Zanim zawrzesz umowę zbadaj wiarygodność przyszłego kontrahenta.

DODANO: 2014/04/14

Podejrzewam, że doskonale wiesz o tym jak ważne jest, aby umowa zabezpieczała Twoje interesy, zawierała odpowiednie sformułowania, klauzule itp. Może to zabrzmi trochę jak herezja z ust prawnika, ale... to nie zapisy umowy, nawet te najbardziej przemyślane, są najważniejsze.

 

Wyobraź sobie taki scenariusz: jesteś właścicielem firmy budowlanej i realizujesz, jako generalny wykonawca, inwestycję budowlaną. Zawierasz umowę z podwykonawcą na wykonanie istotnego etapu robót budowlanych. Wybrałeś akurat tego wykonawcę bo zaoferował najniższą cenę. W celu zabezpieczenia się przed nienależytym wykonaniem umowy podwykonawczej zastrzegłeś niemałe kary umowne za wszelkie opóźnienia i niedociągnięcia. Ostatecznie jednak podwykonawca nie wywiązuje się z umowy. Ponosisz znaczne szkody i próbujesz wyegzekwować należne Ci kwoty tytułem kar umownych. Po trzech latach kosztownego sporu sądowego ostatecznie sąd prawomocnym wyrokiem nakazuje byłemu podwykonawcy zapłacić dochodzone przez Ciebie należności. Składasz wniosek egzekucyjny do komornika i... po paru miesiącach otrzymujesz postanowienie o umorzeniu egzekucji z powodu jej bezskuteczności.

Scenariusz taki niestety nie jest wcale napisany do amerykańskiego filmu science-fiction. W tym przypadku mamy do czynienia z polskim serialem dokumentalnym.

 

Jak myślisz, dlaczego dochodzi tak stosunkowo często do tego typu sytuacji? I tu nie chodzi wcale o właściwe zabezpieczenie swoich interesów w zawieranej umowie. Więc o jaki „grzech zaniechania" chodzi?  Tym grzechem jest brak sprawdzenia wiarygodności finansowej przyszłego kontrahenta.

Czy gdyby ów przedsiębiorca budowlany wiedział, że podwykonawca prawie nie ma majątku własnego, zawarł by z nim umowę? Nie sądzę. Ale nawet jeżeli zdecydowałby się na zawarcie umowy, zapewne nie poprzestałby na samych karach umownych jako środkach zabezpieczających wykonanie zobowiązań.

Szczerze więc zachęcam: sprawdzajmy (o ile i na ile to możliwe) wiarygodność finansową naszego potencjalnego kontrahenta przed podpisaniem umowy, a nie w trakcie jej realizacji.

A na zachętę :-) polecam następny wpis stanowiący o sprawozdaniu finansowym - darmowym źródle informacji o kondycji finansowej spółek prawa handlowego.

0

Komentarze

Do wpisu nie dodano komentarzy

Dodawanie komentarzy możliwe jest tylko dla zalogowanych użytkowników

Autor


Krzysztof Orski

 

Jestem radcą prawnym prowadzącym kancelarię prawną świadczącą usługi skoncentrowane wokół obszarów  prawa gospodarczego, prawa umów, prawa pracy oraz prawa nieruchomości i prawa budowlanego.

WIĘCEJ

Kategorie

Ostatnie wpisy

Tagi

Archiwum wpisów

Polecane strony