Hasło:
Strona główna

Potrafimy ze sobą jeszcze rozmawiać?

Jakoś tak się porobiło w naszym pięknym kraju, że próbuje się zagłuszać próby samodzielnego myślenia. Coś Ci się nie podoba, nad czym się zastanawiasz, konfrontujesz swój tok rozumowania z tokiem rozumowania innych, wygłaszasz nieopatrznie gdzieś (gdziekolwiek) swoją opinię i raptem: bach, lewy sierpowy: „głupi", prawy podbródkowy: „idiota". Oczywiście, bez podania argumentów. Po co Ci argumenty, jak żeś idiota. A żeś idiota, bo poddałeś w wątpliwość już raz rozstrzygniętą kwestię. No, wprawdzie nie rozstrzygniętą przez tego, co Ci zarzucił idiotyzm, ale rozstrzygniętą. No wydawałoby się, że rozstrzygniętą -  w końcu rozstrzygali ją mądrzy ludzie, często z „prof." przed nazwiskiem. A jak mądrzy - wiadomo - to wiedzą najlepiej.

U nas pewne sprawy rozstrzygane są błyskawicznie, czasami nawet dowody nie są potrzebne ani nawet wrak samolotu. Przecież przyczyna jest powszechnie znana. Bo podana przez media. Ktoś mądry już zadecydował. Za nas. Całą resztę. Tych niby mniej mądrych. 

Cenzura wbrew pozorom istnieje. Tematy tabu również. Wychowani przez gazety i telewizję t.zw. głównego nurtu chłoniemy podawaną nam papkę i skaczemy sobie do gardeł, jeśli ktokolwiek z nas zbłądzi i wyrazi jakąkolwiek wątpliwość. Potrafimy jeszcze ze sobą normalnie rozmawiać, wymieniać poglądy? Skuteczną cenzurą jest etykietowanie: argumentów idioty nikt nie będzie słuchał (dziś czytałem jak jedna pani argumentowała drugiej pani za pośrednictwem onetu: „czy ona jest naprawdę tak głupia"; wczoraj, na forum społecznościowym, o pewnej grupie społecznej: „hołota"). Czasami sobie myślę, że posługiwanie się inwektywami w dyskusji polityków jest przemyślane i zamierzone, bo pozwala skierować dyskusję z dala od rzeczowych argumentów. 

Zastanawialiście się Państwo, jakim prawem dziennikarze w Polsce tak często podają nam fakty ŁĄCZNIE z ich „prawidłową" interpretacją? To w trosce o Państwa, żeby Państwo nie musieli się długo zastanawiać, bo przecież „wiadomości, film i spać, bo trzeba rano wstać". Kryzys się skończył, rząd świetnie rządzi, mamy ministrów, którzy tylko czekają, jak nam ulżyć w naszej doli, a w 20 roku będziemy mieć 20 gospodarkę świata - huuuurrrraaaaa. 

 A jak ktoś podda to w wątpliwość to z całą pewnością - idiota.

Dodano: 2014-01-13
Komentarzy: 0


Do wpisu nie dodano komentarzy
Zaloguj się aby dodac komentarz
AUTOR

Obserwacje i wnioski. Mińskie peryferia. Poezja. Literatura. Spacery po mieście w słońcu i w słocie. Muzyka. Sport. Trochę tańca. Garść prawie filozoficznych uwag i prawie socjologicznych spostrzeżeń. Kilka zdjęć. Mój mińsko-mazowiecki blog."

Więcej
KATEGORIE
Polecane strony