6°C

20
Powietrze
Wspaniałe powietrze!
Jest fantastycznie!

PM1: 8.97
PM25: 12.29 (49,17%)
PM10: 16.57 (33,15%)
Temperatura: 6.08°C
Ciśnienie: 1017.47 hPa
Wilgotność: 100.00%

Dane z 19.09.2019 00:35, airly.pl


facebook

Forum

Mińsk Mazowiecki Miastem LGBT

1337 postów
Mińsk Mazowiecki Postów: 28879
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 28879
Wtorek, 11 czerwca 2019 21:03:07
0
+5 -5
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Niemiecki minister zdrowia-gej chce karać za leczenie homoseksualizmu!

https://www.fronda.pl/a/niemiecki-minister-zdrowia-gej-chce-karac-za-leczenie-homoseksualizmu,128310.html
Mińsk Mazowiecki Postów: 28879
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 28879
Wtorek, 11 czerwca 2019 21:04:30
0
+5 -5
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
i wy @kumacz możecie zostać tatusiem , przynajmniej teoretycznie

Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
wilkowyje Postów: 205
przykry
wilkowyje, postów: 205
Wtorek, 11 czerwca 2019 22:14:25
-1
+3 -4
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Już w niedzielę w Krakowie Marsz dla Życia i Rodziny! Zaprasza dr Bawer Aondo-Akaa

Read more: http://www.pch24.pl/juz-w-niedziele-w-krakowie-marsz-dla-zycia-i-rodziny--zaprasza-dr-bawer-aondo-akaa--video-,68879,tv.html#ixzz5qZZBMwSS
Żabodukt Postów: 26595
kumak
Żabodukt, postów: 26595
Wtorek, 11 czerwca 2019 22:47:56
-2
+3 -5
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
"Niemcy wprowadzają zakaz terapii mających leczyć homoseksualizm
Minister zdrowia Niemiec Jens Spahn planuje ustawę zakazującą tzw. terapii konwersyjnych dla homoseksualistów. - Homoseksualizm nie jest chorobą - mów








Niemcy wprowadzają zakaz terapii mających leczyć homoseksualizm
Minister zdrowia Niemiec Jens Spahn planuje ustawę zakazującą tzw. terapii konwersyjnych dla homoseksualistów. - Homoseksualizm nie jest chorobą - mówi https://wiadomosci.wp.pl/niemcy-wprowadzaja-zakaz-terapii-majacych-leczyc-homoseksualizm-6390927485204097a
Post edytowany
Żabodukt Postów: 26595
kumak
Żabodukt, postów: 26595
Wtorek, 11 czerwca 2019 22:59:03
0
+4 -4
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
https://queer.pl/news/202934/homofobiczny-rap-z-klepacka?fbclid=IwAR1KrirZPVRz878F3Q_Z3R_AwZEpNUx-_ZxKneNCHE19ENSG9-9ZFqtySSM
Jak możemy dowiedzieć się z Facebooka: Karat to warszawski raper z Bródna z ekipy Napalm Grupa. Zainteresowania: sport, muzyka, patriotyzm. Na płycie "Orzeł i syrenka" znalazł się utwór "Grzechy sodomskie", w klipie do którego wystąpiła Zofia Klepacka. Sama piosenka, jak i klip to jazda bez trzymanki: jest i Marsz Życia, wybranka Karata, kościół, modląca się Zofia Klepacka, która czyta Biblię, a konkretnie "Sąd nad Sodomą i Gomorą". Jest i niewiasta, która dowiaduje się, że jest w ciąży i myśli o aborcji.
1. BIBLIA

Karat NM:
powiesz, że jestem nietolerancyjny
jak tylko przewijam to, co jest w Biblii
wprawdzie każdy z nas popełnia winy
jednak to wyjątkowo jest czyn ohydny
jeśli mężczyzna z mężczyzną współżył
jeśli kobieta obok kobity się budzi co ranek
nie chcemy w Polsce tu tego wcale
dewiacji, sodomii, co tu sieje zamęt

My:
My miłujemy Boga, ponieważ Bóg sam pierwszy nas umiłował. Jeśliby ktoś mówił: 'Miłuję Boga', a brata swego nienawidził, jest kłamcą, albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi. Takie zaś mamy od Niego przykazanie, aby ten, kto miłuje Boga, miłował też i brata swego, List św. Jana, 19-21.

2. LECZENIE

Karat NM:
mówią, to średniowiecze, tak było dawno
może dziś inaczej, ale to nieprawdą
ta sama wiara
człowiek też ten sam
ta sama esencja, te same słowa serca
posłuchaj Pana, posłuchaj wnętrza
facet ma być męski, kobita kobieca
tak było i jest, tak będzie na wieki
ktoś ma zboczenia, niech się lepiej leczy

My:
"Propagowanie terapii polegających na korekcie, konwersji czy reparacji orientacji homo- czy biseksualnej w kierunku wyłącznie heteroseksualnej jest niezgodne ze współczesną wiedzą na temat seksualności człowieka i może zaowocować poważnymi niekorzystnymi skutkami psychologicznymi dla osób poddawanych tego typu oddziaływaniom", Polskie Towarzystwo Seksuologiczne, 2016 - oświadczenie poparło też Polskie Towarzystwo Psychiatryczne.

3. ZYSKI

Karat NM:
taki od wieków był zamysł boży
że kobieta za mężczyznę ma wychodzić
oto w tym chodzi, nowy człowiek ma się rodzić
chcą temu zaszkodzić i rodzinę zniszczyć
pomyśl kto z tego może mieć zyski

My: kto w chwili obecnej najbardziej korzysta na homofobicznej nagonce?

1. BIBLIA

Karat NM:
powiesz, że jestem nietolerancyjny
jak tylko przewijam to, co jest w Biblii
wprawdzie każdy z nas popełnia winy
jednak to wyjątkowo jest czyn ohydny
jeśli mężczyzna z mężczyzną współżył
jeśli kobieta obok kobity się budzi co ranek
nie chcemy w Polsce tu tego wcale
dewiacji, sodomii, co tu sieje zamęt

My:
My miłujemy Boga, ponieważ Bóg sam pierwszy nas umiłował. Jeśliby ktoś mówił: 'Miłuję Boga', a brata swego nienawidził, jest kłamcą, albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi. Takie zaś mamy od Niego przykazanie, aby ten, kto miłuje Boga, miłował też i brata swego, List św. Jana, 19-21.

2. LECZENIE

Karat NM:
mówią, to średniowiecze, tak było dawno
może dziś inaczej, ale to nieprawdą
ta sama wiara
człowiek też ten sam
ta sama esencja, te same słowa serca
posłuchaj Pana, posłuchaj wnętrza
facet ma być męski, kobita kobieca
tak było i jest, tak będzie na wieki
ktoś ma zboczenia, niech się lepiej leczy

My:
"Propagowanie terapii polegających na korekcie, konwersji czy reparacji orientacji homo- czy biseksualnej w kierunku wyłącznie heteroseksualnej jest niezgodne ze współczesną wiedzą na temat seksualności człowieka i może zaowocować poważnymi niekorzystnymi skutkami psychologicznymi dla osób poddawanych tego typu oddziaływaniom", Polskie Towarzystwo Seksuologiczne, 2016 - oświadczenie poparło też Polskie Towarzystwo Psychiatryczne.

3. ZYSKI

Karat NM:
taki od wieków był zamysł boży
że kobieta za mężczyznę ma wychodzić
oto w tym chodzi, nowy człowiek ma się rodzić
chcą temu zaszkodzić i rodzinę zniszczyć
pomyśl kto z tego może mieć zyski

My: kto w chwili obecnej najbardziej korzysta na homofobicznej nagonce?
mińsk m Postów: 1400
michal1965
mińsk m, postów: 1400
Wtorek, 11 czerwca 2019 23:02:25
-1
+4 -5
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Prawna batalia na śmierć i życie – raport o aborcyjnej wojnie w Stanach Zjednoczonych

W sprawie aborcji rozpoczęła się w Stanach Zjednoczonych prawdziwa wojna. I wiele wskazuje na to, że jest to batalia na śmierć i życie – walka o przetrwanie nienarodzonych. Opadły maski i obydwie strony sporu ujawniły swe prawdziwe oblicza.



W Stanach Zjednoczonych aborcja jest legalna od wyroku w sprawie Roe versus Wade z 1973 roku. Wówczas w kuriozalnym wyroku Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych uznał aborcję za konstytucyjne prawo wynikające z prawa do prywatności. Dziś pojawiają się obawy dotyczące możliwości odejścia od tego wyroku. W efekcie część stanów „zabezpiecza” się na ewentualne unieważnienie Roe versus Wade. Inne zaś z lepszym lub gorszym skutkiem próbują wprowadzić ograniczenia aborcji.



Na szczeblu federalnym, a więc obejmującym całe Stany Zjednoczone, trwają próby wprowadzenia przepisów zapewniających opiekę zdrowotną dla dzieci, które przeżyły nieudaną aborcję. 23 maja już po raz pięćdziesiąty Demokraci zablokowali w Izbie Reprezentantów głosowanie nad obowiązkiem zapewnienia opieki medycznej tym dzieciom. Po raz pięćdziesiąty odczytali też to samo oświadczenie na usprawiedliwienie swej decyzji – powołują się w nim na brak międzypartyjnego porozumienia w tej sprawie.



Sytuacja ta wydaje się absurdalna, ale Demokraci są logiczni do bólu. Gdyby bowiem doszło do głosowania i głosowaliby przeciw propozycji Republikanów, to przyznaliby, że są za pozostawieniem narodzonych już dzieci na pewną śmierć. Gdyby zaś opowiedzieliby się za, to przyznaliby, że „płodom” należą się jednak prawa. To zaś ujawniłoby niekonsekwencję tej partii. Ktoś mógłby bowiem zapytać, dlaczego takich samych praw co ocalałym z „nieudanej” aborcji nie przyznać innym „płodom” w tym samym wieku – i na to pytanie nie byłoby dobrej odpowiedzi.



Chcą zgody na mordowanie niemal bez ograniczeń

Preludium do tej batalii stoczono w Nowym Jorku i niestety zwyciężyło w niej zło. Zgodnie z uchwalonym w styczniu prawem aborcja została wykreślona z kodeksu karnego. Zgodnie z nią „każdy człowiek posiada fundamentalne prawo by wybrać lub odmówić antykoncepcji, lub sterylizacji. Każdy, kto zajdzie w ciążę, posiada fundamentalne prawo do decyzji o donoszeniu ciąży do końca, urodzenia dziecka lub dokonania aborcji [...]”.



Według nowych przepisów „licencjonowany praktyk służby zdrowia” będzie mógł dokonać aborcji w ciągu początkowych 24 tygodni od poczęcia, jeśli uzna to za wskazane. Aborcja w późniejszym okresie będzie niezbędna w przypadku, gdy jego zdaniem dojdzie do zagrożenia dla życia i zdrowia matki lub jeśli płód nie będzie zdolny do życia. Również w tym przypadku decydujący o tym będzie „profesjonalny osąd medyka oparty o fakty związane z przypadkiem”.



Nowa ustawa oznacza zatem szereg zmian w porównaniu do dotychczasowego prawa z 1970 roku. Zgodnie z tym ostatnim aborcja w przypadku niezdolności płodu do przeżycia była dostępna w pierwszych 24 tygodniach ciąży. Po zmianach prawnych w takim przypadku aborcja będzie legalna także w późniejszym okresie ciąży.



Ponadto w ramach obowiązującego dotychczas prawa w stanie Nowy Jork aborcja po 24. tygodniu była dostępna wyłącznie w przypadku zagrożenia życia matki. Obecnie będzie można ją przeprowadzić również także w przypadku ryzyka dla jej zdrowia.



Z kolei stan Illinois 31 maja przegłosował prawo zgodnie z którym ciężarna będzie miało „fundamentalne prawo” do aborcji. Jednocześnie podkreślono, że „zapłodnione jajo, embrion czy płód nie mają niezależnych praw”. Nowe przepisy obalają bardziej umiarkowane prawo z 1975 roku. Zgodnie z nim wymagana była zgoda małżonków na aborcję. Ponadto placówki aborcyjne musiały spełniać dość ścisłe regulacje. Istniał też obowiązek odczekania między wyrażeniem woli dokonania aborcji a jej przeprowadzeniem. Chodziło o danie czasu do namysłu.



Read more: http://www.pch24.pl/prawna-batalia-na-smierc-i-zycie---raport-o-aborcyjnej-wojnie-w-stanach-zjednoczonych,68793,i.html#ixzz5qZlJzCdS
Żabodukt Postów: 26595
kumak
Żabodukt, postów: 26595
Wtorek, 11 czerwca 2019 23:02:57
0
+4 -4
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
https://hartman.blog.polityka.pl/2019/06/10/czym-jest-ideologia-gender-oraz-lgbt/?fbclid=IwAR3Z_Rnz5ZyU8m4069mKSugChrnzv1F_6KUGU2t1OqSt1RfV2nGcvkSbuAk
Czym jest ideologia gender oraz LGBT?
Jan Hartman
Zwrot „ideologia gender”, względnie „ideologia LGBT”, używany jest przez Kościół z jawną intencją piętnowania tego, co w ten sposób się określa. Słowo „ideologia” ma bowiem we współczesnym języku wydźwięk pejoratywny. Oznacza zestaw silnych, apodyktycznych przekonań o jednie słusznym i sprawiedliwym ustroju społecznym i stylu życia, które należy propagować i wszelkimi środkami – niekoniecznie demokratycznymi – realizować.

W języku Kościoła nazywa się tak każdy tego rodzaju zestaw przekonań – z wyjątkiem katolickich, przez co nazwa „ideologia” stosuje się tu wyłącznie do przekonań fałszywych i niemoralnych. System katolicki nie jest nazywany ideologią, gdyż z natury rzeczy jest jedynie słuszny; tym samym zasługuje wyłącznie na nazwanie go prawdą.

W takich warunkach językowych być może nie powinniśmy brać na siebie wmuszanego nam z nieprzyjazną intencją określenia i nazywać się zwolennikami ideologii gender bądź ideologii LGBT. A jednak można by, moim zdaniem, mimo wszystko pokusić się o to.

To również jest bowiem przejawem wolności w budowaniu własnej tożsamości. Jeśli już „oni” tak bardzo chcą nas etykietować, to może sami sobie tę etykietę wypełnimy treścią? Proponuję tak uczynić mimo, a raczej właśnie dlatego, że jak dotąd żadna „ideologia gender” ani „ideologia LGBT” nie istniała; a to choćby dlatego, że osoby broniące praw osób homoseksualnych itp. mają różne poglądy polityczne i różne obyczaje.

Czemu by jednak nie spróbować znaleźć wspólnego mianownika dla wszystkich, którzy przejawiają wrażliwość w kwestii tożsamości płciowej i orientacji seksualnej? Przemawiałoby za tym również to, że słowo „ideologia”, tak nieprzyjaźnie brzmiące w ustach księży i biskupów, ma całkiem neutralne znaczenie i bywa używane (zwłaszcza w XIX w.) po prostu na oznaczenie pewnego systemu wartości i przekonań.

Dlatego proponuję kilka punktów, w których wyraża się przekonania łączące osoby stygmatyzowane przez Kościół określeniem „ideologia gender” lub „ideologia LGBT”. Użyję w tym celu pierwszej osoby liczby mnogiej – dla pokreślenia wspólnoty, którą częściowo z własnej woli, a częściowo z racji napiętnowania tworzymy.

Proponuję, abyśmy do tego zestawu się odwoływali i tego samego oczekiwali od naszych katolickich adwersarzy. Jeśli biskup mówi o „ideologii gender”, to niechaj tu będzie adres, pod którym można sprawdzić, o czym właściwie mówi. W takim wypadku będzie już znacznie trudniej okazywać pogardę i wrogość owej mitycznej dotychczas „ideologii”, bo zaiste niczego godnego pogardy tu nie ma.

1. My, zwolennicy „ideologii gender i LGBT” (jeśli już koniecznie chcecie tak to nazywać), jesteśmy osobami wykazującymi się dużą wrażliwością na wszelkie przejawy dyskryminowania kogokolwiek z powodu jego/jej orientacji seksualnej bądź sposobu, w jaki odczuwa i manifestuje swoją płeć i swoją seksualność.

Wrażliwość na tego rodzaju dyskryminację łączymy z niezgodą na różne formy niesprawiedliwych nierówności oraz uprzedzeń w życiu społecznym i publicznym, a zwłaszcza na dyskryminację kobiet. Tym samym bliskie są nam postulaty ruchów feministycznych, domagających się równych praw dla mężczyzn i kobiet w różnych obszarach życia.

2. Jesteśmy wrażliwi na potrzeby mniejszości społecznych i kulturowych. Niektóre spośród nich wymagają specjalnej uwagi i pomocy, ze względu na doświadczaną przez nie dyskryminację bądź ze względu na ich specjalne potrzeby lub ograniczenia. Sprzeciwiamy się twierdzeniom, jakoby obecność w społeczeństwie mniejszości obyczajowych i kulturowych, w tym mniejszości seksualnych, stanowiła krzywdę i opresję dla większości, z uwagi na „zły wpływ”, jaki mniejszości mogą mieć na niektórych członków większości (np. na dzieci).

Ten sam argument i tak samo nieuczciwie zastosować można w drugą stronę, czyli w odniesieniu do większości wywierającej wpływ na mniejszości. Nazywamy opisaną tu postawę niektórych przedstawicieli dominujących kulturowo grup nietolerancją; w nietolerancji widzimy zaś zapowiedź represji, izolacji społecznej, wykluczenia i przemocy. Dlatego stanowczo opowiadamy się przeciwko niej, co nie oznacza, że nie zdajemy sobie sprawy i nie akceptujemy tego, że w klimacie społecznym i organizacji życia potrzeby i formy zachowania większości w naturalny sposób utrzymują przewagę nad zjawiskami mniejszościowymi.

3. Odróżniamy tożsamość płciową od orientacji seksualnej, a jednocześnie jesteśmy świadomi, że istnieją skomplikowane związki między jednym i drugim. Mężczyźni i kobiety w różnych epokach i różnych kulturach rozmaicie kształtują swoje stosunki i rozmaicie manifestują swoją tożsamość płciową. Nie istnieje jeden uniwersalny model bycia mężczyzną ani bycia kobietą. Występują tu różnice historyczne i kulturowe, a także różnice w obrębie tego samego społeczeństwa.

Inaczej przeżywa i manifestuje swoją męskość współczesny kapłan katolicki, a inaczej bokser wagi ciężkiej. Inną rolę jako kobiety widzi dla siebie zakonnica, a inną aktorka filmowa. W różny też sposób można odgrywać role matki czy siostry albo ojca czy brata. Nie należy domagać się od nikogo, aby podporządkował się jednemu modelowi życia i obyczaju – życie jest różnorodne i bogate, a w społeczeństwie wolnych ludzi jest miejsce dla wielu światopoglądów i stylów życia, łącznie z tymi konserwatywnymi.

Mamy szacunek dla tej różnorodności i dla osobistego prawa każdego człowieka do przeżywania w odpowiadający mu/jej sposób własnej płciowości, a także seksualności. Niemniej dostrzegamy, iż niektóre role płciowe i seksualne związane są z opresją i podporządkowaniem kobiet władzy mężczyzn – w takim wypadku opowiadamy się za zmianą panujących obyczajów społecznych, zwłaszcza zaś wtedy, gdy sankcjonują one przemoc.

Absolutnie nie godzimy się na używanie przemocy fizycznej wobec kobiet pod pretekstem wolności obyczajowo-religijnej. Granicą tolerancji nie jest wyobrażenie większości lub takich czy innych autorytetów publicznych odnośnie do tego, co jest obyczajne, a co nie (np. w sferze stroju lub modelu pożycia), lecz wyłączne bezpieczeństwo i prawa innych osób. Inaczej mówiąc, każdemu wolno żyć tak, jak chce, jeśli tylko nikogo nie krzywdzi, np. poprzez ograniczanie czyichś praw lub stosowanie innych form opresji, takich jak obrażanie i wyszydzanie (mowa nienawiści), okazywanie pogardy, wykluczanie, dyskryminowanie w rozmaitych sytuacjach społecznych i zawodowych. Dlatego też w naszym przekonaniu takie postawy jak rasizm albo homofobia (wrogość wobec osób homoseksualnych) są nie do zaakceptowania, znajdują się poza granicą tego, co może być publicznie tolerowane.

4. Pamiętamy, że oprócz osób o jednoznacznie lub prawie jednoznacznie określonej heteroseksualnej orientacji istnieją osoby odczuwające pociąg do osób tej samej płci bądź do obu płci. Domagamy się tego, aby osoby homoseksualne bądź w dowolny inny, wykluczający przemoc sposób doświadczające własnej seksualności miały te same prawa i możliwości życiowe co heteroseksualna (heteronormatywna) większość.

Nie widzimy żadnych poważnych argumentów przemawiających przeciwko temu, aby osoby homoseksualne mogły korzystać z tych samych bądź analogicznych praw co osoby heteroseksualne, także w zakresie życia rodzinnego. Potrzeba życia w prawnie usankcjonowanym związku oraz pragnienie posiadania i wychowywania dzieci nie zależy od orientacji seksualnej, która nie powinna stanowić tu przeszkody.

Większość heteroseksualna nie doznaje żadnego uszczerbku ani straty, gdy prawa do zawierania małżeństw przyznawane są także osobom żyjącym w parach jednopłciowych. Za oparte na uprzedzeniach uważamy też twierdzenie, że dzieci wychowywane przez pary jednopłciowe są przez ten fakt pokrzywdzone. Za niedopuszczalne uważamy zwłaszcza wskazywanie w tym kontekście na „niebezpieczeństwo”, iż zostaną one „nauczone” czy w inny sposób wdrożone w homoseksualność.

Nawet gdyby tak miało być (a praktyka tego nie potwierdza), to nie można tego uważać za krzywdę dla dziecka – homoseksualność nie jest bowiem wadą ani chorobą, lecz jedną z form przeżywania seksualności, której dyskryminowanie jest niedopuszczalne etycznie ani prawnie.

Jednocześnie stanowczo odrzucamy jako nieetyczne dywagacje na temat statystycznej zależności między orientacją seksualną a przestępczością seksualną. Nawet gdyby było prawdą, że wśród osób homoseksualnych jest więcej pedofilów niż wśród osób heteroseksualnych, to nie może to być podstawą żadnych represji ani nierównego traktowania, podobnie jak ewentualne stwierdzenie, że osoby jedzące mięso częściej dopuszczają się zabójstw niż wegetarianie, nie upoważniałoby do dyskryminowania tych pierwszych.

5. Pamiętamy, że oprócz osób, które identyfikują się jednoznacznie jako kobiety bądź mężczyźni, są i takie osoby, których poczucie przynależności płciowej nie jest tak jednoznaczne bądź jest zmienne. Jesteśmy przekonani, że również te osoby mają pełne prawo przeżywać, kształtować i manifestować swoją tożsamość, która powinna spotykać się z publiczną, a nawet prawną akceptacją.

Uważamy bowiem, że każdy, kto korzysta ze swej wolności samookreślenia w sposób nieczyniący krzywdy innym ludziom, ma do tego pełne prawo i nie powinien być w żaden sposób z tego powodu represjonowany. Co więcej, uważamy, że jeśli osoby należące do pewnej mniejszości w zakresie doświadczenia i kulturowego manifestowania płci i seksualności mają specjalne potrzeby, których spełnienie wymaga zmian w prawie lub jakichś rozporządzeń władzy, to tego rodzaju ułatwienia powinny być z uwagi na te osoby wprowadzane w życie, jeśli tylko nie dzieje się to z krzywdą dla innych.

Szczególną wrażliwość okazujemy osobom cierpiącym z powodu niezgodności ich płci biologicznej i psychicznej. Osobom odczuwającym pragnienie, aby dokonać zmiany płci nie tylko w sferze symbolicznej, takiej jak imię, ubiór czy uczesanie, lecz ponadto w większym lub mniejszym stopniu odmienić swoje ciało, by bardziej odpowiadało wyglądem płci, z którą się identyfikują, powinno się zapewnić warunki prawne i organizacyjne ułatwiające dokonywanie pożądanych przez nie zmian.

6. Wyrażamy przekonanie, że każdy człowiek, nie tylko należący do kulturowej i obyczajowej większości, ma pełne prawo realizować swoją potrzebą samoidentyfikacji w różnych zakresach aktywności i doświadczenia, której to potrzeby integralnym składnikiem jest pragnienie wyrażania siebie, tj. wyrażania swojej tożsamości i przekonań.

Dlatego domaganie się od osób należących do pewnej mniejszości z uwagi na swoją płciowość (gender) lub seksualność (LGBTQ), aby swoje preferencje ukrywały i nie manifestowały ich publicznie, uważamy za formę opresji i dyskryminacji. Tak jak ogromną i ważną potrzebą człowieka jest prywatność i intymność, której nie wolno naruszać opresyjnym i opartym na hegemonizmie kulturowo-obyczajowym prawem, również potrzeba ekspresji i manifestowania tego, kim i jakim/jaką się jest, musi być uszanowana.

Ta potrzeba jest szczególnie silna w dziedzinie miłości i związków kochających się ludzi. Nie wolno odmawiać osobom homoseksualnym bądź w inny sposób odmiennym pod względem orientacji seksualnej i identyfikacji płciowej niż większość prawa do publicznego manifestowania swojej miłości i swojego szczęścia. Zdecydowanie odrzucamy koncept „zgorszenia” jako argument na rzecz spychania nieheteronormatywnej miłości w sferę wyłącznie prywatną.

7. Najważniejszym środkiem zwalczania nietolerancji oraz budowania otwartego, wolnego od uprzedzeń i dyskryminacji społeczeństwa jest edukacja. Domagamy się, aby szkolnictwo publiczne wzięło na siebie zadanie kształtowania postaw tolerancji i szacunku dla różnorodności i odmienności w różnych obszarach kultury i obyczajów.

Konieczne jest w tym kontekście również upowszechnianie wiedzy o różnorodności postaw i preferencji w zakresie życia płciowego i tożsamości płciowej, gdyż tylko wiedza pozwala skutecznie zabezpieczyć młodzież przed podatnością na kłamliwą, w tym homofobiczną propagandę. Wiedza o ludzkiej seksualności powinna być upowszechniana w szkołach również ze względu na potrzebę uwrażliwienia dzieci i młodzieży na niebezpieczne zachowania seksualne, na czele ze „złym dotykiem” i wszelkiego rodzaju przemocą seksualną.

Kultura życia seksualnego, poważny i odpowiedzialny stosunek do seksu, a także świadomość prokreacyjna mogą być skutecznie upowszechniane jedynie poprzez edukację seksualną w szkołach. Dostęp do takiej edukacji uważamy za prawo przysługujące starszym dzieciom i młodzieży.

8. Uważamy za istotne, aby prowadzone były i wspierane ze środków publicznych badania naukowe (socjologiczne, psychologiczne, historyczne) na temat różnych – historycznie kulturowo zmiennych – form przejawiania się ludzkiej płciowości i seksualności, nie wyłączając badań nad zjawiskami antagonizmu płci oraz dyskryminacji ze względu na płeć.

Za bardzo istotne uważamy również badania nad niedocenianym wcześniej udziałem kobiet w różnych obszarach twórczości kulturowej oraz genderową specyfiką tej twórczości. Zarówno szeroko rozumiane gender studies, jak i studia feministyczne stanowią niezwykle cenny składnik współczesnej humanistyki i nauk społecznych.
Żabodukt Postów: 26595
kumak
Żabodukt, postów: 26595
Wtorek, 11 czerwca 2019 23:08:59
+1
+4 -3
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
wiocha to wiocha nawet jeśli są asfaltowe ulice i murowane domy- wiocha w waszych umysłach
https://www.wprost.pl/kultura/10224555/anja-rubik-o-homofobii-w-polsce-jesli-urodziles-sie-w-malym-miasteczku-na-tolerancje-nie-ma-co-liczyc.html?fbclid=IwAR3ug1yprb-M2Z_RczRnGr_UlqZ8MT80xxI_4-_F4BkTkzJ1KuZgMjJYiUM
Anja Rubik o homofobii w Polsce: Jeśli urodziłeś się w małym miasteczku, na tolerancję nie ma co liczyć
Żabodukt Postów: 26595
kumak
Żabodukt, postów: 26595
Środa, 12 czerwca 2019 00:02:44
0
+4 -4
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Wzięła kil­ku­let­nią córkę na Pa­ra­dę Rów­no­ści, spły­nę­ła na nią fala obelg. "To my je­ste­śmy tra­dy­cyj­ną ro­dzi­ną"
https://natemat.pl/275577,parada-rownosci-kobieta-zabrala-7-letnia-corke-spotkal-ja-hejt?AD&fbclid=IwAR2cdWt6IefeDkUEpSJafIvAHY9JqqVeFSjML3wczFZGhHyL_1eGkTlR9yk
Żabodukt Postów: 26595
kumak
Żabodukt, postów: 26595
Środa, 12 czerwca 2019 08:19:31
+1
+5 -4
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
kumak myśli tak samo...
Saramonowicz przekonuje, że skoro chrześcijański Bóg jest jedynie wytworem ludzkiej wyobraźni i nie jest bardziej prawdziwy od "krasnali i elfów" to nie da się go obrazić.

"Nie mogę zatem obrazić Zeusa, Hamleta, Bazyliszka, Legolasa czy Gapcia, bo poza ludzką wyobraźnią, choćby zbiorowo była liczona w miliony, ich nie ma. To samo dotyczy Jahwe. Dla większości z kilku miliardów ludzi na świecie to byt równie realny, co Harry Potter, Han Solo czy Batman" – przekonuje twórca "Testosteronu". https://dorzeczy.pl/kraj/105313/Saramonowicz-Dla-mnie-Bog-istnieje-tak-samo-jak-krasnale-elfy-smoki.html?fbclid=IwAR2DIHzfR_XEIMf4mmPxzRqMlA8mJ_5BuequtVuYYnxnDkYq7H3t5SMQDeQ "Można w jakimś miejscu na Ziemi, o zbliżonym do Polski daltonizmie legislacyjnym, wprowadzić prawo, które uzna, że wypowiedzi na temat Gapcia, Zeusa czy Batmana podlegają kontroli i te z nich, które zostaną uznane przez prawodawcę za obraźliwe, staną się pretekstem do kar, łącznie z uwięzieniem. Ale w niczym to nie zwiększy boskości Zeusa, skuteczności Batmana czy powagi Gapcia" – napisał Saramonowicz na Facebooku.
Żabodukt Postów: 26595
kumak
Żabodukt, postów: 26595
Środa, 12 czerwca 2019 08:39:47
+2
+5 -3
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Jakiego Kościoła jest ksiądz biskupem?
- Zjednoczonego Ekumenicznego Kościoła Katolickiego, który nie jest uznawany przez Watykan. Kościół działa m.in. w Australii, w Wielkiej Brytanii, w Kenii, w Indiach, w USA. Ma ok. 5 tys. wiernych. Sakrę biskupią otrzymałem w 2012 roku w Portsmouth w Wielkiej Brytanii z rąk arcybiskupa metropolity Zjednoczonego Ekumenicznego Kościoła Katolickiego Terry’ego Flynna.

Stąd cała burza , bo ten kościół nie jest zarejestrowany w Polsce i po prostu polski kościół nie wiedział, że są jeszcze inne kościoły...
http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,24888139,czym-bylo-nabozenstwo-na-paradzie-rownosci-ktore-krytykuje.html?fbclid=IwAR3tQXtLGfdyPSZXQEpSiCbELPZkgrBqo2DgpZSbABHkTa81-qab9pWdgfE#S.main_topic-K.P-B.1-L.3.zw?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta_Wyborcza
Żabodukt Postów: 26595
kumak
Żabodukt, postów: 26595
Środa, 12 czerwca 2019 08:50:57
-1
+4 -5
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
tak było
Post edytowany
Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Miańsk Postów: 285
jaroslavPOLSKEzbav
Miańsk, postów: 285
Środa, 12 czerwca 2019 08:52:20
-2
+2 -4
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
BRAWO PiS!
Żabodukt Postów: 26595
kumak
Żabodukt, postów: 26595
Środa, 12 czerwca 2019 09:20:24
-2
+3 -5
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Jak dla mnie to lgbt w kościele ma się dobrze

Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Żabodukt Postów: 26595
kumak
Żabodukt, postów: 26595
Środa, 12 czerwca 2019 11:47:21
+1
+4 -3
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Grupa Stonewall promuje Marsz Równości żartobliwym spotem
Poznańska grupa Stonewall zrobiła żartobliwy spot dotyczący Marszu Równości, który jest pastiszem Wiadomości. W belkach wykorzystano prawdziwe nagłówki artykułów, które znaleźć można na stronach prawicowych mediów. Organizacja zachęca w ten sposób, aby wspierać finansowo najbliższą edycję Pride Week. "Nie zmienimy postępowania dziennikarzy telewizji publicznej. Jedyne, co możemy, to ich wyśmiać" - mówi Mateusz Sulwiński.

Grupa Stonewall, odpowiedzialna m. in. za Poznań Pride Week 2019 oraz poznański Marsz Równości, stworzyła żartobliwy film, w którym prezentuje "alternatywne" wiadomości. Spot ma za zadanie promować poznański Marsz Równości, a także zwraca się do odbiorców z prośbą, aby wsparli wydarzenie finansowo.https://queer.pl/news/202932/grupa-stonewall-promuje-marsz-rownosci-zartobliwym-spotem?fbclid=IwAR2Q4G82opQyKC1b6MzIVzRsCNUqd9z2RVmN_8_fklvLN0WTN3aYdzOrJmA
mińsk m Postów: 1400
michal1965
mińsk m, postów: 1400
Środa, 12 czerwca 2019 11:56:17
-1
+4 -5
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
@wiocha to wiocha nawet jeśli są asfaltowe ulice i murowane domy- wiocha w waszych umysłach

Słuszną samokrytykę żeście złożyli.

Powiem więcej.
Człowiek z wiochy wyjdzie ale wiocha z człowieka-nigdy
Jestescie ksiązkowym przykładem.
Żabodukt Postów: 26595
kumak
Żabodukt, postów: 26595
Środa, 12 czerwca 2019 13:15:57
+2
+5 -3
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Michale- napisz gdzie jeździłeś na wakacje do babci bo ja chodząc do Kopernika poznałem mnóstwo okolicznych wsi ponieważ na OKRZEI ZBUDOWANO NOWE BLOKI I TAM LUDZIE DOSTALI MIESZKANIA.identycznie było z bolkami ZNTK i FUD gdzie znałem wszystkich mieszkańców- wszyscy mieli babcie po rożnych wsiach.kumak nigdy nie krył faktu że mimo że urodziłem się w Mińsku rodzina pochodzi ze wsi .Nie czuję z tego powodu żadnego wstydu ale śmieszą mnie ludzie podkreślający że ja z KĘDZIERAKU JAKBY SAMI BYLI CO NAJMNIEJ Z Paryża
Post edytowany 4 razy
Żabodukt Postów: 26595
kumak
Żabodukt, postów: 26595
Środa, 12 czerwca 2019 13:18:44
+1
+4 -3
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Mińsk Mazowiecki
Postów: 26452
sailor Wtorek, 11 czerwca 2019 • 21:04:30
0
+
-
i wy @kumacz możecie zostać tatusiem , przynajmniej teoretycznie- NIE TEORETYCZNIE A NAWET PRAKTYCZNIE PONIEWAŻ jest możliwość zostania ojcem ale nawet dziadkiem nie mając potomstwa- pisałem o tym z 5 lat temu
mińsk m Postów: 1400
michal1965
mińsk m, postów: 1400
Środa, 12 czerwca 2019 13:56:48
0
+4 -4
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
@Michale- napisz gdzie jeździłeś na wakacje do babci bo ja chodząc do Kopernika poznałem mnóstwo wsi.

Jedna mieszkała w Porębach, druga z Zalesiu. Obie zmarły kilkanaście lat przed moim urodzeniem. Dobre wychowanie zawdzięczam mamie, która, jak jej zaczynałem pyskować waliła z bekchendu czym miała pod ręką.Dzisiaj dzieci miastowych olewają starych a za próby dyscyplinowania grożą pójściem na policję.
Żabodukt Postów: 26595
kumak
Żabodukt, postów: 26595
Czwartek, 13 czerwca 2019 08:26:30
+1
+3 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Najsłynniejsza ostatnio polska sportsmenka-homofobka Zofia Klepacka wystąpiła w homofobicznym teledysku nieznanego szeroko rapera o pseudonimie Karat Napalm Grupa. Utwór "Grzechy sodomskie" powołuje się na Biblię już w pierwszych wersach:

"Powiesz, że jestem nietolerancyjny, ja tylko przewijam [?] o czym napisano w Biblii"

Powiedzmy więc pani Klepackiej (i Karatowi) co też jeszcze "napisano w Biblii":

Pwt 22, 5 "Kobieta nie będzie nosiła ubioru mężczyzny ani mężczyzna ubioru kobiety; gdyż każdy, kto tak postępuje, obrzydły jest dla Pana, Boga swego."

Pani Klepacka na teledysku jest ewidentnie w męskim ubiorze.

Kpł 19, 28 "Nie będziecie nacinać ciała na znak żałoby po zmarłym. Nie będziecie się tatuować. Ja jestem Pan!"

Pani Klepacka nosi mnóstwo tatuaży.

1 Kor 11, 5-6 "5 Każda zaś kobieta, modląc się lub prorokując z odkrytą głową, hańbi swoją głowę; wygląda bowiem tak, jakby była ogolona. 6 Jeżeli więc jakaś kobieta nie nakrywa głowy, niechże ostrzyże swe włosy! Jeśli natomiast hańbi kobietę to, że jest ostrzyżona lub ogolona, niechże nakrywa głowę!"

Pani Klepacka albo ma dziwną czapkę wyglądającą jak włosy, albo nie stosuje się do przepisów biblijnych (to Nowy Testament, żeby nie było, że wszystko ze starego).

Ale przede wszystkim Zofia Klepacka i Karat powinni sobie wziąć do serca słowo Ewangelii wg. św. Mateusza rozdział siódmy, wers pierwszy: "Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni."

Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników

Zaloguj się aby uczestniczyć w dyskusji oraz uzyskać dostęp do większej ilości wątków na tym forum.

Aktualności

OK