15°C

62
Powietrze
Bywało lepiej...
Uważaj na siebie - zbyt długa ekspozycja na substancje zawarte w powietrzu może źle wpłynąć na Twoje zdrowie.

PM1: 28.12
PM25: 41.89 (167,56%)
PM10: 65.53 (131,05%)
Temperatura: 14.63°C
Ciśnienie: 1022.35 hPa
Wilgotność: 94.00%

Dane z 22.10.2019 11:15, airly.pl


facebook

Forum

Relacje polsko-ukraińskie czyli Lachy i Chachoły

4378 postów
mińsk maz Postów: 609
skiper
mińsk maz, postów: 609
Piątek, 21 czerwca 2019 09:10:56
0
+1 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Jako, że niedawno minęła rocznica mordu w okolicach miejscowości Zatyle, trzeba przypomnieć o kumakowskich herojach

http://web.archive.org/web/20150304115741/http://www.stowarzyszenieuozun.wroclaw.pl:80/rawa_ruska.htm
Żabodukt Postów: 27118
kumak
Żabodukt, postów: 27118
Piątek, 21 czerwca 2019 12:32:30
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
90 років тому, в червні 1929 р., на Волинь прибув президент Польщі Ігнацій Мосціцький. Під час подорожі він завітав до Луцька, Олики, Цумані, Дубна, Кременця, Білокриниці та Почаєва. Як підказують у коментарях краєзнавці, у програмі візиту були також Рівне, Ковель, Смордва, Маневичі, Судобичі, Катербург, Шубків, Гориньград, Клевань та ще більше 10 населених пунктів (дякуємо за інформацію Romek Pawluk). Пропонуємо Вашій увазі світлини із цієї поїздки, які публікувала тогочасна преса. Газети «Światowid», «Ilustrowany Kuryer Codzienny», «Tygodnik Ilustrowany» із власної колекції надав редакції Віктор Літевчу http://www.monitor-press.com/ua/extensions/statti-ua/7595-23604.html?fbclid=IwAR148a8ouYKqb4nLPtLmNTxgqevMjsQ1FbP90mXJ5JUdfA7jDO2Z-Xbm3L8
Żabodukt Postów: 27118
kumak
Żabodukt, postów: 27118
Czwartek, 4 lipca 2019 22:54:39
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Akcja na miarę Mosadu
SBU zatrzymała podejrzanego o udział w zestrzeleniu MH-17
http://www.polukr.net/blog/2019/07/sbu-zatrzymala-podejrzanego-o-udzial-w-zestrzeleniu-mh-17/?fbclid=IwAR2BOW7AbQcK1uHgYGF1WvjAUr_Mqouf8JrxyYNPqmatIRQftnjtaW4K3B8
Żabodukt Postów: 27118
kumak
Żabodukt, postów: 27118
Środa, 7 sierpnia 2019 07:37:34
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
UKRAINA NIE BĘDZIE WSPÓLNIKIEM MOSKWY
DOBRODZIEJ·ŚRODA, 7 SIERPNIA 2019·11 MIN
Żyjemy w świecie, w którym przepływ informacji staje się coraz łatwiejszy i coraz szybszy. Za tym przyśpieszeniem i pozornym polepszeniem nie idzie jednak poprawa jakości. Informacja, a raczej rzekoma informacja, staje się po prostu narzędziem w rękach manipulantów. Wszyscy coraz więcej piszą, a coraz mniej czytają. Dziś źródłem „wiedzy” staje się migotliwy, oddziałujący na emocje obrazek i krótkie hasło pod nim. Dziś każdy, kto zobaczył trzy obrazki i przeczytał trzy hasła pod nimi, staje się „ekspertem” i „autorytetem”. Śpieszy się, żeby coś napisać. Śpieszy się, żeby przed telewizyjną kamerą błysnąć na całą Polskę swoją „ekspercką” wiedzą i swoimi „mądrościami”.
Aby w granicach naszych skromnych możliwości przeciwdziałać temu zjawisku, zjawisku bardzo destrukcyjnemu i szkodliwemu dla niepodległościowych dążeń Polski i Ukrainy, rozpoczynamy publikowanie tekstów Stepana Bandery, przetłumaczonych na język polski.https://www.facebook.com/notes/dobrodziej/ukraina-nie-b%C4%99dzie-wsp%C3%B3lnikiem-moskwy/2429060160708177/
mińsk maz Postów: 609
skiper
mińsk maz, postów: 609
Czwartek, 8 sierpnia 2019 15:39:20
-1
+1 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Jak już skończą z Banderą, to niech wrzucą jakieś złote myśli z Main Kampf.
To w zasadzie to samo.
Siennica Postów: 757
Wnuczek
Siennica, postów: 757
Czwartek, 8 sierpnia 2019 17:01:25
0
+1 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Przeczytałeś "Mein Kampf" po przetłumaczeniu "Moja walka", że to proponujesz?
Żabodukt Postów: 27118
kumak
Żabodukt, postów: 27118
Niedziela, 8 września 2019 08:08:50
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Po PRZECZYTANIU WARTO zapoznać się z dyskusją w komentarzach
Są różne rodzaje kłamstw historycznych. Najbardziej znane to tzw. „Kłamstwo oświęcimskie”, czyli negowanie Holocaustu. Jest ono nie tylko powszechnie potępiane, jako niezgodne z prawdą historyczną, ale również w wielu krajach z urzędu ścigane i karane, jak np. w Polsce. Po ostatniej nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej (26.01.2018) karane będzie również tzw. „Kłamstwo wołyńskie”, czyli negowanie zbrodni popełnionej przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach, m.in. podczas II wojny światowej na Wołyniu. Po kolejnej „nowelizacji” znowelizowanej ustawy o IPN (27.06.2018) wycofano się z karania osób przypisujących narodowi lub państwu polskiemu współodpowiedzialność za mordowanie Żydów oraz inne zbrodnie przeciwko ludzkości i zbrodnie wojenne, le wciąż dopuszcza się taką możliwość za pomówienie o mordowanie Ukraińców. Natomiast ustawodawca nie przewidział kary za inne kłamstwa historyczne.
Dzień 11 lipca 1943 r. w środkach masowego przekazu, w literaturze, w filmie „Wołyń”, w publikacjach środowisk kresowych, wydawnictwach IPN i podręcznikach szkolnych, a ostatnio również na transparentach niesion
Dzień 11 lipca 1943 r. w środkach masowego przekazu, w literaturze, w filmie „Wołyń”, w publikacjach środowisk kresowych, wydawnictwach IPN i podręcznikach szkolnych, a ostatnio również na transparentach niesionych 11 listopada i wywieszanych przez kiboli na stadionach piłkarskich – podniesiono nie tylko do rangi symbolu martyrologii narodu polskiego, co przede wszystkim jednego z najbardziej rozpoznawalnych symboli „ukraińskiego ludobójstwa” na Polakach
„W drugą niedzielę lipca tradycyjnie obchodzić będziemy rocznicę Krwawej Niedzieli - 11 lipca 1943 r. miało miejsce apogeum ludobójstwa dokonanego na ludności polskiej przez ukraińskich nacjonalistów pod przywództwem OUN-UPA”. [Komunikat Kancelarii Prezydenta RP wydany kilka dni temu].
„11 lipca 1943 był dla Polaków jednym z najtragiczniejszych dni II wojny światowej”. [Grzegorz Motyka, „Od rzezi wołyńskiej do akcji „Wisła”].
„Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ustanawia dzień 11 lipca – rocznicę apogeum zbrodni – Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej”. [Uchwała Sejmu RP z dnia 22 lipca 2016 r.]
„Krwawa niedziela na Wołyniu – 11 lipca 1943 roku, punkt kulminacyjny rzezi wołyńskiej, akcja masowej eksterminacji polskiej ludności cywilnej na Wołyniu przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów oraz Ukraińską Powstańczą Armię (UPA). Na dzień rozpoczęcia akcji wybrano niedzielę 11 lipca (popularne prawosławne święto Piotra i Pawła), po to by móc zaskoczyć jak największą liczbę Polaków w kościołach. [Wikipedia, hasło: Krwawa niedziela na Wołyniu].
„11 lipca 1943 roku Ukraińska Powstańcza Armia przystąpiła do generalnej rozprawy z polskimi mieszkańcami Wołynia. Bojówki zaatakowały równocześnie 167 miejscowości i zamordowały wszystkich Polaków, których zdołały dosięgnąć, nie wyłączając starców, kobiet ani dzieci. Nie mógł to być przypadek 167 nieskoordynowanych, odrębnych decyzji, że 11 lipca, w niedzielę, w prawosławne święto Piotra i Pawła doszło do rzezi o tak monstrualnych rozmiarach”. [„Rzeczpospolita” z 12 lipca 2003 r.]
[Od autora: Święto Piotra i Pawła w Cerkwi Prawosławnej i Greckokatolickiej przypada na 12 lipca].
„75 rocznica krwawej niedzieli na Kresach II Rzeczypospolitej”. Organizator: Przystanek Historia Centrum Edukacyjnego IPN w Krakowie. Program obchodów: Kościół oo. Karmelitów Bosych - msza św. w intencji ofiar ludobójstwa; Cmentarz Rakowicki – modlitwa w intencji pomordowanych kresowian pod pomnikiem ofiar ukraińskiego ludobójstwa; Plac Szczepański – Otwarcie wystawy Oddziału IPN w Krakowie „Wołyń 1943. Wołają z grobów, których nie ma”; Muzeum Armii Krajowej w Krakowie - Prezentacja wystawy „Rzeź wołyńska”, pokaz filmu „Wołyń”.
* * *
Wokół tej daty – 11 lipca 1943 roku – i towarzyszącej jej „Krwawej niedzieli” – systematycznie, z rozmysłem, budowany jest kult „rzezi wołyńskiej”. Również w ramach tzw. polityki historycznej obecnego rządu, Kościoła, Instytutu Pamięci Narodowej. Jej nieodłącznym elementem są kolejne pomniki i tablice upamiętniające ofiary „ukraińskiego ludobójstwa”, nabożeństwa kościelne, konferencje naukowe i wystawy, wypowiedzi polityków. W tę narrację wpisuje się również dzisiejsza pielgrzymka prezydenta RP Andrzeja Dudy na Wołyń.
Według oficjalnej wersji – 11 lipca 1943 r., tj. jednego dnia, o jednej porze (tuż po nabożeństwach w cerkwiach, podczas których święcono noże i obchodzono św. Piotra i Pawła), UPA, choć coraz częściej pisze się dziś już po prostu – „Ukraińcy”, dokonała na mieszkających na Wołyniu Polakach ludobójstwa na skalę niespotykaną dotychczas w historii martyrologii narodu polskiego. Nawet w porównaniu ze zbrodniami hitlerowskimi czy stalinowskimi.
Mówi się i pisze o kulminacji mordów w dniu 11 lipca 1943 r. O ich apogeum. Liczba zamordowanych tego dnia Polaków w świadomości polskiego społeczeństwa idzie już w dziesiątki tysięcy. Powtarzana na przemian ze 100, 150, 200 tys. polskich ofiar na Kresach, ma świadczyć o wyjątkowości polskiej martyrologii i wyjątkowości ukraińskiego okrucieństwa. Ale też o masowym charakterze dokonanych podczas „Krwawej niedzieli” mordów. Zarówno pod względem liczby ofiar, jak i ich zasięgu – czyli na całym Wołyniu, w każdej z ponad 1000 polskiej kolonii i wsi zamieszkałej wówczas przez Polaków.
„Krwawą niedzielę” na Wołyniu jako pierwsi udokumentowali Władysław i Ewa Siemaszkowie w wydanym w 2000 r. dwutomowym dziele „Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939-1945”, tom 1 i 2. Ale do powszechnego obiegu termin ten wprowadził Grzegorz Motyka. Dla Motyki „Krwawa niedziela” to nie tylko przejaw zdziczenia Ukraińców, które w swoich publicznych wystąpieniach porównuje już wręcz do masowych rzezi dokonanych w Rwandzie przez afrykańskie plemiona Hutu na ludzie Tutsi. „Krwawa niedziela” jest wg Motyki koronnym dowodem na istnienie rozkazu dowództwa UPA wymordowania Polaków na całym Wołyniu. Problem w tym, że ani Motyka, ani nikt inny takiego rozkazu do dziś nie odnalazł.

Grzegorz Motyka dla „Newsweek Historia” nr 3­­/2013
Grzegorz Motyka dla „Newsweek Historia” nr 3­­/2013
Fakt dokonania tego dnia przez UPA ataków na masową skalę na Wołyniu w dniu 11 lipca zakwestionował Wołodymyr Wiatrowycz w swojej książce „Druga wojna polsko-ukraińska”. Według Wiatrowycza „Krwawa niedziela” nie znajduje potwierdzenia nie tylko w dokumentach polskiego i ukraińskiego podziemia, ale również, co jest nie mniej istotne, w dokumentach niemieckich i sowieckich.
„Zawyżona liczba ataków stała się przesłanką do wyciągnięcia błędnego wniosku o skali antypolskiej operacji i o „generalnym antypolskim natarciu”, które jakoby miało być przeprowadzone na terytorium niemal całego Wołynia. A to z kolei prowadziło do stwierdzenia, że musiał istnieć rozkaz w sprawie całkowitej likwidacji Polaków, przez co antypolskie akcje nabrały charakteru dokładnie przemyślanej czystki etnicznej na wielką skalę”.
Odnosząc się do poglądów Wiatrowycza na „Krwawą niedzielę”, G. Motyka w jednej z recenzji napisał:
Autor „Drugiej wojny polsko-ukraińskiej” za rzecz niesłychanie ważną uznaje ustalenie ponad wszelką wątpliwość, ile polskich wiosek zostało zmasakrowanych 11 lipca 1943 roku. Zgadzam się z nim w ocenie wagi tej kwestii, dlatego chętnie podpowiem mu, w jaki sposób może on udowodnić polskim historykom, jak bardzo są oni (w tym także i ja) nierzetelni i megalomańscy, upierając się przy podawanych przez siebie liczbach. W swoich książkach podaję nazwy co najmniej kilkudziesięciu miejscowości wymordowanych tego dnia (w pracy Siemaszków Wiatrowycz zapewne znajdzie przy odrobinie wysiłku pełen wykaz dziewięćdziesięciu dziewięciu napadniętych tego dnia osiedli)”. [Grzegorz Motyka, W krainie uproszczeń, [w:] Nowa Europa Wschodnia, nr 1/2013, s. 99].
Sięgnijmy zatem do źródła. Jestem, prawdopodobnie, jednym z nielicznych, którzy zadali sobie trud, żeby przebrnąć przez dwa opasłe tomy książki Siemaszków.
Oto zestawienie zamieszczone w książce, zatytułowane „Krwawa niedziela” 11 lipca 1943 r. na Wołyniu wg powiatów (nazwa powiatu i liczba zaatakowanych tego dnia miejscowości).
Powiat Dubno – 0
Kostopol – 0
Krzemieniec – 0
Luboml – 0
Łuck – 0
Sarny – 0
Zdołbunów – 0
Horochów – 8
Kowel – 2
Równe – 2
Włodzimierz – 47
--------------------------------
Razem: 59 zaatakowanych miejscowości
Wg Siemaszków na 1790 wsi i koloni znajdujących się w 11 powiatach istniejących wówczas w województwie wołyńskim, w dniu 11 lipca doszło do 59 ataków w 4 powiatach: Horochów – 8 miejscowości, Kowel – 2, Równe – 2 i Włodzimierz Wołyński – 47, w wyniku których zmordowanych zostało od 2 do 3 tys. Polaków.
W powiecie Dubno 11 lipca nie odnotowano żadnych strat wśród ludności polskiej. Dopiero 13 lipca wymordowano mieszkańców wsi Malin zamieszkałej przez Czechów i Ukraińców, ale zrobili to Niemcy z pomocą Polaków, o czym autorka przemilcza.
W powiecie Kostopol ani 11 lipca, ani w kolejnych dniach lipca nie było żadnych napadów. Pierwszy miał miejsce 16 lipca – Huta Stepańska i 5 polskich kolonii.
W powiecie Krzemieniec 11 lipca nie było żadnych ataków. Pierwszy miał miejsce 14 i 15 lipca.
Również w powiecie Luboml zarówno 11 lipca, jak i w kolejnych dniach nie odnotowano żadnych ataków i ofiar. Pierwszy większy mord miał tu miejsce dopiero 30 sierpnia w Ostrówkach (476 osób).
Powiat Łuck – 11 lipca zaatakowano kolonię Antonówka, zginęły 4 osoby. Potem brak informacji o atakach do 14 lipca, kiedy to zaatakowano jedną wieś Ławrów, a 15 lipca Zabrol i Szczurzyn. Łącznie zginęło tam kilkanaście osób. To wszystko.
W powiecie Sarny od 11 do 15 lipca nie było żadnych ataków. Dopiero w dniach 16-18 lipca 1943 r. w 4 miejscowościach gm. Antonówka i Rafałówka oraz kilku przyległych do pow. kostopolskiego w gm. Stepań (Wyryki, Perespa) zostało zamordowanych około 300 osób. „Przyjęto, że w Hałach zginęło około 60 osób” [s. 735]. Podobnie było w 2 tyg. później. „Szacuje się, że łącznie 30 i 31 lipca 1943 we wszystkich napadniętych osiedlach gm. Antonówka i gm. Włodzimierzec wymordowano około 100 osób” [s. 731]. Poza pojedynczymi ofiarami, kolejny większy atak na 2 wsie miał miejsce dopiero w grudniu 1943 r.
W powiecie Zdołbunów autorzy nie odnotowali 11 lipca żadnych napadów na Polaków. W gminie Budereż w lipcu i sierpniu miały miejsce 2 napady, natomiast w pozostałych gminach: Chorów, Mizocz, Nowomalin, Sijańce, Zdołbunów nie odnotowano żadnych napadów ani w lipcu ani i sierpniu 1943 r.
W powiecie Horochów 11 lipca zginęło wg Siemaszków ok. 290 osób, ale nazwisk podaje się tylko dla części. Wszędzie używa się określenia „około”, „wszyscy”, w kilku przypadkach odnotowano, że atak miał miejsce „między 11 a 19 lipca”, „w nocy 10 na 11 lub 12 lipca”.
W powiecie Kowel 11 lipca zaatakowano 2 wsie na ponad 200 wsi i kolonii w 16 gminach. Zginęło 45 osób. 12 i 13 lipca nie było ataków. Zasmyki wymordowano 18 lipca.
W powiecie Równe 11 lipca zaatakowano kolonie Szytnia – zamordowano 1 osobę, i kolonię Zabara – 2 osoby. Poza tym całkowity brak informacji o jakichkolwiek atakach UPA w lipcu zarówno przed, jak i po 11 lipca na wsie polskie.
W powiecie Włodzimierz Wołyński doszło do największej liczby napadów, bo ok. 47, w wyniku których miało zginąć ok. 2,5 tys. osób. Przy czym większość miała miejsce w dwóch gminach na 9 istniejących. W gminie Grzybowica w 21 miejscowościach, zamordowano 1187 osób i w gminie Poryck w 13 miejscowościach ok. 500. W Porycku w kościele, w którym ministrantem był późniejszy współautor książki Władysław Siemaszko, podczas nabożeństwa zamordowano co najmniej 100 Polaków. Dla 26 innych miejscowości brak wiarygodnych danych, więc autorzy używają określeń: „w lipcu (najprawdopodobniej 11 lipca)” , „11 lipca lub w dniach następnych we wsi byli mordowani Polacy”, „Liczba ofiar nieustalona”. Przyczynę tak dużej liczby zaatakowanych wsi i kolonii w tym powiecie autorzy wyjaśniają tym, iż m.in. podczas ataku na kolonię Stasin, gdzie zamordowano 105 Polaków, „W dniach rzezi lipcowych upowcy rozpowszechnili wiadomość wśród okolicznych Ukraińców, że jakoby Polacy w hrubieszowskim w ciągu jednego dnia wymordowali 20 tys, Ukraińców”. [s. 836]
„KRWAWA NIEDZIELA”, która była
W pierwszych dniach Powstania Warszawskiego – 5-7 sierpnia 1944 r. – na Woli (dzielnica Warszawy) hitlerowcy wymordowali w masowych, zbiorowych egzekucjach od 30 tys. do 65 tys. kobiet, dzieci i mężczyzn. W miejscu jednej z egzekucji na terenie zajezdni tramwajowej przy ul. Młynarskiej stosy trupów tworzyły kilka warstw.
Są to dane oparte na śledztwach prowadzonych przez polskich prokuratorów Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich przeciwko Narodowi Polskiemu.
W sąsiadującej z Wolą dzielnicy Ochota, w tych samych dniach Niemcy i ich rosyjscy sojusznicy z brygady SS „Russkoj Oswoboditelnoj Narodnoj Armii” (RONA) dowodzeni przez polskiego renegata SS-Brigadeführer Bronisława Kamińskiego zamordowali 10 tys. polskich kobiet i dzieci. Czyli razem co najmniej 70 tys. zamordowanych w trzy dni!
„Była to prawdopodobnie największa jednorazowa masakra ludności cywilnej dokonana w Europie w czasie II wojny światowej, a zarazem prawdopodobnie największa w historii pojedyncza zbrodnia popełniona na narodzie polskim”. Wikipedia, hasło: Rzeź Woli.
E.M.
https://www.facebook.com/notes/eugeniusz-misi%C5%82o/krwawa-niedziela-11-lipca-1943-roku-kt%C3%B3rej-nie-by%C5%82o/10210559817506082/
Antonowka to teraz Antoniwka.Kumak tam często bywał
Post edytowany
mińsk maz Postów: 609
skiper
mińsk maz, postów: 609
Środa, 11 września 2019 13:57:00
0
+1 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
dowodzeni przez polskiego renegata SS-Brigadeführer Bronisława Kamińskiego


To bardzo ciekawe.
Już kij kłaść na tych wszystkich Wiatrowyczów i Misiłów, oraz kumaków działających za jakieś tam niewymienialne hrywny szmatławe, dewaluowane z dnia na dzień.
Ale pisać o Kamińskim, że był Polakiem (nawet renegatem) - no to jest ciekawe...
Żabodukt Postów: 27118
kumak
Żabodukt, postów: 27118
Czwartek, 12 września 2019 18:05:47
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
WASZ PROBLEM POLEGA NA TYM ŻE KSIĄŻKOWE OPRACOWANIE Siemaszków TRAKTUJECIE JAK PRAWDĘ OBJAWIONĄ- POWYŻSZY ARTYKUŁ POKAZUJE ŻE Siemaszkwie popełnili błędy
Ojciec Kaminskiego był rosyjskim Polakiem, a matka – Niemką, sam uważał się za Rosjanina[2]. W rosyjskiej wojnie domowej walczył po stronie Armii Czerwonej. Potem studiował na Politechnice w Leningradzie. Został inżynierem chemikiem[2]. W roku 1935 został wyrzucony z WKP(b), a w 1937 aresztowany za krytykowanie stalinowskiej polityki kolektywizacji rolnictwa oraz „współpracę z wywiadem niemieckim i polskim”. Wypuszczony z więzienia w r. 1941 osiedlił się w Briańsku, gdzie otrzymał posadę inżyniera w miejscowej gorzelni.
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Bronis%C5%82aw_Kaminski?fbclid=IwAR3or_lrLtzhTubjOpkZaJT1NtCF9tFvtDj_f9zeslfVZaqdDVO7CMEXcqM
Żabodukt Postów: 27118
kumak
Żabodukt, postów: 27118
Piątek, 13 września 2019 05:30:14
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Eugeniusz Misiło
No i co teraz!? Kończyć książkę o polskim obozie koncentracyjnym w Jaworznie czy dać sobie spokój i zająć się czymś bardziej prawomyślnym?
Jeno wtedy musiałbym nie tylko zwrócić Fundacji KALYNA stypendium, co przede wszystkim "spojrzeć w oczy" tysiącom Ślązaków, Niemców, Ukraińców, Polaków więzionych i zamordowanych w tym i dziesiątkach innych obozów.
"Reduta Dobrego Imienia" - przybudówka pisowskiej polityki historycznej - będzie miała zajęcie...https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1425066,sad-najwyzszy-odmowil-przyjecia-skargi-kasacyjnej-od-redaktora-naczelnego-newsweek-pl.html?fbclid=IwAR35nXYFIIIdrdI83kdCaVWWUdFLP6bBCu3jePEUaWCDBeBuyB8u53PBG6M

P.S.
"Tam zagrzebane tylu set ciała, imiona:
Dusze gdzie? nie wiem [...]".
Adam Mickiewicz, "Reduta Ordona"
mińsk maz Postów: 609
skiper
mińsk maz, postów: 609
Piątek, 13 września 2019 11:26:14
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Niech zwróci kasę - nie pykło.

Wracając do Kamińskiego.
Matołek wrzuca info, z którego wynika, że jednak nie był Polakiem.
Czy lewaków wybierają po jakichś nieudanych eksperymentach medycznych?
Nie wiem.

Wracając do Kamińskiego - przez jakiś czas służył w ukraińskiej armii, i był następcą starosty Republiki Łokockiej niejakiego Woskobojnika (Ukraińca, a jakże)
Żabodukt Postów: 27118
kumak
Żabodukt, postów: 27118
Piątek, 13 września 2019 19:43:31
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Bronislav Vladislavovich Kaminski-czyli po polsku Bronisław Kamiński syn Władysława-Jeśli ojciec Polak i matka Niemka to syn nie może by Ukraińcem
mińsk maz Postów: 609
skiper
mińsk maz, postów: 609
Wtorek, 17 września 2019 13:48:12
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Mógłby być Niemcem ( wg. niektórych źródeł nawet Żydem), ale to nie pasuje do narracji.
Jak sam zapodałeś uważał się za Rosjanina.
Żabodukt Postów: 27118
kumak
Żabodukt, postów: 27118
Niedziela, 22 września 2019 22:33:46
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Bracia Fedorońko. Mieli ukraińskie korzenie, ale z dumą walczyli za Polskę w Powstaniu WarszawskimBracia Fedorońko: Aleksander, Sławek i Orest zginęli w 1944 r. Jeden w samolocie RAF-u, dwóch w Powstaniu Warszawskim. Choć bracia mieli ukraińskie korzenie, zostali wychowani w czci i miłości do Polski. Za nią walczyli też podczas Powstania Warszawskiego. Poznajcie ich niezwykłą historię opowiedzianą słowami Aleksandry Adamczewskiej-Federońko, córki Sławka. Autorem reportażu jest Bianka Zalewska

Czytaj więcej na: https://dziendobry.tvn.pl/a/bracia-fedoronko-mieli-ukrainskie-korzenie-ale-z-duma-walczyli-za-polske-w-powstaniu-warszawskim?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=paste
mińsk maz Postów: 609
skiper
mińsk maz, postów: 609
Poniedziałek, 23 września 2019 09:23:34
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Tak, to nieznany epizod.
Bardziej znana jest historia Ukraińskiego Legionu Samoobrony.

Zaloguj się aby uczestniczyć w dyskusji oraz uzyskać dostęp do większej ilości wątków na tym forum.

Aktualności

OK