11°C

38
Powietrze
Dobre powietrze.
Zaczerpnij tchu!

PM1: 16.10
PM25: 22.58 (90,31%)
PM10: 30.19 (60,38%)
Temperatura: 10.88°C
Ciśnienie: 1030.88 hPa
Wilgotność: 38.50%

Dane z 19.04.2019 02:25, airly.pl


facebook

Dziewczyna od komiksów

03.02.2019

Mińszczanka Monika Przysiężniak mieszka w Anglii, a w sieci umieszcza narysowane przez siebie krótkie komiksy. Warto ją poznać!

Monika urodziła się w Mińsku Mazowieckim i mieszkała w nim do 20-ego roku życia, kiedy ukończyła Liceum Plastyczne. Wkrótce po maturze przeprowadziła się do Anglii, gdzie studiowała grafikę w Walsall College, a potem animację na Birmingham City University. Jej nazwisko doprowadza Anglików do rozpaczy – tylko jeden dał radę wymówić je poprawnie, po kilku dniach ćwiczeń. Większość jej rodziny wciąż mieszka w Mińsku, więc odwiedza nasze miasto co najmniej dwa razy do roku.

– Tworzę komiksy od zawsze. W podstawówce wycinałam bohaterów z „Kaczora Donalda” i wklejałam ich do zeszytu, gdzie dodawałam własne dymki komiksowe i tworzyłam z nimi nowe historie. Jeśli nie mogłam znaleźć postaci w pozie, której potrzebowałam, rysowałam ją z wyobraźni, oczywiście z marnymi skutkami. Na poważnie rozkręciłam się dopiero w liceum. Aktualnie rysuję tylko krótkie, zabawne, mam nadzieję, historyjki z mojego życia, albo satyry mające wyśmiewać poglądy, którym jestem przeciwna. W obu przypadkach główną bohaterką jestem ja – opowiada Monika.

Swoje komiksy zamieszcza na Facebooku, InstagramieDeviantArcie. Największą popularność zdobywają na Instagramie, gdyż klimat tej aplikacji bardziej sprzyja sztuce niż Facebook. Dymki w komiksach są po angielsku, w nadziei na większą, międzynarodową grupę fanów. – Poza tym chcę, żeby moi brytyjscy przyjaciele mogli je zrozumieć. Większość przyjaciół, których zostawiłam w Polsce, i tak zna angielski, więc i oni śledzą moją stronę bez problemu – zapewnia.

Odbiór tego, co robi Monika jest bardzo pozytywny. Kiedyś nawet ktoś przetłumaczył jeden z komiksów na polski i zamieścił na Wykopie! – To był wielki komplement. Czasem dostaję wiadomość o repostach moich obrazków na stronach, których nie używam i zawsze mi to schlebia – przekonuje.

Swoje komiksy Monika rysuje ręcznie – bez żadnego szkicu, od razu długopisem. Potem „oczyszcza” je w Photoshopie i wychodzi ostateczna forma. Ale pasjonuje się też fotografią i ilustracją, dlatego na swoich kontach artystycznych zamieszcza więcej niż komiksy. – Dorabiam plakatami reklamowymi na zamówienie i sprzedażą moich prac na RedBubble. To bardzo wygodna strona, bo każdy rysunek można wydrukować na około trzydziestu różnych przedmiotach i ubraniach – wyjaśnia. – Czasem myślę o poważnym, większym komiksie, który mogłabym wysłać do kilku wydawnictw i z zapartym tchem oczekiwać na odpowiedź, że chcą go wydrukować w dużym nakładzie. Jednak większość moich pomysłów pasuje tylko do formatu krótkiego paska komiksowego. Nie wiem, czy kiedykolwiek znajdę czas na tak długi projekt – dodaje.

Nigdy nic nie wiadomo. Na razie Monika pracuje u optyka, gdzie służy jako tłumacz Polakom, którzy nie mówią płynnie po angielsku. – Mamy w oknie plakat: „Mówimy po Polsku - pytajcie o Monikę!" – opowiada.

A po pracy oddaje się swoim pasjom. Śledźcie więc jej konta na Facebooku, InstagramieDeviantArcie.

Inne aktualności

OK