pękała w szwach, na scenie mieszały się składy, a z głośników płynęła nie tylko rockowa czy bluesowa muzyka...

– Zaskoczył nas wysoki poziom zaprezentowany przez młodych wykonawców oraz frekwencja na pierwszej edycji Zamieszek, dlatego postanowiliśmy kontynuować imprezę. Widzimy, że jest zapotrzebowanie na takie wspólne granie i wymianę muzycznych doświadczeń. Poza tym, dla niektórych dzieciaków to pierwszy kontakt ze sceną, stanęli na niej pierwszy raz w życiu. To bezcenne wrażenia – zapewniał Jerzy Gryz, współorganizator „Gitarowych zamieszek”, basista grupy Dragonplag.
W drugiej edycji wzięło udział zdecydowanie więcej młodych gitarzystów. Okazało się jednak, że nie wszyscy mogli zagrać – z jednej strony ograniczeniem był czas trwania imprezy, z drugiej – niektórzy muzycy muszą jeszcze trochę więcej poćwiczyć w domu :) Ale ci, co stanęli na scenie dali czadu. A z głośników popłynęły kawałki m.in.: TSA, Dżemu, Maanamu, Carlosa Santany, T-Rex, Iron Maiden, Jimi'ego Hendrixa, ale też "taniec renesansowy". Pełna różnorodność i przede wszystkim dobra zabawa.
– Zamieszki nie są konkursem, więc tak naprawdę, każdy kto wszedł na scenę był zwycięzcą – powiedział Jerzy Gryz.
A co o Zamieszkach mówili młodzi wykonawcy?
– Do tej pory nie było w mieście takiego gitarowego fermentu. Jestem już drugi raz na Zamieszkach i widzę, że cieszą się one coraz większą popularnością i coraz więcej ludzi chce na nich zagrać. Dla młodych muzyków taki koncert to najlepszy trening, najlepszy sprawdzian swoich umiejętności – stwierdził Rafał Ponikowski z Mińska z zespołu Lubię żółwie.
– Takie występy oswajają ze sceną. Na kolejnych koncertach człowiek nie musi się już tak stresować – powiedział Paweł Sawczuk.
– To jest jedna z nielicznych imprez w Mińsku, gdzie jest tak duża i żywiołowa publiczność. Już wcześniej występowałam na scenie, ale tutaj gra wielu młodych ludzi i fajnie jest podpatrywać ich w akcji – mówiła Alicja Bąk.
– Nie mogłem być na poprzednich Zamieszkach, ale teraz już jestem. Bardzo fajna atmosfera i publiczność. Graliśmy już kilka koncertów, więc trochę jesteśmy oswojeni ze sceną, ale tutaj jest super – zapewnił Mirek Bogusz z formacji Giętki Dragon.
– Już namawiamy wszystkich do udziału w kolejnych zamieszkach. Zresztą do tych też namawialiśmy. To świetna impreza – stwierdził Konrad Bogusz.
– Chcielibyśmy, aby Zamieszki były imprezą cykliczną. Może będą się odbywać dwa razy w roku. To naprawdę najtańsza impreza w mieście – mówił Jerzy Gryz.
Fot. Leszek Siporski, minskmaz.com
Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych wszelkie prawa do fotografii zamieszczonych na tej stronie są własnością jej autora. Kopiowanie i rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie bez zgody autora jest zabronione.
ZAMIESZKI W MSA
Poniedziałek, 20.06.2011 Opracowanie: Dariusz Mól
Trzynastu młodych gitarzystów, zagrane z wykopem rockowo-bluesowe covery przy wsparciu muzyków z zespołu Dragonplag, sala wypełniona po brzegi publicznością i świetna atmosfera jam session – to bilans niedzielnych „Gitarowych zamieszek”.