Hasło:
Strona główna

Kultowa Anielina

Idąc na przystanek kolejowy, ten co go zwą kultowym, można podziwiać okoliczności przyrody. Ale nie tylko. W rowach przybywa w bezładzie rzuconych plastikowych belek, opakowań różnego rodzaju, z macdonalda, po pizzy, po cukierkach, między drzewami torby reklamówki wypełnione zbędnym badziewiem różnego sortu. BEZMIAR LUDZKIEJ BEZMYŚLNOŚCI, ocean lenistwa. Sama „kultowa" stacja nie wygląda lepiej. Chyba, ze jej kultowość ma polegać na tym, że będzie pierwszą utopioną w śmieciach. Po wszystkich „kultowych" czynnościach wykonywanych na „kultowej" stacji pozostają wszelkiego rodzaju opakowania po „kultowych" napojach i pokarmach. W bonusie: w rowach, pod drzewami torby z badziewiem wyrzucane nocą z przejeżdżających samochodów. Jak śpiewał kiedyś kultowy Sztywny Pal Azji: „to jest nasza kultura". Ale o kulturę to mogło chodzić 15 lat temu, teraz rzecz tyczy lenistwa i głupoty. I nie zmieni się nic, jeśli się coś nie przestawi w głowach. Pamiętam,  jak kilka lat temu przydybałem na gorącym uczynku typa z wypełnionymi reklamówkami w rękach, kręcącego się o 7 rano po lasku za (wtedy) Minolem. Widziałem w jego oczach, że kompletnie nie rozumie, co do niego mówię. Znaczy się: słowa rozumiał, ale nie obejmował ich znaczenia. Jak przypuszczam wykonywał przecież zupełnie naturalną dla niego rzecz - reklamówki wypełnione plastikowym szmelcem zostawiał w najbardziej odpowiednim do tego miejscu: w lesie, pod drzewami. Jakby szyszki przyniósł. Albo grzyby. Że co proszę? Że się rozłoży? Że samo zniknie? Jak się rozłoży i zniknie to poczują to w swoich organizmach dzieci tych co wyrzucają śmieci do lasów, ale niestety także tych, którzy tych śmieci do lasów nie noszą. Czyli nasze. Wtedy będzie płacz i zgrzytanie zębów, ale też będzie już za późno. Dlatego schylam czasem kark i podnoszę, przenoszę do śmietnika, wyrzucam we właściwe miejsce. Ale czemu tylko ja? Czemu nie widzę, jak robi to ktoś inny? Czemu nie widzę, jak robisz to Ty? Czemu gmina, przynajmniej raz w roku, chociaż w święto ziemi, nie podstawi kontenera, nie zaopatrzy chętnych w worki, nie powie: „zbierzcie tylko, my zabierzemy" ? Szkoda pieniędzy? Brak środków? Nie, brak chęci. Tylko tyle trzeba.

Dodano: 2014-03-20
Komentarzy: 0


Do wpisu nie dodano komentarzy
Zaloguj się aby dodac komentarz
AUTOR

Obserwacje i wnioski. Mińskie peryferia. Poezja. Literatura. Spacery po mieście w słońcu i w słocie. Muzyka. Sport. Trochę tańca. Garść prawie filozoficznych uwag i prawie socjologicznych spostrzeżeń. Kilka zdjęć. Mój mińsko-mazowiecki blog."

Więcej
KATEGORIE
Polecane strony