DO PRZECZYTANIA, DO OBEJRZENIA, DO POSŁUCHANIA
Autor: DARIUSZ MÓL

Książki pod choinkę 2016

DODANO: 2016/12/10

wajda Wajda. Kronika wypadków filmowych
Każdy z nas ma na pewno swoje ulubione filmy Andrzeja Wajdy, czy te starsze, czy te ostatnie. Do kin wkrótce wejdą „Powidoki", którym Bogusław Linda robi niezbyt fortunną „reklamę". Tymczasem Bartosz Michalak postanowił spisać kronikę wypadków filmowych Mistrza oddając głos tym, którzy je z nim współtworzyli: aktorom, operatorom, producentom, kostiumologom, scenarzystom, scenografom. Każdy z nich dokłada swoje spostrzeżenia, uwagi, zachwyty, a czasem niezadowolenie do swoistego portretu jednego z najważniejszych polskich reżyserów, który zdobył Oscara za całokształt twórczości. Andrzej Wajda zmarł tuż przed premierą książki, nie można więc było w niej zawrzeć tego smutnego faktu, ale nie zmienia to merytorycznej wartości „Kroniki". Książkę uzupełniają także zdjęcia z planów, a także rysunki do różnych filmów, czy notatki Andrzeja Wajdy na scenariuszach. Dla każdego konesera polskiego kina to pozycja obowiązkowa.
 
Wyd. MG
msza Msza za miasto Arras
Można powiedzieć, że to książka kultowa. Andrzej Szczypiorski pisał ją po marcu 1968 roku i ukończył przed grudniem 1970 roku. To dwie daty, szalenie ważne dla współczesnej historii Polski i mające ogromny wpływ na odbiór tekstu. Kiedy książka ukazała się 45 lat temu wzbudziła wiele szumu - bo przecież nietrudno było piętnastowieczne wydarzenia z brabanckiego miasta Arras odnieść do ówczesnej sytuacji w kraju. Przejmującą interpretację powieści Szczypiorskiego można obejrzeć na deskach Teatru Narodowego w wykonaniu Janusza Gajosa (trudno jest dostać bilety!), ale wydanie papierowe długo nie było wznawiane. Tym bardziej się cieszę, że po wielu latach znów można kupić tę książkę. Czytając o wydarzeniach z lat 1458-1461, kiedy to Arras zostało nawiedzone klęską zarazy i głodu, a później uległo psychozie i stało się areną prześladowań Żydów, polowań na czarownice, oskarżeń i mordów, znów jest szalenie aktualne. Ten wciągający traktat o naturze ludzkiej, walce dobrem i złem, ksenofobii wciąż wzbudza dreszcze podczas lektury. A skojarzenia ze współczesną Polską są oczywiste. I znów przypomina się smutne stwierdzenie, że historia niczego nas nie uczy.

Wyd. Muza
dom Dom czwarty
Katarzyna Puzyńska przyzwyczaiła nas do tego, że nie musimy zbyt długo czekać na kolejne części sagi o policjantach z Lipowa. Bardzo mnie to cieszy, bo już wiele razy pisałem na kanapie, że jestem fanem tych opowieści i z czystym sumieniem polecam je każdemu fanowi kryminałów. „Dom czwarty" to siódmy tom serii, w którym komisarz Klementyna Kopp zostaje poproszona o przyjrzenie się sprawie morderstwa Róży Grabowskiej z 2014 roku w swojej rodzinnej miejscowości. Tylko, że w drodze do Złocin znika bez śladu. Daniel Podgórski, choć mieszkańcy twierdzą, że Kopp nie dotarła na miejsce, nie wierzy w taką wersję wydarzeń. I zaczyna węszyć... Katarzyna Puzyńska wciągająco snuje swoją historię przeskakując po różnych planach czasowych - od współczesności, przez 2014 rok, do okrutnej egzekucji z 1939 roku, kiedy Niemcy weszli do Polski. Kto maluje czarne graffiti i podrzuca martwe ptaki? Gdzie jest Klementyna? Jakie będą losy Podgórskiego i Weroniki Nowakowskiej? Opowieść toczy się wartko, mechanizmy i motywy zbrodni jak zwykle zaskakują i w miarę upływu kolejnych rozdziałów napięcie sięga zenitu. Kto nie czytał wcześniejszych książek, na pewno nie będzie mu przeszkadzać, że to siódmy tom. A najlepiej sprezentować także poprzednie, choćby rozpoczynającego sagę „Motylka".

Wyd. Prószyński i S-ka
przepisy Świąteczne przepisy
Jamie Oliver zarzeka się, że to jego pierwsza i ostatnia książka z przepisami na święta, więc tym bardziej dla każdego fana brytyjskiego kucharza jest to pozycja obowiązkowa. Zresztą, kto nie lubi Jamiego, sposobu w, jaki gotuje i opowiada o jedzeniu? W „Świątecznych przepisach" znajdziecie aż 150 receptur na klasyczne bożonarodzeniowe dania, jak i te bardziej nowoczesne, takie, które Oliver podaje na święta w swoim domu. Są przystawki, dania główne i z warzyw, desery i przeróżne łakocie, sosy, dipy, przekąski i drinki. Można dowiedzieć się nawet, jak zrobić smakowite prezenty. Jamie podpowiada także, jak nakarmić niespodziewanych gości, czy usprawnić pracę w kuchni, gdy trzeba przygotować kilkanaście potraw naraz i zapewnia, że przedświąteczna gorączka wcale nie musi być gehenną. Tabele kalorii i wartości odżywczych pod każdym daniem przydadzą się tym, którzy dbają o to, aby jeść zdrowo. Z kolei piękne fotografie, także te rodzinne, dopełniają magii tej niezwykłej książki. „Będę zaszczycony, jeśli stanie się ona częścią Waszych bożonarodzeniowych przygotowań, oferując wsparcie i pomoc, dodając otuchy i wiodąc ku naprawdę smakowitym świętom. Mam nadzieję, że będziecie wracać do niej każdego roku" - pisze Jamie Oliver. No cóż, nic dodać, nic ująć :)

Wyd. Insignis
dzansu Dżanus. Dramatyczne przypadki Janusza Głowackiego
W ubiegłym roku Janusz Głowacki odsłonił swoją gwiazdę w Alei Gwiazd Literatury przed Miejska Biblioteką Publiczną. Elżbieta Baniewicz jest mińszczanką. To oczywiście zachęcająco-poboczne powody, które przywołałem, prezentując książkę na kanapie, związane raczej z naszym miastem, niż bohaterem tej biografii. Bo przecież historia Janusza Głowackiego sama w sobie jest warta zgłębienia. „Od debiutu otoczony był podziwem i zawiścią, uznaniem i niechęcią, szacunkiem i złośliwością". Choć jest wybitnym prozaikiem, dramaturgiem, scenarzystą, felietonistą, przylgnęła do niego łatka playboy. Tymczasem Elżbieta Baniewicz przewrotnie zaprasza czytelników w podróż „nie po domniemanych i prawdziwych romansach Janusza Głowackiego, ale po jego sposobie rozumienia i odczuwania świata". Jest to pełna zwrotów akcji opowieść o losach pisarza, które same w sobie są gotowym scenariuszem na film. I jak to zwykle w Wydawnictwie Marginesy, książka jest bogato ilustrowana zdjęciami z przedstawień, wycinków prasowych, czy z archiwum prywatnego.

Wyd. Marginesy
osiolkiem Osiołkiem
Andrzej Stasiuk znów rusza w drogę, oczywiście na Wschód (Ukraina, Rosja, Azja), swoim wysłużonym zielonym „osiołkiem". Towarzyszy mu Z., jako drugi do kierowania. Ale to Stasiuk gra pierwsze skrzypce w tej podróży i opowiada nam o niezwykłej więzi łączącej mężczyznę z samochodem - od dziecięcych wspomnień, po dorosłą fascynację mechaniką wałów, przegubów, chłodnic, świec, amortyzatorów i innych części połączonych ze sobą w działaniu. Mijamy kolejne puste krajobrazy, kolejne miasta, spotykamy tubylców, a Stasiuk w groteskowo-fantasmagoryczny sposób snuje jeszcze rozważania o przeszłości i współczesności, o polskich i wschodnich demonach, o wolności i uległości, zerkając na policyjne patrole, bo „niczego poza psiarnią się nie boi". Książka stwarza pozór ciągłości, ale to zbiór różności, takie lapidarium w drodze. I skarbnica cytatów do wyciągania, które potem można już sobie obracać w myślach, poza całym tekstem, dla przyjemności. Jak choćby ten: „Kiedyś wyprawa i jazda to były heroizm i wyzwanie. A teraz w dziurę wjedziesz, to ci się wszystkie światła zapalają, osiemnaście poduszek odpala, satelita zgłasza śmiertelne niebezpieczeństwo i za pięć minut jest pogotowie, straż pożarna i wsparcie psychologa. Kiedyś podróż była tajemnicą i człowiek się żegnał, jakby miał nie wrócić. Zwłaszcza w podróż na Wschód".

Wyd. Czarne
jamnik Jamnikarium
Babcia mojej żony miała uroczą jamniczkę o imieniu Tina. Bardzo ją lubiłem, za jej żywiołowość, poczucie humoru i charakter damy. Kiedy odeszła, pozostała po niej pustka i wiele wspomnień - „a pamiętasz, jak Tina to czy tamto?". Z tym większą radością zatopiłem się w lekturze „Jamnikarium" Agaty Tuszyńskiej i Loni, o esencji jamniczości, czyli tego wszystkiego, co jamnik chciałby powiedzieć ludziom o swoim rodowodzie, urodzie, charakterze, słabostkach, czy przeczytanych na Fejsie wpisach. Loni, suczce autorki, słucha się pysznie, ale to nie wszystko. Agata Tuszyńska opowiada nam o jamnikach znanych osób. I te historie także wciągają czytelnika bez reszty. Jedne dłuższe, drugie krótsze, ale ile się z nich można dowiedzieć o Bumsie Hiolskich, Czice Szymona Kobylińskiego, Dupku Melchiora Wańkowicza, Dusiołku Michaliny Wisłockiej, Florku Magdaleny Samozwaniec, Kacprze Beaty Tyszkiewicz, czy Puzonie Jerzego Wadorffa. A to i tak tylko kilka postaci wybranych dla przykładu. „Jamnikarium" to również zdjęcia, rysunki (jak choćby piękny „Chłopiec w oknie" Bruno Schulza), kolaże, które dopełniają wciągające opowieści. Absolutnie muszą tę książkę przeczytać i miłośnicy jamników i wielbiciele sztuki i literatury.

Wyd. MG
ameryca Podróż po Ameryce
Kto marzy, aby przyśnił mu się amerykański sen i ten, kto ów sen już wyśnił, będzie miał ogromną przyjemność z lektury zapisków Oriany Fallaci z „Podróży po Ameryce". To felietony/reportaże, w których znakomita włoska dziennikarka i pisarka w lekkim i błyskotliwym tonie opisuje „kraj wielu możliwości". „Mam prawo wiedzieć, kim są Amerykanie, czy są szczęśliwi, czy nie, czy są łajdakami, czy ludźmi przyzwoitymi. Mam prawo słuchać ich, obserwować, podglądać". A że jest drapieżna, bezkompromisowa, dociekliwa, ironiczna i potrafi zauważyć to, co umyka zwykłym ludziom, jej teksty pochłania się jak ciepłe bułeczki z powidłami do kawy na śniadanie. Po prostu czysta przyjemność! Co z tego, że zostały napisane ponad 40 lat temu - wnikliwe spojrzenie Fallaci wydaje się ponadczasowe. Ludzie wbrew pozorom tak szybko się nie zmieniają, jak technologia. Ale to przede wszystkim doskonałe felietony/reportaże, które zostają/śnią się w czytelniku na długo. Przecież Oriana Fallaci to „jeden z najbardziej czytanych i kochanych autorów na świecie".

Wyd. Świat Książki
meryl Meryl Streep. Znowu ona!
Meryl Streep to jedna z największych współczesnych aktorek. Premiera każdego jej nowego filmu z miejsca staje się wydarzeniem, bez względu na to, kogo zagra. Wiadomo, że zawsze będzie to aktorska uczta. Ale przecież każda opowieść ma swój początek. I właśnie do początków kariery Meryl odwołuje się Michael Schulman w swojej książce, aby zgłębić fenomen jednej z największych gwiazd współczesnego kina. Kiedy w 1975 roku skończyła szkołę aktorską, była jak wiele innych młodych aktorek, które czekają na swoją szansę na deskach teatru, albo na małym czy dużym ekranie. Co zdecydowało, że Streep prześcignęła je wszystkie? Jej oryginalna uroda, talent, upór, konsekwencja w działaniu? A może wszystko naraz? Schulman skrupulatnie zebrał informacje dotyczące swojej bohaterki i kreśli portret dziewczyny, a później kobiety, która stała się gwiazdą na własnych warunkach „nie pozwalając, by torowało jej drogę cokolwiek poza talentem i nieziemską pewnością siebie". Nie będę ukrywał, że uwielbiam Meryl Streep - dzięki tej biografii moje uczucie jeszcze się pogłębiło.

Wyd. Marginesy
roj Rój
Ul ma swoją dokładną i niezmienną strukturę, zwyczaje i obowiązki przypisane poszczególnym grupom pszczół. Zamieszkujący ul rój ma swoją hierarchię - trwałą i nienaruszalną. A każda przedstawicielka grupy pszczół ma ściśle wyznaczone zadania, które powinna sumiennie i bez sprzeciwu wykonywać. Najniższą kastą w hierarchii ula są sprzątaczki, z którego wywodzi się Flora 717, bohaterka powieści Laline Paull. Autorka zauroczyła mnie wiedzą na temat życia pszczół i pomysłowością przełożenia jej na fabularną historię, którą śledzi się z zapartym tchem. Dość ciekawym zabiegiem jest to, że Flora nie jest typem buntowniczki - wszystko jej się przydarza jakby z tajemniczego rozdania, ale właśnie to dzięki niej odmieni się los roju. Pewnie, że czytając książkę odniesienia do „Folwarku zwierzęcego", czy innych książek ze zwierzętami w roli głównej nasuwają się same, jednak brytyjska autorka nie ma aż tak politycznych ambicji, aby traktować jej powieść jako szczególne przesłanie. W końcu o systemach totalitarnych i ludzkiej kondycji z nimi związanej napisano i powiedziano już bardzo dużo. Paull proponuje nam raczej ciekawą obyczajową lekturę, której oryginalność polega na tym, że poznajemy sekretne życie pszczół.

Wyd. Prószyński i S-ka
wkuchni W kuchni Mamy i córki
Katarzyna Meller, siostra Marcina Mellera, oddaje do naszych rąk smaczną i pełną rodzinnych wspomnień książkę, w której przypomina przepisy swojej mamy, Beaty. „Od lat nosiłam się z zamiarem zebrania swoich przepisów i uwspółcześnionych wersji przepisów mojej Mamy. Prostszych, mniej czasochłonnych i zdrowszych, biorących pod uwagę obecny stan wiedzy i styl życia. Nie przenoszę jednak przepisów Mamy jeden do jednego. Wybrałam dania, które zostały ze mną na zawsze, których smaki nosimy z braćmi w sobie. Postanowiłam zebrać przepisy z rodzinnego domu i dodać do nich ulubione moje i moich dzieci, tym samym dopisując ciąg dalszy do tej historii" - pisze we wstępie aktorka. Książka podzielona jest na dwie części - „w kuchni mamy" i „w kuchni córki". Możemy więc wybierać wśród różnorodnych dań, ale co ważne, żadne nie są szczególnie skomplikowane - nawet ktoś pozbawiony talentu kulinarnego bez trudu je wykona. Potrawy są także pretekstem do przywołania rodzinnych tradycji, anegdot, wspomnień, opowieści - czyli coś dla ciała, i coś dla ducha. Książka uzupełniona jest o bogaty materiał fotograficzny - współczesnych i archiwalnych zdjęć rodziny Mellerów oraz potraw, które zrobił Radek Polak.

Wyd. Marginesy
jak Jak to możliwe?
I na koniec książka dla ciekawskich dzieci, czyli zbiór odpowiedzi na 175 pytań związanych z otaczającym nas światem i ludzkim ciałem. Większość pytań została zadana drogą mailową przez małych-ciekawskich z całego świata - z Brazylii, Indonezji, Australii i Kanady, z Omanu i Wielkiej Brytanii. Napływały one do gazety „Newsday", do rubryki zatytułowanej właśnie „Jak to możliwe?", w której Kathy Wollard wyjaśniała mniej lub bardziej zawiłe kwestie związane z różnymi kwestiami. Dlaczego niektóre piosenki zostają nam w głowie na długo? Dlaczego mamy w uszach wosk? Po co nam gęsia skórka? Czy można wywąchać nadchodzącą burzę? Dlaczego niebo jest niebieskie? Dlaczego mamy czkawkę? Ponoć nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi. W tej książce takich nie znajdziecie :) Wollard w przystępny sposób wyjaśnia wszelkie zawiłości. Większość tematów wzbogacona jest również komiksowymi ilustracjami oraz tabelką, w której znajdują się konkretne, często liczbowe informacje. Dodatkowo zamieszczono ciekawostki związane z danym tematem. Taka książka to prawdziwy skarb nie tylko dla małego odkrywcy, ale i dla rodziców, którzy będą się mogli nią posiłkować, gdy nie będą mieli pojęcia, jak odpowiedzieć na dany temat. Dla mnie bomba!

Wyd. Prószyński i S-ka
   

Autor

Dariusz Mieczysław Mól

Jestem dziennikarzem i reporterem. Pracowałem m.in. w „Super Expressie”, tygodniku „Naj”, miesięczniku „Claudia”. Od kilku lat pracuję jako „wolny strzelec”, prowadząc własną działalność jako „Mól TEKSTowy”.

WIĘCEJ

Kategorie

Ostatnie wpisy

Tagi

Archiwum wpisów